Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Wzmacniacze, zasilacze itd. Schematy, parametry, konstrukcje...

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 160
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: kubafant » śr, 25 lipca 2018, 08:33

staku pisze:
śr, 25 lipca 2018, 00:07
Cały myk w szyciu wiązek to pilnowanie, aby do kolejnego oczka sznurek wychodził od spodu poprzedniego. Powstają wtedy pętelki które po zaciśnięciu się nie rozsupłują przy robieniu kolejnej.
Starałem się tak robić, ale wiadomo jak to jest - oczka się przesuwają, zmieniają odstępy itd. Zwłaszcza, że nie mam żadnej wprawy :oops:
Jeszcze nie wszystko stracone i może jednak napisy jakieś bardziej przystające jakością do reszty konstrukcji :?:
Cóż, napisy od początku były najsłabszym punktem całego przedsięwzięcia. Problem z nimi jest taki, że nie bardzo jest je jak wykonać w warunkach domowych, a urządzenie bez napisów z daleka trąci amatorszczyzną.
Rozważałem różne opcje, między innymi naniesienie liter lakierem (coś jak przy trawieniu płytki) a potem anodowanie całej blachy np. na czarno. Dałoby to z pewnością dużo lepszą jakość i trwałość napisów, ale byłyby w negatywie co było dla mnie nie do zaakceptowania. Pozatem z pewnością nie dałoby się uzyskać dobrego kształtu liter, nanoszenie lakieru to jednak nie jest precyzyjna sprawa.
Kalkomania podobnież odpada ze względu na mizerny efekt.
Zaniesienie do zrobienia napisów profesjonalnie (jakiś tampodruk?) - to by było z pewnością najlepsze, ale ubogi student jak ja nie może sobie na coś takiego pozwolić.

Ogólnie jestem zadowolony z tych napisów, które zrobiłem. To znaczy: spodziewałem się, że wyjdzie gorzej.

Pewnym problemem jest odchodzenie, kruszenie się lakieru w miejscach przykręcania śrub. Jeszcze pół biedy jak się coś przykręci na dobre i do widzenia. Ale jak się odkręca i przykręca ponownie, robi się wokół łba brzydka aureolka pokruszonego lakieru. Nie bardzo też jest jak temu zapobiegać.
Zacną maszynkę Kolega buduje - kibicuję cichaczem od samego początku :D .
A ślicznie dziękuję :)
Ostatnio zmieniony śr, 25 lipca 2018, 09:35 przez kubafant, łącznie zmieniany 1 raz.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9527
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: painlust » śr, 25 lipca 2018, 08:49

Ja od dwóch lat mam zamiar przebudować swój miernik i jakoś czasu nie znajduję.

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 160
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: kubafant » śr, 25 lipca 2018, 09:30

Muszę przyznać, że to właśnie po przeczytaniu Twojego tematu o mierniku zakiełkowała we mnie myśl o zbudowaniu egzemplarza dla siebie. Pierwotnie nawet układ elektryczny miał być dokładnie taki sam :)

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9527
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: painlust » śr, 25 lipca 2018, 09:43

U mnie układ elektryczny pozostanie, ale chciałbym wreszcie dobudować miernik do niego oraz poprawić cały zasilacz oraz inne sterowanie znaczy się ogałkowanie.

EDIT

Po zakończeniu prac i przetestowaniu opublikuj schemat całości proszę. Może coś pozmieniam w swoim.

salicjonał
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1228
Rejestracja: ndz, 5 kwietnia 2015, 21:08
Lokalizacja: gromada Baranów

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: salicjonał » sob, 18 sierpnia 2018, 00:00

Czy miernik został już zbudowany?
Myśl


Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 160
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: kubafant » sob, 18 sierpnia 2018, 17:30

Z pewnością zamieściłbym co najmniej wzmiankę na ten temat.

Prace powoli posuwają się do przodu, powoli bo przez ostatnie dwa tygodnie miałem inne zajęcie i nie było jak usiąść za warsztatem.
Obecnie niemal zupełnie ukończone jest okablowanie przełączników. Pozostały praktycznie dwie rzeczy - zasilacz wysokonapięciowy i nawinięcie transformatora (rzecz najgorsza, kto robił ten wie).

