Ustalanie punktu pracy przy użyciu charakterystyk

Przed wypowiedzią bardzo proszę o zapoznanie się z regulaminem tego działu.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

sztyga20
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 488
Rejestracja: sob, 23 września 2006, 17:33
Lokalizacja: Przeworsk/Kraków

Ustalanie punktu pracy przy użyciu charakterystyk

Post autor: sztyga20 »

http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/fran ... /PL504.pdf - oto karta lampy PL504.

Nie rozumiem kilku rzeczy. A więc patrzac na charakterystykę siatkową, najbardziej liniowy odcinek dla Ua 190V jest pomiędzy Ug-20V a 0V. Prad jaki przynie przez lampę przy -10V na siatce to 400mA co przy Ua 190V da 76W! nie mówiąc juz o mocy jaka popłynie przy dodatknim napięciu na siatce. Czyżby nie dało sie skonstruować wzmacniacza w klasie AB2 przez 40-krotnego przekroczenia wartości maksymalnych? Chyba nie, w moim mysleniu występuje bład, prawdopodobnie moc strat to nie to samo co moc mozliwa do uzyskania na lampie. Jeśli tak to jak moc max. mając moc strat?

Jak wyznaczyć punkt pracy do układu PP w klasie AB2 (z pradem siatki) na tej lampie? Ciągne nie umiem tego zrobić, chociaż wiele przeczytałem.... i strasznie mnie to irytuje.

Zibi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3451
Rejestracja: śr, 23 marca 2005, 18:28
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Zibi »

Napięcie na anodzie nie jest stałe - im większy prąd anodowy, tym większy jest spadek napięcia na obciążeniu i tym samym mniejsze napięcie na anodzie.
http://www.vac-amps.com/Technical_Monograph_90-8.htm

Awatar użytkownika
ampliman
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 338
Rejestracja: pt, 18 kwietnia 2003, 21:58
Lokalizacja: Komorowo

Post autor: ampliman »

Sztyga20 -> czy mógłbyś swoje rozważania zilustrować graficznie na charakterystyce?
Ja też mam z tym problemy i łatwiej mi będzie je analizować, gdy zobaczę je na własne oczy :)
Niech moc będzie z Wami
Ampliman

sztyga20
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 488
Rejestracja: sob, 23 września 2006, 17:33
Lokalizacja: Przeworsk/Kraków

Post autor: sztyga20 »

Właśnie próbuje wzór przekształcić, chyba zaczynam pojmować. Jak napisze dam znać.



Po jakimś czasie udało mi sie wyprowadzić wzór na impedencję transformatora głośnikowego, byłbym bardzo wdzięczny za sprawdzenie go i ewentualna poprawę.
Obrazek

Ra - wiadomo
U - napięcie na anodzie
Z - impedencja transformatora
P - moc strat na lampie
Załączniki
Clipboard02.gif
Clipboard02.gif (1,74 KiB) Przejrzano 731 razy
Ostatnio zmieniony ndz, 8 października 2006, 21:27 przez sztyga20, łącznie zmieniany 1 raz.

OTLamp

Re: Ustalanie punktu pracy przy użyciu charakterystyk

Post autor: OTLamp »

sztyga20 pisze:
Nie rozumiem kilku rzeczy. A więc patrzac na charakterystykę siatkową, najbardziej liniowy odcinek dla Ua 190V jest pomiędzy Ug-20V a 0V.
To podstawowy błąd. Charakterystyka siatkowa to charakterystyka zwarciowa, czyli taka dla Robc=0. Ten najbardziej liniowy odcinek, to odcinek właśnie dla Robc=0.

