Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Wzmacniacze, zasilacze itd. Schematy, parametry, konstrukcje...

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

traxman

Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: traxman » pn, 12 października 2009, 20:53

Nie ma nic odkrywczego w tym układzie, podobne przejściówki można dostać na Allegro, podobnie jak radio które miało było moim marzeniem, a stało się koszmarem (który mam nadzieje powoli się kończy).
Saba Konstanz Stereo KN16, ma w końcówce dwie ECL86 i nie ma w tym nic dziwnego - popularna to była lampa audio. Niestety sprzedawca nie raczył radyjka zabezpieczyć przed Pocztą Polską i dotarło z rozbita skalą i połamaną skrzynią z gustownie zgniecionymi narożnikami do tego drobne usterki elektroniki, które nieco rozminęły się z opisem, zniechęciły mnie do renowacji tego radia - miało iść na części.
Mijając je po raz n-dziesiąty zrobiło mi się go szkoda. Nie włożę przecież dwóch nowych ECL86 do radia które jest warte po transporcie 15PLN i do tego nie działa w nim EMM803 (raczej trudno zdecydować się na jej zakup za dużo €.€.€).
Na szafie leży w końcu paczka moich ulubionych PCL86 - ale dowijać uzwojenia mi się nie chce, transformatora 6VA/7V nie widzę w zasięgu wzroku.... pozostał powielacz. Po szybkiej analizie schematu radia, okazało się, że żarzenie jest umasione z jednej strony uzwojenia transformatora - czyli najprościej jak się da. Wybór prosty podwajacz napięcia niesymetryczny, po drobnych eksperymentach wybrałem pojemności 6800uF, zapewniają dokładnie 13.3V-13.6V po obciążeniu dwoma PCL86, napięcie grzejników narasta powolutku, bez zbędnych efektów świetlnych, pobierany prąd nie przekracza 1.8A, czyli po wymianie skalówek z 6.3V/0.3A na 6.3V/0.1A nie przeciąża transformatora. Pozostała tylko zabudowa do radyjka -akurat nad transformatorami głośnikowymi jest sporo miejsca, gdzie idealnie zmieszczą się gigantyczne jak na dzisiejsze czasy osiowe 6800uF/25V i dwie diody 5402. Płytka wzmacniacza jest obok, więc praktycznie nawet kabelków nie trzeba dorabiać, zasilanie 6.3VAC z pobliskiej żarówki - 5 minut roboty, trochę PLN w kieszeni. Bardzo łatwo też wrócić do stanu oryginalnego.
W załączeniu banalny schemat i zdjęcie wandalizmu.
ECL_PCLsch.jpg
ECL_PCL.jpg
PS.Radio już gra, jak zwykle padły sprzęgające kondensatory zarówno triodę jak i pentodę ECL86, zostało jeszcze rozwiązanie problemu EMM803. Wskaźnik stereo ładnie świeci, wskaźnik sygnału wcale. Chyba włożę tam EM87, a wskaźnik stereo zrobię na ledzie RGB starając się dobrać kolor do EM87.

Identyczny układ można wykorzystać w innych odbiornikach z umasionym jednym wyprowadzeniem żarzenia. W przypadku radyjka mono, pojemności można zmniejszyć o połowę.
Nie zauważyłem ujemnego wpływu przeróbki na jakość sygnału, nie pojawił się przydźwięk 100Hz.
Ostatnio zmieniony wt, 13 października 2009, 11:10 przez traxman, łącznie zmieniany 1 raz.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3246
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: Tomek Janiszewski » wt, 13 października 2009, 10:28

