Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Transformatory głośnikowe, międzystopniowe, sieciowe.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
kubafant
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2166
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: kubafant »

Witam Szanownych Kolegów,
W tym wątku będę podejmował tematykę samodzielnego wykonania wysokojakościowych transformatorów głośnikowych. Ponieważ zgromadziłem już większość potrzebnych rzeczy, uznałem, że temat dojrzał do zaprezentowania go na tym zacnym forum. Oczywiście na razie same początki.

W przyjętym przeze mnie systemie oznaczeń symbol TGP-12/10/E oznacza Transformator Głośnikowy do układów Przeciwsobnych o mocy wyjściowej 12 VA, 10-sekcyjnym podziale uzwojeń, nawinięty na rdzeniu typu EI.

Transformator pomyślany jest do współpracy z lampami EL84 w układzie PP w klasie AB1.

Na dzisiaj gotowe są obejmy, karkasy tekstolitowe, rdzenie oraz projekt transformatora.

No to po kolei. Rdzenie. Transformatory będą nawinięte na rdzeniach EI75/42 o polu przekroju kolumny środkowej 10,5 cm kw., o grubości blaszek 0,3 mm. Są to blaszki pozyskane ze (z trudem zdobytych!) transformatorów TWOP-19. Jeden taki transformator dostarcza pakietu blaszek o wysokości 28 mm, co daje pole kolumny zaledwie 7 cm kw., a więc zdecydowanie za mało na Hi-Fi przy mocy powyżej 10 W. Zdecydowałem się więc połączyć trzy takie rdzenie w dwa większe, po półtora pakietu każdy.

Kto widział taki transformator na żywo już pewnie uśmiecha się z politowaniem nad lekturą tych słów. No bo jakże on ściśnie te blaszki, skoro oryginalne obejmy z blachy cynkowanej pójdą w odstawkę (ze względu na inną grubość pakietu)! Większość blaszek transformatorowych ma w narożach otwory pod śruby do skręcenia rdzenia. Te transformatory ich nie posiadały - nie były potrzebne wobec zewnętrznej, zaprasowywanej obejmy. Należało więc wynaleźć jakiś sposób ściśnięcia i umocowania blaszek, bez możliwości przeprowadzenia śrub w obrębie zarysu rdzenia.
Powstał więc projekt obejm z blachy aluminiowej 8 mm, a niedługo później i same obejmy. Mają one uszy z otworami pod śruby M5, które znajdują się już poza obrysem rdzenia. Jednocześnie blacha 8 mm jest na tyle sztywna, że dwupunktowe skręcenie okazuje się wystarczające. Dodatkowo tak znaczna grubość daje możliwość wykonania gwintowanych otworów pod śruby mocujące cały zespół transformatora do chassis.

Śruby M5, którymi skręcone będą obejmy wykonane są z mosiądzu. Nie ma to co prawda aż tak wielkiego znaczenia skoro znajdują się poza obrysem rdzenia, ale warto zachowywać dobre zwyczaje: śruby do transformatorów tylko z materiałów niemagnetycznych.

Kolejnym tematem były karkasy. Nawet gdybym miał dostęp do karkasów polietylenowych, nie skorzystałbym z nich. Ci, którzy mnie znają, wiedzą dlaczego :)
Zaczęło się tak: viewtopic.php?p=375071#p375071 ale ten materiał (rezokart 1,0 mm) porzuciłem po złamaniu kilku detali (czego dokonałem mimo najostrożniejszego operowania najdelikatniejszym pilnikiem). I słusznie, bo nawet gdyby udało mi się nie wiem jakim nakładem pracy, czasu, materiału i cierpliwości wykonać ostatecznie komplet formatek do karkasu, na pewno nie udałoby mi się go złożyć, ale o tym dalej.
Druga sprawa, że ręczne wykonywanie takich elementów daje niesatysfakcjonującą (jak na moje standardy) geometrię. Wiadomo, wymiary można dość dokładnie (0,1 mm nie jest specjalnie wygórowaną granicą) dopieścić przy użyciu drobnego pilniczka i suwmiarki, ale z kątami już nie jest tak łatwo. Ostatecznie zniechęcony widokiem moich koślawców (których rzezanie zajęło dobre godziny) postanowiłem zaprząc nowoczesną technikę w służbie człowieka. A niech się do czegoś przyda skoro jest, i to podobno taka wspaniała!

