Wzmacniacz SE na 6S33S (GSMOK)

Wzmacniacze, zasilacze itd. Schematy, parametry, konstrukcje...

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3541
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Wzmacniacz SE na 6S33S (GSMOK)

Post autor: gsmok » ndz, 14 listopada 2004, 12:18

Witam
Przepraszam za otwarcie jeszcze jednego wątku dotyczącego wzmacniacza na tej lampie. Zainicjowałem ten indywidualny wątek w związku z podjęciem próby relacji z budowy takiego wzmacniacza. Jest ona umieszczona pod adresem:
http://www.trioda.com/index.php/pl/urza ... i-na-desce
Po udostępnieniu opisu otrzymałem już parę emaili.
Wszystkim za nie dziękuje, a w szczególności Koledze KK84, który znalazł błąd, który popełniłem przy rysowaniu schematu. Błąd został już poprawiony.

Aha, byłbym zapomniał - w tytule wątku dodałem swój nick nie dlatego abym przypisał nazwę wzmacniaczowi ale wyłącznie dla odróżnienia tego wątku od innych poświęconych konstrukcjom SE na 6S33S.

Edit: poprawiono nieaktualny link z opisem budowy wzmacniacza
Pozdrawiam
Grzegorz 'gsmok' Makarewicz

kk84

Post autor: kk84 » ndz, 14 listopada 2004, 14:07

Witam.


Podoba mi sie w Twoim opisie to jak podzieliłeś sobie to blokowo. Szkoda, że ja o tym sobie nie przypomniałem. Ale ładnie i solidnie zredagowany opis, naprawde czyta sie go z zaciekawieniem.

Awatar użytkownika
sp5hbt
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 352
Rejestracja: czw, 17 kwietnia 2003, 11:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: sp5hbt » ndz, 14 listopada 2004, 14:59

Bardzo porządne podejście i determinacja.
Sam kiedyś tak robiłem ale układy próbne na tranzystorach. (TG, SF, OC)
Jako konstrukcję nośną użyłem kiedyś obrazka namalowanego na drewnie
z wbitymi miedzianymi gwoździkami (mama wtedy krzyczała ale jak posłuchała radia na desce to jej przeszło). Jednak zarzuciłem tą metodę bo nawet nieźle działające układy uruchomione na deseczkach (suchych i często impregnowanych jakimiś bejcami) nie bardzo dawły się przenieść na druk lub konstrukcję przestrzęnną. Zwykle trzeba było na nowo dobierać elementy R i C.
Bardzo ciekaw jestem efektów.
Powodzenia.
Mietek

Awatar użytkownika
taboret1
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 290
Rejestracja: pn, 1 marca 2004, 22:47
Lokalizacja: Grodzisk Wlkp.
Kontakt:

Post autor: taboret1 » ndz, 14 listopada 2004, 18:20

Podziwiam takiej cierpliwości :). Mój wzmacniacz choć już wersja ostateczna wygląda setki razy gorzej ( chodzi o jakość montażu elementów :) )

Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3541
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: gsmok » ndz, 14 listopada 2004, 18:28

Witam
Dziękuję za pozytywny odzew i psychczne wsparcie. Mimo, że to tylko 'układ na desce' montaż staram się robić w miarę porządnie. Pomyślałem sobie, że może uda mi się zrobić coś na wzór 'tablicy poglądowej'. Tak się to chyba kiedyś nazywało. Był takie tablice, na podstawie których wyjaśniano zasady działania układów w szkole.
Pozdrawiam
Grzegorz 'gsmok' Makarewicz


Lisor
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 948
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Post autor: Lisor » ndz, 14 listopada 2004, 19:36

... gratuluję podjętej próby. Ja też zacząłem budowę - co prawda na razie zasilacza, ale jednak zawsze. Jako trafo zasilające zaadaptowałem pieczołowicie przewinięte trafo od Rubina ( tymczasowo ).
Pod obciażeniem nie grzeje się, napięcia trzyma, a więc mały sukces.

Lisor.

pasio
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 702
Rejestracja: wt, 23 marca 2004, 16:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: pasio » ndz, 14 listopada 2004, 23:27

Witam !