traxman pisze:akurat nad transformatorami głośnikowymi jest sporo miejsca, gdzie idealnie zmieszczą się gigantyczne jak na dzisiejsze czasy osiowe 6800uF/25V i dwie diody 5402. Płytka wzmacniacza jest obok, więc praktycznie nawet kabelków nie trzeba dorabiać, zasilanie 6.3VAC z pobliskiej żarówki - 5 minut roboty, trochę PLN w kieszeni. Bardzo łatwo też wrócić do stanu oryginalnego.
A co mi tam, pomarudzę trochę, najwyżej kolejnego wroga sobie wyhoduję! :wink: W tym jednak wypadku moi dotychczasowi wrogowie znajdą sobie po drodze inny obiekt zainteresowania :shock:
Nie łaska było użyć jakiś ładniejszych, godnych tamtej epoki diod niż bezduszne, trywialne plastiki? Pasowałyby tu dowolne diody krzemowe (germanowe DMG1-5 są bardzo trudne do zdobycia a pospolitsze DZG1-4 byłyby za słabe, chyba żeby wykonać dwa osobne podwajacze do każdej z lamp, może jeden dostarczający napięcia dodatniego, drugi - ujemnego aby obiciążenie transformatora dla obu półokresów było idealnie symetryczne) z rodziny DK60-63, lub te same diody "no-name" pozyskane z telewizyjnego bloku prostowniczego PK220/06 (jeden blok zawierał od 2 do 4 diod; przy tak niskim napięciu wystarczy zasosować dwie dowolne) a nawet bliźniaczo podobne diody Zenera typu BZP620 na dostatecznie wysokie napięcie (przynajmniej 20V)? Hermteyzowane brązową przezroczystą żywicą metalowe śrubowe obudowy ładnie komponowałyby się z lampami; zresztą diody DK62 były stosowane do prostowania napięcia anodowego we wzmacniaczu stereofonicznym W-600 o ile dobrze pamiętam oznaczenie...

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

traxman

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: traxman » wt, 13 października 2009, 10:44

Tak, mogłem użyć przecież także stosu selenowego umieszczonego w osobnej obudowie oczywiście z epoki (koniecznie malowanej stalowym młotkowym, skrzyni wielkości lodówki i koniecznie z grawerowanymi napisami na tekstolicie). Mogłem też zrobić źródło zasilania z kartonu cytryn i stalowych i miedzianych gwoździ, ale tego nie zrobiłem.
I nie będę robił :evil:

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3246
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: Tomek Janiszewski » wt, 13 października 2009, 11:01

traxman pisze:Tak, mogłem użyć przecież także stosu selenowego umieszczonego w osobnej obudowie oczywiście z epoki (koniecznie malowanej stalowym młotkowym, skrzyni wielkości lodówki i koniecznie z grawerowanymi napisami na tekstolicie).

Tego nie sugerowałem: oczywistym jest że taki stos nie zapweniłby lampom właściwego napięcia żarzenia z uwagi na bardzo duży opór wewnętrzny, co gorsze wyjątkowo niestabilny.
Ale gdybym sam stanął przed podobnym problemem - zacząłbym od obejrzenia transformatora sieciowego, czy aby niedasie wcisnąć między karkas a rdzeń (bez rozbierania tego ostatniego) kilkunastu najpewniej zwojów drutu o średnicy 0,4-0,5mm, którymi przedłużyłbym istniejące uzwojenie żarzeniowe, wykonując w razie braku dodatkową końcówkę na transformatorze lub wyprowadzając końcówkę w koszulce igeliowej wprost do podstawki lampy. Też możnaby łatwo wrócić do stanu oryginalnego (z usuwaniem dodatkowego uzwojenia lub z pozostawieniem jego) a bez wnikliwych oględzin transformatora (lub sposobu połączenia grzejników w samych lampach przy założeniu że napisy uległy zatarciu) nie sposób byłoby się zorientować że radio było grzebane. No i co najistotniejsze nie zaśmieciłoby się radia obcymi dla techniki lampowej elektrolitami o pojemności kilku tysięcy uF a nade wszystko plastikowanym krzemem...

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony wt, 13 października 2009, 11:06 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 2 razy.

traxman

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: traxman » wt, 13 października 2009, 11:17

Alek ma rację - ja jestem nerwowy - i to nawet teraz. CZYMCIE MIE!!!*

* -czytać jednym tchem.