Skorzystałem tutaj z pomocy kolegi Jado, za co jeszcze raz serdecznie dziękuję :)
Wysłałem projekt i arkusz tekstolitu (materiał o wiele bardziej elastyczny i mniej podatny na złamanie), a w przesyłce zwrotnej otrzymałem jak pod linijeczkę docięty wafel elementów. Nie pomyślcie Koledzy, że z takiej frezarki CNC co wypada to już od razu tylko brać i składać, nic podobnego! Pracy i tak było sporo, ale była to praca wykończeniowa, a nie nadawanie kształtu. Przede wszystkim frez to nie jest punkt materialny, a więc linie cięcia nie schodzą się na "ostro", tylko zawsze występuje pewien promień w wewnętrznych narożach. Każde takie naroże należało wyprowadzić kwadratowym pilnikiem iglakiem "do kantu". Wystąpiły też pewne rozbieżności wymiarowe, ale bardzo nieznaczne - rzędu ułamka milimetra, co jednak nie pozwalało na złożenie karkasu bez poprawek.

Ostatecznie, po kilku kwadransach pracy z pilnikami i po wielu próbach składania "na sucho" byłem gotów do ostatecznego złożenia karkasów. Ponieważ karkasy mają przegrodę środkową, sprawa bardzo się komplikuje. Zwyczajne karkasy składa się przesuwając oba boczki w jedną stronę, co daje pewną swobodę ruchu. Tutaj boczki musiały pozostać na środku, razem z przegrodą środkową, unieruchomioną przez odpowiednie zamki i nacięcia. Przez to swoboda przy składaniu bardzo się zmniejsza, bo i długość fragmentów szpuli, które się nagina zmniejsza się o połowę, a więc trzeba je naginać dwa razy mocniej.

Powiem tak, przy składaniu pierwszego karkasu miałem bardzo silne obawy, że tekstolit nie wytrzyma i pęknie podczas umieszczania ostatniej ścianki szpulki: naprężenie było tak silne. Na szczęście tak się nie stało, zamknąłem oczy, nacisnąłem dalej i usłyszałem tylko miły dźwięk zaskakujących zamków, zamiast upiornego trzaśnięcia pękającego tworzywa :D Śmiejecie się, a ja po prostu nie miałem ani jednego kawałka na zapas!
Dokładne, ciasne spasowanie na pewno nie ułatwiło składania, ale odwdzięczyło się wielką sztywnością - elementy szpuli nie mają praktycznie żadnego luzu, nic się nie przemieszcza.

Drugi karkas złożyłem tak samo, obyło się bez problemów. Na koniec opiłowałem delikatnie krawędzie szpulki, tak żeby drut nie załamywał się ostro, tylko zawijał po niewielkim promieniu. Tego patentu nauczyłem się od Andrzeja Markowa.

Zapraszam do krótkiej galerii zdjęć pokazujących technikę składania karkasów tesktolitowych.