Mam sporo zdjęć, ale nie mogę ich wstawić, bo komputer nie widzi karty z aparatu. Nie wiem o co chodzi, z innymi urządzeniami współpracuje, a z tym, które mam tutaj nie. Postaram się je zamieścić korzystając z innego komputera, żeby mogli Koledzy zobaczyć postęp prac.

Pozdrawiam obserwujących temat i dziękuję za cierpliwość :)

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 160
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: kubafant » śr, 22 sierpnia 2018, 20:58

Przesyłam obiecane ostatnio fotografie. Pokazują drogę, na którą się zdecydowałem był jakiś miesiąc temu. Po odetchnięciu i przeanalizowaniu, a jeszcze lepiej: po złożeniu konstrukcji mechanicznej tak pomyślanego zasilacza nabrałem jednak wątpliwości.
Miernik projektowałem, jak to mam w zwyczaju z szerokim zapasem. Niestety to, co w tamtym układzie było zapasem w nowo pomyślanym układzie okazało się być ledwo wystarczającym, minimalnym marginesem. A momentami wręcz zdawało się wychodzić za linię.
Mam tu na myśli li tylko aspekt mechaniczny: zmieszczenia się całości w obudowie, pod względem elektrycznym nie ma problemu, powstały sprawne egzemplarze układu.

Napiszę krótko: ważę się czy nie wrócić do pierwotnego zamysłu.

Okablowanie pomiaru na ten moment jest już ukończone, dokonałem nawet wstępnej "kalibracji" celem sprawdzenia działania. Wszystko działa jak zaplanowałem. Jedyne co pozostało to zasilacz WN.

Poniżej kilka fotografii ukazujących zarówno etap jak i to, jak daleko zabrnąłem z zasilaczem w wersji niepewnej.

_

Rzecz jeszcze się waży. Trochę mi szkoda rozbierać to, co z wielką starannością budowałem, ale tak chyba będzie lepiej - nie będę miał cały czas z tyłu głowy myśli "a co jak się nie zmieści" albo "a co jak się przyjdzie do naprawy czy konserwacji".
DSC03542_Easy-Resize.com.jpg
Formowanie kondensatorów elektrolitycznych NOS.
DSC03544_Easy-Resize.com.jpg
Składanie chassis.
DSC03546_Easy-Resize.com.jpg
ibidem
DSC03551_Easy-Resize.com.jpg
Konstrukcja przestrzenna zasilacza.
DSC03552_Easy-Resize.com.jpg
ibidem
DSC03555_Easy-Resize.com.jpg
Poskładane z precyzyjnych (zielone Tesla) i dobieranych (czerwone MŁT) rezystorów przełączniki.
DSC03556_Easy-Resize.com.jpg
Inny przełącznik w trakcie czyszczenia (zaśniedziałe styki).
DSC03558_Easy-Resize.com.jpg
Ustrój pomiarowy z układem "CECHOWANIE" po skalibrowaniu. Wyprostowane napięcie żarzenia 12,6V jest podawane przez dobrany rezystor na zaciski ustroju.
DSC03561_Easy-Resize.com.jpg
Układanie okablowania modułu z rezystorami pomiarowymi miliamperomierza.
DSC03578_Easy-Resize.com.jpg
Gotowe wiązki.

Awatar użytkownika
ECC83
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 647
Rejestracja: ndz, 15 czerwca 2014, 08:56

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: ECC83 » czw, 23 sierpnia 2018, 13:38

Skąd zostały zdobyte gumowe przelotki przez chassis?
Czy te kondensatory blokowe metalowe mają właściwe parametry?
Bardzo porządna konstrukcja - tak trzymać. Ja również jestem obecnie w trakcie budowania miernika lamp (jeszcze przed powstaniem tego tematu) i również z miejscem są problemy.
PS: Porządne obcinaczki - czy to samoróbki?

grabel
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 296
Rejestracja: wt, 18 lipca 2006, 11:18
Lokalizacja: Kamień Pomorski

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: grabel » czw, 23 sierpnia 2018, 17:16

ECC83, tutaj kupisz przepusty gumowe:https://www.amptone.pl/p/130/2035/przep ... iaczy.html

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 160
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: kubafant » czw, 23 sierpnia 2018, 22:10

ECC83 pisze:
czw, 23 sierpnia 2018, 13:38
Skąd zostały zdobyte gumowe przelotki przez chassis?
Jak zdobyte? Na wrogu! Pochodzą z ruskiego samolotu, MIG-21 ;)
Czy te kondensatory blokowe metalowe mają właściwe parametry?
Kondensatory tej samej proweniencji, 4 uF na 400 V. Co prawda miałyby na sobie maksymalnie 490 V, ale nie sądzę aby to im zaszkodziło.

