Regeneracja "magicznych oczek"

Teoria lamp elektronowych, techniki próżniowe, zagadnienia konstrukcyjne. Nic dodać, nic ująć. Wszystko o lampach.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6305
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: Thereminator »

W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

ballasttube
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1873
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: ballasttube »

Co za telepatia!!! Kolego Thereminator!
Od wczoraj o tym samym myślę.
Kiedyś pracowałem przy telefonach i od
razu mi się ten obrotowy wskaźnik zajętości przypomniał.
Ja myślałem,aby ten wskaźnik LEDowy sterować wtórnikiem katodowym
na jakiejś miniaturowej triodzie heptalowej np.EC92.6C1P,zamontowanej
w otwór po dużym, stojącym kondensatorze elektrolitycznym,
albo nawet - w kubku po nim:-),pozostawionym w dawnym miejscu:-)

Kiedyś miałem Lorenza 200 W lub GW,ze wskaźnikiem cieniowym
z miliamperomierzem,ruchomą przesłoną zamiast wskazówki
i żaróweczką.Ale nie wiem,czy podbierze się zieloną żaróweczkę.
No i wskaźnik był prostokątny,bliższy obecnym EM84,niż okom okrągłym.
Mam taki z aukcji demobilowych z wiadomego serwisu "alergicznego:-)"
kupiony miliamperomierz o średnicy,jak "oko magiczne" okrągłe.
Trzeba by pomyśleć nad jakąś zegarmistrzowską robotą.
Zamiast skali może by dać matówkę z plastiku, a za nią - diody zielone?
Wskazówka miałaby przyklejoną leciutką stożkową przesłonę.
Sterowałoby się przesłoną,a nie - diodami.Chyba na Y/T też coś podobnego
jest?

Inna sprawa:
Widziałem kiedyś miniaturowe lampki oscylograficzne niemieckie.
Jak do wizjerów kamwidów VHS.
Czy można na nich uzyskać kolor zielony?
Albo czy są takie z kolorem zielonym świecenia?

ballasttube
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1873
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: ballasttube »

Co za telepatia!!! Kolego Thereminator!
Od wczoraj o tym samym myślę.
Kiedyś pracowałem przy telefonach i od
razu mi się ten obrotowy wskaźnik zajętości przypomniał.
Ja myślałem,aby ten wskaźnik LEDowy sterować wtórnikiem katodowym
na jakiejś miniaturowej triodzie heptalowej np.EC92.6C1P,zamontowanej
w otwór po dużym, stojącym kondensatorze elektrolitycznym,
albo nawet - w kubku po nim:-),pozostawionym w dawnym miejscu:-)

Kiedyś miałem Lorenza 200 W lub GW,ze wskaźnikiem cieniowym
z miliamperomierzem,ruchomą przesłoną zamiast wskazówki
i żaróweczką.Ale nie wiem,czy podbierze się zieloną żaróweczkę.
No i wskaźnik był prostokątny,bliższy obecnym EM84,niż okom okrągłym.
Mam taki z aukcji demobilowych z wiadomego serwisu "alergicznego:-)"
kupiony miliamperomierz o średnicy,jak "oko magiczne" okrągłe.
Trzeba by pomyśleć nad jakąś zegarmistrzowską robotą.
Zamiast skali może by dać matówkę z plastiku, a za nią - diody zielone?
Wskazówka miałaby przyklejoną leciutką stożkową przesłonę.
Sterowałoby się przesłoną,a nie - diodami.Chyba na Y/T też coś podobnego
jest?

Inna sprawa:
Widziałem kiedyś miniaturowe lampki oscylograficzne niemieckie.
Jak do wizjerów kamwidów VHS.
Czy można na nich uzyskać kolor zielony?
Albo czy są takie z kolorem zielonym świecenia?

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6305
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: Thereminator »

https://www.youtube.com/watch?v=kWbvqDzr2Bc

Ale nie wiem,czy podbierze się zieloną żaróweczkę.
Patent podpatrzony z podświetlania wskaźników wysterowania z jakiegoś sprzętu marki AKAI, które mam w pudełku z rupieciami (fotki nie będzie) - małe rurkowe żaróweczki z naciągniętymi koszulkami z zielonego przezroczystego tworzywa.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

ballasttube
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1873
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: ballasttube »

Dziękuję przejmie za sugestie i link i pozdrawiam.
Jacek

Alek
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 965
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: Alek »

ballasttube pisze:
wt, 31 marca 2020, 23:46
[…]
Może nam Kolega ALEK wyprodukowałby wizualny analog "zielonego oka":-)?
Pewno zrobi... Na razie robię pewną porcję spłaszczy do prób, bo na pewno część się zniszczy podczas testów. Ostrzegam, że konstrukcja będzie bardzo uproszczona... Czy ma ktoś zdjęcia oka DM21?