_idu

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: _idu » wt, 13 października 2009, 17:40

Tomek Janiszewski pisze: Nie łaska było użyć jakiś ładniejszych, godnych tamtej epoki diod niż bezduszne, trywialne plastiki?
Pasowałyby tu dowolne diody krzemowe (germanowe DMG1-5 są bardzo trudne do zdobycia a pospolitsze DZG1-4 byłyby za słabe,
Po co? W RFN takie wynalazki jak nasze archaiczne DMG czy coś ala DZG itd już były tam uznawane za egzemplarze muzealne sprzed epoki. Zdziwisz się ale w tymże okresie w radiach lampowo-tranzystorowych już można było spotkać we wzmacniaczach m.cz. BC149, BC147 itd - tak tranzystory w nowoczesnych obudowach plastikowych specjalnie przygotowanych do automatycznego montażu na płytkach drukowanych. Oszem stereodekodery były jeszcze nadal z germanowymi tranzystorami ale w nowoczesnych obudowach - AF126.. Twój pomysł to próba cofnięcia radiu kilku lat wstecz.
Tomek Janiszewski pisze: chyba żeby wykonać dwa osobne podwajacze do każdej z lamp, może jeden dostarczający napięcia dodatniego, drugi - ujemnego aby obiciążenie transformatora dla obu półokresów było idealnie symetryczne) z rodziny DK60-63,
Komplikowanie czegoś co ma ew. tymczasowo działać. Jaki tego sens. W prostocie siła.
Tomek Janiszewski pisze: lub te same diody "no-name" pozyskane z telewizyjnego bloku prostowniczego PK220/06 (jeden blok zawierał od 2 do 4 diod; przy tak niskim napięciu wystarczy zasosować dwie dowolne)
Taaa szukanie specjalnie czegoś tam gdy elementy jak diody prostownicze są do kupienia w każdym sklepie. Kondesatory też
Tomek Janiszewski pisze: a nawet bliźniaczo podobne diody Zenera typu BZP620 na dostatecznie wysokie napięcie (przynajmniej 20V)? Hermteyzowane brązową przezroczystą żywicą metalowe śrubowe obudowy ładnie komponowałyby się z lampami; zresztą diody DK62 były stosowane do prostowania napięcia anodowego we wzmacniaczu stereofonicznym W-600 o ile dobrze pamiętam oznaczenie...
Nie komponowały by się dobrze bowiem w RFN już elementów w takich obudowach nie stosowano w radiach lampwoych, lampowo-tanzystorowych nie mówiąc o tranzystorowych w okresie kiedy to radio produkowano. Pomijam fakt-kuriozum stosowanie specjalnie szukanych diod zenera szczególnie do podwajacza napięcia. Były już obudowy plastikowe elementów półprzewodnikowych. Kondesatory foliowe MKP w nowoczesnych prostokątnych obudowach do montażu do druku itd...

Radio jest rozbite. Ciężko będzie przywrócić stan oryginalny (czy warto - może nie za wszelką cenę). Jedynie może żyć dalej jako przedmiot użytkowy.
już sam fakt braku oryginalnego oczka (drogie) raczej skłania do zrobienia przeróbki tegoż radia. Radia te był produkowane w okresie już stosowanie nowoczesnym elementów krzemowych. Jak np wspomniane BC149.... Nowoczesne kondesatory takie jak obecnie są produkowane itd... Kondesatory o kilku tysiącach mikrofaradach były juz od pewnego czasu spotykane w radiach tegoż okresu - np. Telefunken Opus 2650 - lampy i tranzystory (tylko germanowe). Radio produkowane wcześniej od tej SABY Konstanz. Próba wpychania naszych archaicznych elementów zupełnie tam ( w odbiorniku z RFN z konca lat 60-tych) nie pasuje.