Piszę "miałyby", bo mieć nie będą - widoczne na zdjęciach chassis i ogólnie zasilacz są już rozmontowane i leżą w pudełeczkach jak pamiętna Syrenka Tomka Janiszewskiego. Ostatecznie zdecydowałem zwrócić się w kierunku pierwotnego pomysłu, pod który projektowana była obudowa miernika - a więc stabilizatora półprzewodnikowego. Pomysł ulampowienia zrodził się później, już w trakcie budowy - pod wpływem doświadczenia radzieckiego Ł3-3. Niestety musiałem z tej drogi zawrócić - miałem po prostu fizyczne problemy ze zmieszczeniem rzeczy wewnątrz.

W pełni lampowy zasilacz stabilizowany klasy laboratoryjnej, z napięciem ustawianym z krokiem 0,1 V jest jednak następnym po mierniku lamp projektem na mojej liście, mam już zresztą większość podzespołów.
Bardzo porządna konstrukcja - tak trzymać. Ja również jestem obecnie w trakcie budowania miernika lamp (jeszcze przed powstaniem tego tematu) i również z miejscem są problemy.
Dziękuję za uznanie. Swoją filozofię wyłożyłem już w toku wcześniejszej dyskusji o mierniku, również jeszcze przed powstaniem tego tematu.
Zaczynam dochodzić do wniosku, że niezależnie jak dużego zapasu się nie zostawi z miejscem zawsze będą problemy.

Mógłby Kolega podzielić się fotografią albo opisem etapu zaawansowania prac, albo nawet samą koncepcją? Jestem ciekaw, ponadto może mógłbym coś jeszcze u siebie usprawnić, poprawić.
PS: Porządne obcinaczki - czy to samoróbki?
Wręcz kapitalne. Znalezione na złomie, wygląda to tak, jakby ktoś do za krótkich (ułamanych?) ramion starych kąsek dospawał kawałki rurek. Nie ma porównania ze współczesną chińszczyzną, jakiej używałem wcześniej.

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 160
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Transformator z milionem odczepów - gotowy.

Post autor: kubafant » ndz, 9 września 2018, 21:05

Pełne 12 godzin pracy, z przerwą na obiad. Ale wydaje mi się, że warto.
DSC03612.JPG
DSC03613.JPG

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 160
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: kubafant » pn, 17 września 2018, 20:53

Szanowni Koledzy,
Mój miernik lamp został w dni dzisiejszym elektrycznie ukończony, uruchomiony, sprawdzony i mógłbym już ogłosić zakończenie prac, ale nie przygotowałem odpowiednich fotografii, więc zostawię to na jutro. Usprawiedliwiam to też faktem, że jeszcze nie przykręciłem boczków obudowy :)

Pomierzyłem dzisiaj na ochotnika kilkanaście lamp, począwszy od ECC83, na balonach 807 czy EL34 skończywszy.

Nie rozdrabniałbym się i nie pisał dzisiaj (bez zdjęć), ale pewna rzecz wymaga poprawy i chciałbym zapytać doświadczonych kolegów, które z rozwiązań będzie najlepsze. Chodzi o jakąś stopę kabla, z jednej strony zakończonego wtykiem telefonicznym, z drugiej - krokodylkiem, a służącego do pomiaru lamp z wyprowadzeniem którejś elektrody na szczycie bańki.

Otóż kroki, które przedsięwziąłem aby zapobiec wzbudzeniom (koraliki ferrytowe na wyprowadzeniach, ogniwa LC w obwodach siatek pierwszej i drugiej) przyniosły doskonałe skutki - nie ma z tym problemu nawet przy lampach o dużym nachyleniu charakterystyki. Tak długo jednak, jak mówimy o lampach bez kominka.
Mierząc tetrodę 807 nagle zauważyłem jakieś cuda na mierniku, radio zawyło i wszystko diabli wzięli. Wziąłem inny egzemplarz - tym razem obyło się bez numerów. Ale nie może tak być, żeby za tym czy innym razem pomiar był zakłócany.
Przyczyną jest oczywiście owa ponad 30-centymetrowa antena.