ballasttube
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1873
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: ballasttube »

Na radiomuseum są tylko bardzo skromne obrazki tego oka,generalny wygląd zewnętrzny i rozpiska cokołu.
I są zacytowani autorzy postów.Nie wiem,jak u nich jest z korzystaniem z tych postów,jak się nie należy.
Goście mogą ściągać tylko obrazki widoczne na danej stronie radia lub elementu,o ile mi wiadomo.
Może się mylę?Przykro mi,ze nie mogę więcej podpowiedzieć.Pozdrawiam i życzę zdrowych i spokojnych świąt wielkanocnych.

ballasttube
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1873
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: ballasttube »

Na radiomuseum są tylko bardzo skromne obrazki tego oka,generalny wygląd zewnętrzny i rozpiska cokołu.
I są zacytowani autorzy postów.Nie wiem,jak u nich jest z korzystaniem z tych postów,jak się nie należy.
Goście mogą ściągać tylko obrazki widoczne na danej stronie radia lub elementu,o ile mi wiadomo.
Może się mylę?Przykro mi,ze nie mogę więcej podpowiedzieć.Pozdrawiam i życzę zdrowych i spokojnych świąt wielkanocnych.

Alek
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 965
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: Alek »

Tak, widziałem stronę z "Radiomuseum"". W katalogu lamp jest tylko obrazek ekranu tej lampy.

Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 10249
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: tszczesn »

Na Radiomuseum jest trochę zdjęć tej lampy - ale tylko z zewnątrz (Wygląda jak EM34 ). Rozumiem, że tobie chodzi o konstrukcję wewnętrzną? To niestety takich fotek nie ma. Nigdzie nie widziałem fotografii pokazującej jej bebechy.

Alek
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 965
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: Alek »

Chcąc stwierdzić, jaka jest różnica materiałowa między lampami 6E5C a EM4 poprosiłem o wykonanie badań rentgenowskich ekranu tej pierwszej lampy. Na próbę była wzięta lampa zużyta, z przepalonym włóknem. Wynik tego badania jest dość zaskakujący, bowiem wewnętrzna strona ekranu, a więc ta, która powinna być powleczona luminoforem wykazała obecność krzemu i niklu. Innych pierwiastków nie było widać. Spodziewałem się cynku, ale jego zawartości nie stwierdzono. Druga strona tego ekranu to praktycznie czysty nikiel.
Co się tyczy prób regeneracji tych lamp, mogę podać tu jedynie pewną liczbę stwierdzeń i dość ogólnikowych wniosków.
Lampy te przy próbie wygrzewania indukcyjnego ekranu zachowują się następująco: z ekranu odparowuje na szkło ciemny nalot, ale ekran tylko nieznacznie staje się bielszy i to po kilkudziesięciosekundowym wygrzewaniu. Po wygrzewaniu ekranu lampy wykazują zawsze emisję zerową dla nominalnego napięcia żarzenia 6,3V. Emisję daje się odzyskać przykładając napięcie żarzenia 12-16V. Jest regułą, że emisja po podaniu takiego napięcia powoli, ale wyraźnie rośnie. Nie towarzyszy temu żaden widoczny obłok świecącego gazu wokół katody, co wydaje się świadczyć o tym, że próżnia w lampie jest dość dobra. Wydaje się więc, że utrata emisji katody następuje w przede wszystkim związku z osiadaniem na katodzie materiału z ekranu, a nie przez oddziaływanie na katodę wydzielonych przy wygrzewaniu gazów.
Świadczy o tym jeszcze inny fakt. Po wyłączeniu tak podwyższonego żarzenia (po osiągnięciu emisji równej 5 mA lub wyższej) emisja szybko spada (stygnięcie katody). Przyłożenie nominalnego napięcia żarzenia daje emisję zerową lub bardzo nieznaczną. Dopiero powtórzenie przegrzewania wiele razy (nawet do 20-24V) pozwala przywrócić utraconą emisję przy napięciu nominalnym. Zdarzają się przypadki odzyskania 100% emisji. Dotyczy to lamp, które przed całym procesem wykazywały 80-100% emisję. Lampy zachowują się więc tak, jakby konieczne było wyparowanie z ich katod jakiegoś zatruwającego je składnika. Niestety w procesie przegrzewania katod może zachodzić szkodliwe zjawisko złuszczania się warstwy tlenkowej.
Ogólnie rzecz biorąc wyniki regeneracji tych lamp są często niepomyślne, czego jedną z przyczyn bywa bardzo cienka warstwa luminoforu nałożona przez producenta.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4253
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: Tomek Janiszewski »