sztyga20 pisze: Prad jaki przynie przez lampę przy -10V na siatce to 400mA co przy Ua 190V da 76W! nie mówiąc juz o mocy jaka popłynie przy dodatknim napięciu na siatce. Czyżby nie dało sie skonstruować wzmacniacza w klasie AB2 przez 40-krotnego przekroczenia wartości maksymalnych? Chyba nie, w moim mysleniu występuje bład, prawdopodobnie moc strat to nie to samo co moc mozliwa do uzyskania na lampie. Jeśli tak to jak moc max. mając moc strat?
Aby to zrozumieć, musisz uwzględnić pojęcie wartości średnich. Na anodzie wydziela się moc średnia, która zależy od kształtu prądu. Np. w klasie B prąd jednej lampy ma kształt półsinusoidy. Wartość średnia półsinusoidy jest pi (ok. 3.14) razy mniejsza od wartości szczytowej.
sztyga20 pisze: Jak wyznaczyć punkt pracy do układu PP w klasie AB2 (z pradem siatki) na tej lampie? Ciągne nie umiem tego zrobić, chociaż wiele przeczytałem.... i strasznie mnie to irytuje.
Myślę, że odpowiedź znajdziesz w załącznikach.
Załączniki
294-295.jpg
292-293.jpg
290-291.jpg
288-289.jpg
286-287.jpg
Ostatnio zmieniony ndz, 8 października 2006, 21:06 przez OTLamp, łącznie zmieniany 1 raz.

OTLamp

Post autor: OTLamp »

I następne.
Załączniki
306-307.jpg
302-303.jpg
300-301.jpg
298-299.jpg
296-297.jpg

OTLamp

Post autor: OTLamp »

I ostatni.
Załączniki
308-309.jpg

sztyga20
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 488
Rejestracja: sob, 23 września 2006, 17:33
Lokalizacja: Przeworsk/Kraków

Post autor: sztyga20 »

Dzięki! Właśnie biorę się za czytanie.

/Przez ten czas nie próżnowałem, sam doszedłem do wielu rzeczy i odpowiedziałem sobie na parę pytań, w poście wyżej dodałem wzór który udało mi sie wyprowadzić, zresztą mozliwe jest, iz jest zły.

pawlik118
5...9 postów
5...9 postów
Posty: 7
Rejestracja: sob, 9 kwietnia 2016, 23:11

Re: Ustalanie punktu pracy przy użyciu charakterystyk

Post autor: pawlik118 »

Cześć,
z jakiej książki pochodzą te skany?

OTLamp
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 111
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Ustalanie punktu pracy przy użyciu charakterystyk

Post autor: OTLamp »

G.S. Cykin "Wzmacniacze elektroniczne"

czyt
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 169
Rejestracja: sob, 28 kwietnia 2012, 23:42

Re: Ustalanie punktu pracy przy użyciu charakterystyk

Post autor: czyt »

By nie liczyć, wymyślono ch-styki. Dla wygodnej pozycji np 5-27 s.308, z książki OTlamp, linia mocy max(nie wrysowana), uniemożliwia zastosowanie tych danych dla US1 niskich i bez polaryzacji, czyli 0.0V. Sytuacja zmienia się, kiedy weźmiemy ch-stykę z dużym minusem na S1. Wtedy krzywa anodowa, jest blisko osi poziomej (niewielka zmiana na siatce, powoduje dużą zmianę na A - obciążeniu- tak to praktycznie wygląda). I cała ch-styka anodowa, jest w zakresie mocy lampy, bez jej przekraczania. Dlatego stosuje się ujemne napięcia na S i najbardziej logicznie, i łatwo do ustawienia sobie w wyobraźni, stosowano pozorne zero z opornikiem i kond. elektrolitycznym, jak w Agach np. To samo robi rezystor katodowy. Tyle, że inaczej to wygląda i rezystory są dla każdej lampy oddzielnie, a z pozornym zerem, rezystor jest jeden. Katodowe, dają kontrolę każdej lampy, np w celu zrównoważenia różnic impedacji Tr, czy parametru lamp.