Pozdrawiam!
Jakub
Załączniki
Obejmy aluminiowe do rdzeni EI75/42; w tle widoczne blaszki z TWOPów
Obejmy aluminiowe do rdzeni EI75/42; w tle widoczne blaszki z TWOPów
Pierwszy etap składania karkasu: wszystkie przegrody złączone razem; wkłada się kolejne ścianki szpuli - trzy pierwsze wchodzą bez problemu!
Pierwszy etap składania karkasu: wszystkie przegrody złączone razem; wkłada się kolejne ścianki szpuli - trzy pierwsze wchodzą bez problemu!
Drugi etap - najtrudniejszy: umiejętnie naginając czwartą ściankę, trzeba ją wepchnąć na miejsce, tak aby zaskoczyła z zamkami w pozostałych elementach szpuli
Drugi etap - najtrudniejszy: umiejętnie naginając czwartą ściankę, trzeba ją wepchnąć na miejsce, tak aby zaskoczyła z zamkami w pozostałych elementach szpuli
Etap trzeci - rozsunięcie przegródek szpuli
Etap trzeci - rozsunięcie przegródek szpuli
Gotowy karkas i obrobiony materiał na drugi egzemplarz
Gotowy karkas i obrobiony materiał na drugi egzemplarz
DSCN2373_Easy-Resize.com.jpg
Oba karkasy złożone i gotowe do uzwajania
Oba karkasy złożone i gotowe do uzwajania

Awatar użytkownika
Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: Jado »

Witam,

A już myślałem, że karkasy gdzieś zaginęły ;-)
Ale widocznie czekały na swój czas.
Na Twoim miejscu zastanowił bym się jeszcze nad pomalowaniem krawędzi karkasów np. politurą, żeby pozbyć się tych białawych śladów po cięciu.
Tekstolit jest jednak pod tym względem gorszy od bakelitu.

No to czekam teraz na dalszy postęp prac :-)
Pozdrawiam

Jado.

"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"

Awatar użytkownika
kubafant
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2166
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: kubafant »

Jado pisze:
pn, 29 marca 2021, 23:40
No to czekam teraz na dalszy postęp prac :-)
Też będą musiały poczekać na swój czas ;) Taka jest niestety specyfika moich prac - rzadko jest do dyspozycji tyle czasu, żeby usiąść i zrobić coś od razu od A do Z. Większość rzeczy idzie równolegle i niejako "na raty". To daje /wbrew pozorom/ zysk czasu: można wykorzystać produktywnie okresy, gdy się na coś czeka w związku z jednym projektem, np. wykonanie napisów czy wycięcie blach, zajmując się drugim.

Być może od lipca, po obronie będę miał trochę czasu to może uda się przysiąść i nawinąć te transformatory. Ale też czasu nie będzie za wiele, bo od września zaczynam pracę na uczelni... może na emeryturze będę miał trochę wolnego czasu :lol:

Na zachętę wstawiam zdjęcia ślicznych /made in Western Germany/ wskaźniczków poziomu mocy, które nabyłem na Wolumenie i które planuję zastosować w rzeczonym wzmacniaczu. Będzie to urządzenie nawiązujące do wzmacniaczy studyjnych, sprzętu nie konsumenckiego, ale profesjonalnego (disc cutting amplifiers, etc.). Będzie się to wyrażało w budowie modułowej stylizowanej na "rack" oraz zastosowaniu znanych ze sprzętu laboratoryjnego chromowanych uchwytów (na zdjęciu poniżej). Również nabyte na Wolumenie, 5 zł/szt., na tym samym stoisku co wskaźniczki :)
Załączniki
Czułość 10 uA!
Czułość 10 uA!
DSCN2382_Easy-Resize.com.jpg

Kazimierz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 672
Rejestracja: śr, 25 czerwca 2003, 22:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: Kazimierz »

kubafant pisze:
wt, 30 marca 2021, 08:52
... może na emeryturze będę miał trochę wolnego czasu :lol:
Nie będziesz miał :lol:
pozdrawiam

Awatar użytkownika
taipan3
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 684
Rejestracja: ndz, 17 czerwca 2007, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: taipan3 »

Kuba powiem ci tak ...
Jak mówili górale są trzy prawdy ...
Wszyscy wiedza o czym mówię ...
Pierwsza najważniejsza prawda to jest taka tak dobrze jak ci jest teraz już ci nigdy nie będzie, za chwilę będzie żona potem dzieci . Będzie do mnie dzwonił nie żeby zapytać jak postępy z 300 B tylko co jest lepsze Humana czy Bebiko :D