Podziwiam staranność wykonania, dobrze to rokuje...
Niedawno zakończyłem prace konstrukcyjne przy budowie podobnego ampa 6s33s i 6N8S (miało być jeszcze E88CC, ale wzmocnienie stopnia sterującego w układzie WK z aktywnym obciążeniem jest wystarczające
do współpracy z preampem (DIY na scalonych). Wzmacniacz jest w postaci stereo z oddzielnym zasilaczem. Waga raczej ciężka: amp waży
18 kg, zasilacz 15. Na wagę składają się własnoręcznie nawinięte trafa
na rdzeniach RZC 32x86/50 (sześcian o boku około 14 cm) i płyta górna
z mosiądzu #3mm. Przód i tył z elementów AL od jakiejś wieży z czasów PRL, lakierowane sprayem na czarno (nie wyszło to najlepiej, być może przód pójdzie do lakierni). Do pudła zasilacza brakuje jeszcze przodu i tyłu. Całość od tygodnia jest odsłuchiwana. Na razie brzmienie mi bardzo pasuje, ale co będzie za 2 tygodnie ?
Wracając do konstrukcji Kolegi Gsmoka, to nie podoba mi się wcale pomysł umieszczenia tego na deskach, bo jest utrudniony dostęp do podstawek lampowych. Jeśli już, to proponuję poświęcić kilkanaście łączówek i otoczyć nimi podstawki, tak, aby można było zmieniać elementy przy lampach bez demontażu podstawki, a nawet lampy (w swoim przyczepiałem kondzia katodowego w czasie pracy, aby stwierdzić na bieżąco różnicę w brzmieniu).
Również jestem sceptyczny, co do pomyślnego zakończenia projektu, t.j. rozmontowania desek i zmontowania tego samego na porządnym chassis.
Jakieś 40 lat temu wykonałem takie cudeńko na prowizorce, aby słuchać
zespołu The Beatles i ta prowizorka przetrwała długie lata i jeszcze została przekazana koledze. Ale, cóż, to sprawa charakteru, w każdym razie życzę sukcesu !
P.S. Lampy 6s33s chyba były produkowane w pijanym widzie, bo na 8 posiadanych sztuk każda inna, a wszystkie dużo lepsze od podawanych w katalogach (lepiej więc założyć bardziej ujemne napięcie biasu niż gdyby to wynikało z katalogu i niższe napięcie anodowe). Pływanie to następny problem: nie można pracować za blisko hiperboli admisyjnej, bo potrafi wyjechać sama za nią - samoistnie rośnie prąd anody, zresztą sam zobaczysz.

Awatar użytkownika
VacuumVoodoo
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2007
Rejestracja: śr, 11 sierpnia 2004, 15:51
Lokalizacja: Goteborg, Szwecja
Kontakt:

Post autor: VacuumVoodoo » ndz, 14 listopada 2004, 23:45

Gratuluje ! Elegancka robota.
Aleksander Niemand
_______________________________________
Wzmacniacz ma sie do gitary tak jak smyczek do skrzypiec - AN

Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3541
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: gsmok » pn, 15 listopada 2004, 15:15

pasio pisze:Wracając do konstrukcji Kolegi Gsmoka, to nie podoba mi się wcale pomysł umieszczenia tego na deskach, bo jest utrudniony dostęp do podstawek lampowych. Jeśli już, to proponuję poświęcić kilkanaście łączówek i otoczyć nimi podstawki, tak, aby można było zmieniać elementy przy lampach bez demontażu podstawki, a nawet lampy (w swoim przyczepiałem kondzia katodowego w czasie pracy, aby stwierdzić na bieżąco różnicę w brzmieniu).
Zgadzam się. Dlatego podstawki są umieszczone na dosyć wysokich tulejkach dystansowych. Daje to możliwość lutowania bez potrzeby odkręcania podstawek. Jednak o ergonomii tak jak zauważyłeś nie ma mowy. Myślałem o rozwiazaniu w postaci łączówek, ale zarzuciłem ten pomysł z uwagi na przyzwyczajenia. Staram się to co się da lutować bezpośrednio do podstawki (szczególnie w obwodach siatkowych) i jakoś nie mogłem tego w sobie zwalczyć :oops: Tym nie mniej idea tych łączówek pozostaje nadal otwarta. Dzięki za sugestię.
pasio pisze: Również jestem sceptyczny, co do pomyślnego zakończenia projektu, t.j. rozmontowania desek i zmontowania tego samego na porządnym chassis.
Jakieś 40 lat temu wykonałem takie cudeńko na prowizorce, aby słuchać
zespołu The Beatles i ta prowizorka przetrwała długie lata i jeszcze została przekazana koledze.
Zagdzam się. Takie niebezpieczeństwo niestety istnieje :cry: Prowizorki bywają wieczne. Może pomoże mi fakt, że tych układów na desce nie będę demontował. Mam części na zmontowanie wzmacniacza w nowej wersji (jesli ta się sprawdzi).