Na cha-styce anodowej, dla sygnału, rysuje się czasami sinusoidę (pionowo wychodzi, do poziomu linii krzywej, ch-styki anodowej) i ładnie ilustruje sinusoida, zmiany sygnału na anodzie i na obciążeniu. Pojęcie tych prostych zależności, umożliwia bardzo łatwe ustalanie punktów pracy lamp, korzystając z diagramów, umieszczanych w pdf-ach lamp, właśnie w tym celu. Liczenie mija się z celem, bo i tak liczysz, dla kilku tylko punków, najczęściej skrajnych i statycznego, czyli zero sygnału.
Może ma ktoś zbywającą UF21 - do mojej AGI - sekretarzyk?

OTLamp
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 111
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Ustalanie punktu pracy przy użyciu charakterystyk

Post autor: OTLamp »

czyt pisze:
sob, 1 maja 2021, 09:29
Dla wygodnej pozycji np 5-27 s.308, z książki OTlamp, linia mocy max(nie wrysowana), uniemożliwia zastosowanie tych danych dla US1 niskich i bez polaryzacji, czyli 0.0V.
Ale tamte charakterystyki dotyczą pracy w klasie B i to z prądem siatki (B2), więc punkt na prostej obciążenia odpowiadający Us1 (punkt B) nie jest spoczynkowym punktem pracy, lecz punktem, w którym prąd anodowy lampy osiąga połowę swojej wartości maksymalnej w tym układzie (I1'=I'max/2). Spoczynkowy punkt pracy to punkt C (Us0) i jak najbardziej może być określony na zerowej charakterystyce anodowej, jeżeli użyje się odpowiedniej lampy (o prawych charakterystykach siatkowych), względnie w przypadku tetrod lub pentod sprowadzi się zerową charakterystykę anodową do odpowiednio niskich prądów anodowych poprzez obniżenie napięcia siatki ekranującej.
Punkt odpowiadający połowie wartości maksymalnej prądu anodowego naniesiono celem zilustrowania sposobu minimalizacji poziomu trzeciej harmonicznej w układach przeciwsobnych.
czyt pisze:
sob, 1 maja 2021, 09:29
Sytuacja zmienia się, kiedy weźmiemy ch-stykę z dużym minusem na S1. Wtedy krzywa anodowa, jest blisko osi poziomej (niewielka zmiana na siatce, powoduje dużą zmianę na A - obciążeniu- tak to praktycznie wygląda). I cała ch-styka anodowa, jest w zakresie mocy lampy, bez jej przekraczania.
Chwilowa wartość prądu anodowego może bez problemu przekraczać hiperbolę mocy admisyjnej, w układach w klasie B/AB wręcz powinna i praktycznie zawsze przekracza. W przeciwnym wypadku moc wyjściowa będzie tego samego rzędu co w klasie A, z tą jedynie różnicą, że lampy będą "na wakacjach".
czyt pisze:
sob, 1 maja 2021, 09:29
Dlatego stosuje się ujemne napięcia na S i najbardziej logicznie, i łatwo do ustawienia sobie w wyobraźni, stosowano pozorne zero z opornikiem i kond. elektrolitycznym, jak w Agach np. To samo robi rezystor katodowy. Tyle, że inaczej to wygląda i rezystory są dla każdej lampy oddzielnie, a z pozornym zerem, rezystor jest jeden. Katodowe, dają kontrolę każdej lampy, np w celu zrównoważenia różnic impedacji Tr, czy parametru lamp.
Ale to w klasie A (polaryzacja w przewodzie ogólnego minusa lub automatyczna na oporniku katodowym), natomiast w klasie B/AB w dużej mierze już nie, zwłaszcza w układach z prądem siatki, ponieważ średnia wartość prądu katodowego rośnie z wysterowaniem. W tych układach PP w klasie AB, w których stosuje się polaryzację automatyczną często dobiera się inne warunki pracy, obiera się możliwie największą wartość Raa by zredukować przyrosty średniej wartości prądu katodowego.

ODPOWIEDZ