Awatar użytkownika
kubafant
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2166
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: kubafant »

Znaczy: trzeba się brać za ten transformatory czym prędzej, bo potem to już w ogóle nie będzie czasu! :lol:

cirrostrato
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3750
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: cirrostrato »

,,Drugi etap - najtrudniejszy: umiejętnie naginając czwartą ściankę, trzeba ją wepchnąć na miejsce, tak aby zaskoczyła z zamkami w pozostałych elementach szpuli'' Dopiero teraz ,,dopatrzyłem się problemu'' socjalistycznego czyli sami stwarzamy problem, który potem przeskaujemy.......Masz ode mnie karkasy do EI102, poćwicz, wszystkie dwie/trzy ścianki czołowe składasz razem, potem wsuwszasz pozostałe stykające się ze środkową kolumną, ustawiasz na właściwym miejscu (zamki same zaskakują), teraz ścianki czołowe (jedną lub dodatkową środkową) przesuwasz na właściwe miejsce i nic nie robi ,,trzask''. Wesołych Świąt.
Jeśli masz kwadrę wnucząt i przechodząc na emeryturę wydaje ci się, że będziesz miał mnóstwo wolnego czasu, to ci się wydaje....

Awatar użytkownika
kubafant
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2166
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: kubafant »

Panie Henryku - wszystko prawda. Ale pod warunkiem, że "boczki" karkasu można dowolnie przesuwać. Tutaj takiej wygody nie ma - przegroda środkowa ma swój zamek, który blokuje ją od razu w pozycji środkowej.

cirrostrato
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3750
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: cirrostrato »

Ale jaki problem z zewnętrzymi boczkami, środkowa przegroda to zupełnie innych problem jeśli dodatkowo w środku karkasu (to dla mnie przyznaję nowość...) są dodatkowe zamki. Mam karkasów EI102 dużo, jak będziesz u mnie poćwiczymy składanie, może od ciebie czegoś nowego się nauczę bo wystarczyło by tylko dorobić środkową przegrodę z tymi ,,wypustkami'', wyciąć dodatkowe ,,zamki'' w już posiadanych karkasach i mamy dzielony karkas EI102. Wesołych świąt. PS. A dlatego tak naciskam na EI102 bo mam ich dużo a nawet więcej a okna rdzeni wielkie jak u wieloródki.....
Jeśli masz kwadrę wnucząt i przechodząc na emeryturę wydaje ci się, że będziesz miał mnóstwo wolnego czasu, to ci się wydaje....

faktus
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 486
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Transformatory głośnikowe TGP-12/10/E

Post autor: faktus »

Witam.
Ja nie stosuję zamków dla środkowej przegrody, a to za sprawą " upierdliwego " montażu takiego karkasu i późniejszemu braku możliwości korekcji położenia środkowej przegrody. Stabilność środkowej przegrody uzyskuję wklejając dodatkowe wzmocnienia o wymaganej szerokości przegrody na karkas w miejscu wąskiego elementu karkasu, który nie znajduje się w oknie rdzenia. Te wzmocnienie ma wymiar szerokości przegrody X 1/2 szerokości wąskiego elementu karkasu. Tak poskładany karkas jest wzmacniany klejem następnie obrabiany pilnikiem w celu zaokrąglenia naroży. Na tak przygotowany karkas nawijam dwie warstwy izolacyjne ( papier, folia itp.) i dopiero na tak przygotowany nawijam uzwojenie. Jest jeszcze jeden " patent " mianowicie po każdej warstwie dociskam uzwojenie do karkasu, szczególnie w miejscu gdzie uzwojenie będzie się znajdować wewnątrz rdzenia, ma to na celu usunięcie pustek pod uzwojeniem. Ten zabieg powoduje zmniejszenie wystawania gotowego uzwojenia ponad karkas utrudniające złożenie rdzenia.
Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