PS. Jak będziesz mial fotki swojego wzmacniacza to może pokazałbyś je na Forum?
Pozdrawiam
Grzegorz 'gsmok' Makarewicz

Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3541
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: gsmok » pn, 15 listopada 2004, 15:21

Lisor pisze:Jako trafo zasilające zaadaptowałem pieczołowicie przewinięte trafo od Rubina ( tymczasowo ).
Lisor.
Ja skorzystałem z możliwości zamówienia trafa 'pod wymiar' w firmie MKPT. Pisałem o tym już w którymś wątku. Na razie nie mam do nich zastrzeżeń.
Pozdrawiam
Grzegorz 'gsmok' Makarewicz

pasio
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 702
Rejestracja: wt, 23 marca 2004, 16:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: pasio » pn, 15 listopada 2004, 16:02

Witam !

1. Fotki wzmaka będą na pewno, jak pożyczę lepszą cyfrówkę. Te, co zrobiłem aparatem HP 635 nie nadają się do przedstawienia takiego Hi-Endu....

2. Co do traf MKPT (TELTO), to już kilka razy im zlecałem i za każdym razem dostaję szybko to, co chciałem, z dobrą tolerancją napięć i co najważniejsze, nie buczą (tak, jak niestety większość traf z Indela).
Krótko mówiąc, polecam.

pzdr pasio

Awatar użytkownika
marekb
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 816
Rejestracja: pt, 2 kwietnia 2004, 13:03
Lokalizacja: Krosno

Post autor: marekb » pn, 15 listopada 2004, 20:51

Witam,
pragnę się podczepić pod ten temat, bo akurat robię wzmacniacz w tym stylu tylko na lampach radzieckich 6p13s w układzie triody i 6f14p (część pentodowa w układzie triody). Wszystko OK! Tylko wzmocnienie układu bez sprzężenia zwrotnego wyszło tak duże, że nie bardzo wiem co można sensownego podłączyć na wejście takiego wzmacniacza?
Głębokie sprzężenie zwrotne trochę zredukuje wzmocnienie, ale pewnie układ straci dobre własności brzmieniowe.
Co robić?

Awatar użytkownika
adamst_
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 548
Rejestracja: ndz, 14 grudnia 2003, 13:39
Lokalizacja: Lubin

Post autor: adamst_ » pn, 15 listopada 2004, 20:56

Zawsze można dać dzielnik na wejściu i stłumić sygnał. A może jakieś lokalne sprzężenie zwrotne w stopniu wstępnym??

Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 9831
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Post autor: tszczesn » pn, 15 listopada 2004, 22:04

marekb pisze: Głębokie sprzężenie zwrotne trochę zredukuje wzmocnienie, ale pewnie układ straci dobre własności brzmieniowe.
Co robić?
Nie powinno zmienić w sposób istotny, zwłaszcza w stronę pogorszenia. Ono spłaszczy i poszerzy charakterystykę przenoszenia, może (to zależy od konstrukcji wzmacniacza i sprzężenia) zepsuć charakterystykę fazową, ale nie musi. No i jak będzie to sprzężenie głębokie to nie 'trochę zredukuje', ale silnie zmniejszy wzmocnienie całości. Głębokość wzmocnienia musisz określić znająć wzmocnienie wzmacniacza z otwartą pętlą i pożądane wzmocnienie z pętlą zamkniętą.

Jasiu

Post autor: Jasiu » wt, 16 listopada 2004, 07:10

Czołem.
marekb pisze: Głębokie sprzężenie zwrotne trochę zredukuje wzmocnienie, ale pewnie układ straci dobre własności brzmieniowe.
Co robić?
To zależy co rozumiesz pod "dobre własności brzmieniowe". Jeżeli dużą zawartość zniekształceń harmonicznych, albo obcięte pasmo, to rzeczywiście, ujemne sprzężenie zwrotne może je zepsuć.

Naprawdę coś popsuje jeżeli wzmacniacz ma taką charakterystykę częstotliwościowo-fazową, że przy dużych częstotliwościach charakter sprzężenia może zacząć zmieniać się w dodatnie. Grozi Ci to tym bardziej im więcej stopni obejmujesz pętlą sprzężenia (transformator też tu przeszkadza). Trzeba wtedy skompensować charakterystykę wzmacniacza - zwykle bywa to konieczne już przy sprzężeniu obejmującym trzy stopnie.

Pozdrawiam,
Jasiu

PS. Nie wierz w brednie z audiofilskich brukowców. Tam wyjątkowo często piszą bzdury o sprzężeniu zwrotnym... J

PPS. GSmoku, Twoja deska jest urocza. J.

Pozdrawiam,
Jasiu

ODPOWIEDZ