Dowijanie drutu - amatorszczyzna. Po co?. Podwajacz działa. Lampy tanie i śmieciowe. Trwałóść tak żarzonych PCL86 - założę się że dożyją końca nadawania analogowego na UKF i na zakresach AM.


Co do oczka. Będzie trudno tobie podstawić tam też diodę LED w pobliże oczka w miejsce oryginalnego segmentu w EM803. Moja rada - nie kombinuj z zastapieniem EMM03 lampa EM87 plus zielony LED.
Zrób kontrolę stereo nieco z boku. Dość ładnie się z kolorem oczka komponuje się dioda czerwona starego typu (głęboka czerwień.) Mały otworek.
Wg mnie lepiej przerobić naprawić obudowę zrobić skalę nie kusząc się o zgodność z oryginałem Tych radii jest sporo. Patrzą cna ceny np. EMM803 to kupisz takie radio kompletne za niższą cenę. Przynajmniej będzie funkcjonalny egzemplarz anie straszący wrak.

traxman

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: traxman » wt, 13 października 2009, 17:48

Dokładnie jest tak jak opisałeś, nie będę robił tyki do popychania słońca, EMM803 zastąpiłem po drobnej przeróbce EM84 (nie schodzi się do końca, ale radio żyje), sygnalizację zrobię na ledach. Dzisiaj trzy godziny spędziłem na rysowaniu skali, wydrukuję ją na samoprzylepnym papierze i nakleję na blachy skali (przy okazji zamaskuję dziurę po EMM803, bo nieco się nie zgadza z EM84), szybkę już mam przyciętą. Grać będzie, a w zasadzie już gra. Zostaje mi jeszcze przesunięcie linki skali UKF o ok.15mm w lewo, bo skala nie dochodzi na niższych częstotliwościach, a suwaka nie dam rady przesunąć , bo tam jest akurat węzeł. W sumie przeróbki wraz z skalą wyjdą jakieś 20PLN więc chyba warto.

_idu

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: _idu » śr, 14 października 2009, 17:41

traxman pisze:Zostaje mi jeszcze przesunięcie linki skali UKF o ok.15mm w lewo, bo skala nie dochodzi na niższych częstotliwościach, a suwaka nie dam rady przesunąć , bo tam jest akurat węzeł. W sumie przeróbki wraz z skalą wyjdą jakieś 20PLN więc chyba warto.
A nie możesz obrócić kółkiem na osi napędu wariometru w głowicy?

traxman

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: traxman » śr, 14 października 2009, 18:55

Niezbyt, winny jest "główny" napęd, linka od wariometru działa poprawnie.
Zresztą było coś tam grzebane, bo linka napędowa plątała się na ośce pokrętła UKF. Główne kółko opiera się o zderzak stanowczo zbyt wcześnie.

traxman

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: traxman » pt, 16 października 2009, 21:48

Elektryka i mechanika gotowa, linka przesunięta. Nakleiłem nową skalę, ale oczywiście rozjechały mi się kolory i zakresu UKF prawie nie widać. Ale metoda jest dobra - lepsze to niż nic. EM84 działa, a wskaźnika nie będę robił, szkoda mi dziurawić te blachy, no ale kto wie jak się to zakończy.
L1040012.jpg
Zdjęcie jakie jest, takie jest, ale skala już jest za szybą.

_idu

Re: Zamiana ECL86 na PCL86 - powielacz

Post autor: _idu » wt, 12 stycznia 2010, 13:45

traxman pisze:EMM803 zastąpiłem po drobnej przeróbce EM84 (nie schodzi się do końca, ale radio żyje),
W szereg z zasialniem ekranu luminofora wstaw rezystor 10k - 33k. Będzie świecić ciemniej, ale przy okazji wzrośnie trwałośc i co najważniejsze wzrośnie czułość sekcji wskaźnikowej oczka.
Możesz też pokombinować z wartością rezystora w anodzie triody tej lampy - daj na początek 560k. Potem spróbuj nawet 680k.

ODPOWIEDZ