I teraz tak, mam dwa pomysły. Kilka zwojów przewodu na niedużym pierścieniu ferrytowym albo kilkanaście zwojów drutu na rezystorze 10 R. Który sposób będzie lepszy?

Mam też jeszcze inne pytanie. Jestem w trakcie sporządzania katalogu najpopularniejszych lamp i z pewnymi typami mam problem. Czy ktoś dysponujący jakimkolwiek fabrycznym miernikiem z dokumentacją mógłby udostępnić nastawy dla lamp E/PL500, -504, -509? Nie mogę nigdzie znaleźć warunków pomiaru i wyników . Interesuje mnie napięcie anodowe, siatek pierwszej i drugiej oraz jakie wartości prądu anodowego, siatki drugiej i transkonduktancji powinna wykazywać zdrowa lampa.

Z góry dziękuję i pozdrawiam!

Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 828
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: staku » wt, 18 września 2018, 07:43

kubafant pisze:
pn, 17 września 2018, 20:53
Mam też jeszcze inne pytanie. Jestem w trakcie sporządzania katalogu najpopularniejszych lamp i z pewnymi typami mam problem. Czy ktoś dysponujący jakimkolwiek fabrycznym miernikiem z dokumentacją mógłby udostępnić nastawy dla lamp E/PL500, -504, -509? Nie mogę nigdzie znaleźć warunków pomiaru i wyników . Interesuje mnie napięcie anodowe, siatek pierwszej i drugiej oraz jakie wartości prądu anodowego, siatki drugiej i transkonduktancji powinna wykazywać zdrowa lampa.
Cześć,

Na poniższej stronie może Kolega znaleźć sporo kart do L1-3. Może będą pomocne.
http://www.afrudolph.de/index.htm

Pozdrawiam

Staszek

kyller
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 176
Rejestracja: ndz, 10 listopada 2013, 09:36
Lokalizacja: leeds UK

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: kyller » wt, 18 września 2018, 19:40

Na marginesie :
Gdyby ktos chcial tych kart uzywac na mierniku L1-3 to bylbym ostrozny, bo sa na tych kartach bledy

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 160
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik lamp elektronowych w stylu klasycznym - fotorelacja z budowy

Post autor: kubafant » czw, 20 września 2018, 09:14

Jako przerywnik prezentuję Kolegom wzmacniacz, który wykonałem dla Taty, a którego konstrukcję wykańczałem równolegle z miernikiem lamp (może dlatego tyle to zajęło?).
Zdjęcie niskiej jakości, bo dalej mam problem ze zgraniem fotografii z aparatu, więc ta została wykonana telefonem Taty (mój nie robi zdjęć).

Ciekawy efekt dało wypolerowanie wszystkich powierzchni na lustro - lamp wydaje się być dwakroć więcej niż w rzeczywistości :)
wt.jpg
A na koniec ciekawostka, której nie potrafię rozgryźć. Mam tu w sąsiedztwie (widać go z okna) silny nadajnik radiowy, który zagłusza wszystko inne na każdym radio o trochę obniżonej selektywności. I tak na przykład słucham sobie dwójki, a tu w tle cały czas disco polo leci - jak akurat grają piano to nawet głośniej niż właściwa stacja.
Jakie zdziwienie mnie objęło, gdy - w poszukiwaniu przydźwięku - włożyłem ucho do głośniczka podłączonego do wyjścia wzmacniacza, a tam... radio Jard leci! Cicho to cicho, ale wyraźnie - nic mi się nie przesłyszało.
Sprawa ma miejsce niezależnie od położenia potencjometru głośności, więc wnioskuję że pasożytniczy sygnał rozchodzi się po zasilaniu, ściślej po żarzeniu, gdyż anodowe jest stabilizowane, albo przynajmniej aktywnie filtrowane.
Czy to możliwe, aby nadajnik modulował też napięcie sieci w okolicy?
Żeby to jeszcze było AM to bym sobie jakoś wytłumaczył jak zachodzi detekcja itd. ale to przecież FM... ot, taka ciekawostka, orzech dla ściślejszych ode mnie Kolegów.

ODPOWIEDZ