A co tak naprawdę dziać się może po wygrzewaniu ekranu? Jeżeli jest on pokryty siarczkiem cynku - musi on występować w formie blendy cynkowej. Druga odmiana krystaliczna tego samego związku - wurcyt - ZTCW zdolności do świecenia nie wykazuje. Wurcyt jest odmianą trwałą w wysokiej temperaturze, blenda - w niskiej. Znaczy że ogrzewając ekran do temperatury nieco tylko niższej niż granica trwałości blendy uzyskuje się przemianę wurcytu w zdolną do świecenia blendę. Wygrzewanie jest konieczne, ponieważ w temperaturze pokojowej szybkość przemiany wurcytu w trwałą w tej temperaturze blendę jest znikomo mała. Ale przemiana blendy w bezużyteczny w roli ekranu wurcyt może zajść także w temperaturze dużo niższej od temperatury przemiany, wskutek dostarczania energii cząstkom luminoforu przez bombardujące je elektrony. To tłumaczyłoby dlaczego ekran ulega silniejszemu wypaleniu poza strefą cienia rzucanego przez pręciki sterujące przy normalnym odbiorze, tam gdzie świeci on w każdych warunkach.
Z drugiej zaś strony - widział kto wypalony ekran w szarotkowskim oczku DM70? Bo ja nie. Może dałoby się to wytłumaczyć w ten sposób że energia dostarczana elektronom przez napięcie anodowe poniżej 70V bądź to nie wystarcza do przeprowadzenia blendy w wurcyt z zauważalną szybkością a może... mieści się ona w zakresie trwałości blendy? W tym drugim przypadku można by się spodziewać procesu odwrotnego: przejścia "wypalonego" wurcytu z powrotem w blendę wskutek poddania go bombardowaniu elektronowemu bez konieczności grzania całego ekranu do temperatury kilkuset stopni (z czym wiążą się istne spustoszenia wewnątrz lampy, szczególnie w materiale emisyjnym katody). Jeżeli powyższa hipoteza jest prawdziwa - trzeba określić właściwe napięcie anodowe (z pewnością niższe od normalnego napięcia pracy lampy), nie wiadomo tylko czy proces regeneracji luminoforu będzie wówczas zauważalnie szybki. Co po zregenerowanym luminoforze jeżeli w tym czasie katoda zdąży utracić resztki emisji? W każdym razie spróbować można. Dobrze jest mieć przyrządy pomiarowe zdolne uchwycić nawet niewielki wzrost siły świecenia lampy po stosunkowo krótkim okresie pracy z obniżonym napięciem ekranu.
Wszystko co napisałem wyżej odnosi się wyłącznie do oczek z ekranem z siarczku cynku. Siarczki wapniowców (np. wapnia lub baru) nie wykazują zdolności do przemiany struktury krystalicznej, zatem nie powinny ulegać zużyciu. Jeżeli mimo to tracą zdolność do świecenia - może to mieć związek z utratą tzw. aktywatorów: niewielkich domieszek różnych metali ciężkich (zwykle miedzi, bizmutu lub manganu) których obecność wymagana jest we wszystkich typach luminoforów, zarówno siarczkowych jak i tlenkowych; do tych ostatnich należy zaliczyć lampę 6E5S skoro zamiast cynku zawiera ona krzem, najpewniej w postaci krzemianu, możliwie że niklu zakładając że ten ostatni nie pochodził z niklowego podłoża. Nie trzeba chyba dodawać że traktowanie luminoforów innych niż z siarczku cynku tak jak traktowało się ten ostatni - nie budzi nadziei uzyskania pozytywnego rezultatu. Jeżeli utrata zdolności do świecenia nastąpiła wskutek utraty domieszek aktywujących i rozproszenia się ich po całym wnętrzu lampy, to trudno oczekiwać aby wskutek wygrzewania powróciły one na ekran.

Alek
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 965
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Regeneracja "magicznych oczek"

Post autor: Alek »

Rzecz w tym, że żadnych śladów siarki ani cynku nie stwierdzono. Nie sądzę więc, aby 6E5C miała ekran pokryty siarczkiem cynku. Co do DM70, niemal jestem pewien, że jest to luminofor na bazie tlenku cynku. I wbrew pozorom trafiają się lampy DM70 z widocznie wypalonym ekranem (ciemna kreska).
EM4 ma ekran z wilemitu (krzemianu cynku) i daje się regenerować.

ODPOWIEDZ