Maseczki

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
kubafant
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2031
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Maseczki

Post autor: kubafant »

Mikrofale nie działają na ciała o konkretnej wielkości (np. porównywalnej z długością fali), tylko na cząsteczki wody, które wpadają w rezonans na tej częstotliwości. Mikrofale zostają zaabsorbowane i przekształcone w drgania cząstek (ciepło).

Dlatego przedmioty pozbawione wilgoci nie dają się podgrzewać w kuchence mikrofalowej.

Pozdrawiam,
Jakub

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 4931
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Życzenia świąteczne

Post autor: Romekd »

szewek pisze:
śr, 22 kwietnia 2020, 16:11
Była audycja w radiowej Trójce w której o tym mówiono. Niestety długość mikrofal generowanych przez kuchenkę mikrofalową jest większa niż rozmiary tego dziadowskiego wirusa. I nie unieszkodliwi dziada.:).
Pozdrawiam, Piotr.
Niestety, tak to wygląda. Kiedyś po zagrzaniu w kuchence herbaty zauważyłem, że po obrotowym talerzu chodzi mrówka. Nie zaszkodziła jej obecność mikrofal, choć herbata zrobiła się ciepła. Poza tym praca magnetronu kuchenki mikrofalowej w warunkach braku konkretnego obciążenia (sucha maseczka nie musi się nawet nagrzewać, zatem nie odbiera energii) może być dla niego niebezpieczna.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 4931
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Maseczki

Post autor: Romekd »

kubafant pisze:
śr, 22 kwietnia 2020, 16:24
Mikrofale nie działają na ciała o konkretnej wielkości (np. porównywalnej z długością fali), tylko na cząsteczki wody, które wpadają w rezonans na tej częstotliwości. Mikrofale zostają zaabsorbowane i przekształcone w drgania cząstek (ciepło).

Dlatego przedmioty pozbawione wilgoci nie dają się podgrzewać w kuchence mikrofalowej.
Jest to niestety błędne założenie, gdyż w kuchence mikrofalowej nagrzewają się również przedmioty, wykazujące większe straty dielektryczne przy wysokich częstotliwościach (nagrzewać się mogą także metale, np. ucho mojego metalowego kubka). Mam kilka naczyń, które w kuchence nagrzewają się zdecydowanie bardziej niż ich "mokra" zawartość... :wink:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ

Awatar użytkownika
kubafant
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2031
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Maseczki

Post autor: kubafant »

Metale nagrzewają się wskutek indukcji w nich prądów wirowych w.cz.

Chodziło mi o ogólne wskazanie sposobu działania kuchenki mikrofalowej, ze skorygowaniem błędnego pomysłu, jakoby ciała musiały mieć rozmiary większe od długości mikrofal, żeby zachodziło ich rozgrzewanie się.

Pozdrawiam

PS. Mrówka z przykładu prawdopodobnie znajdowała się w miejscu węzła fali stojącej i dlatego nie nagrzewała się, a nie dlatego, że jest mniejsza od długości fali. Innego wytłumaczenia nie widzę.

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 4931
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Maseczki

Post autor: Romekd »

kubafant pisze:
śr, 22 kwietnia 2020, 16:57
Metale nagrzewają się wskutek indukcji w nich prądów wirowych w.cz.

Chodziło mi o ogólne wskazanie sposobu działania kuchenki mikrofalowej, ze skorygowaniem błędnego pomysłu, jakoby ciała musiały mieć rozmiary większe od długości mikrofal, żeby zachodziło ich rozgrzewanie się.

Pozdrawiam

PS. Mrówka z przykładu prawdopodobnie znajdowała się w miejscu węzła fali stojącej i dlatego nie nagrzewała się, a nie dlatego, że jest mniejsza od długości fali. Innego wytłumaczenia nie widzę.
Jakub, myślę, że jest to bardziej skomplikowane niż Ci się wydaje. Nie nagrzewa się kubek, choć jest wykonany z tego samego metalu co jego ucho. Więc co, w uchu tworzą się prądy wirowe, a w kubku już nie? Poza tym jak mrówka mogła znaleźć "węzeł fali stojącej" na obrotowym talerzu? :wink:

http://termagsoft.com.pl/lab16/cw4.pdf

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ

Awatar użytkownika
kubafant
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2031
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Maseczki

Post autor: kubafant »

Jeżeli wprowadziłem Kolegów w błąd to przepraszam. Wiadomości, które przekazałem zapamiętałem z wykładu ze spektroskopii, z części gdzie omawiany były drgania rotacyjne cząstek i zasada działania kuchenki mikrofalowej była jednym z przykładów.

Jak można wytłumaczyć przeżycie mrówki inaczej niż przyjmując, że znajdowała się w węźle fali stojącej?

Jak można wytłumaczyć nagrzewanie się tylko danego fragmentu metalowego kubka?

Pozdrawiam,
Jakub

Janusz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 808
Rejestracja: wt, 8 listopada 2005, 15:36
Lokalizacja: Bytom

Re: Maseczki

Post autor: Janusz »

Romekd pisze:
śr, 22 kwietnia 2020, 15:09
Koledzy, gdy mieliśmy w kraju 3000 osób zarażonych, wprowadzono bezwzględny zakaz wstępu do lasu i zaostrzono restrykcje dotyczące zachowania w miejscach publicznych. Gdy mamy 10000 zarażonych oraz bardzo poważne zagrożenie pożarowe w lasach, restrykcje złagodzono i pozwolono ludziom chodzić do lasów na spacery... Mnie to już bez różnicy, gdyż dla własnej ochrony maseczki już nie potrzebuję...

Pozdrawiam i zdrowia życzę
Romek
Trwa szacowanie zysków i strat, poza tym, to chyba jest taki zawór bezpieczeństwa, bo problemem zaczyna być kondycja psychiczna społeczeństwa. Zakładając, że dla władz ma to jakieś znaczenie. Zresztą chyba od poniedziałku zakaz wstępu do lasu ma znowu obowiązywać.
Natomiast ostatnie zdanie wpisu zabrzmiało niepokojąco...
785mm

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 4931
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Maseczki

Post autor: Romekd »

kubafant pisze:
śr, 22 kwietnia 2020, 19:38
Jeżeli wprowadziłem Kolegów w błąd to przepraszam. Wiadomości, które przekazałem zapamiętałem z wykładu ze spektroskopii, z części gdzie omawiany były drgania rotacyjne cząstek i zasada działania kuchenki mikrofalowej była jednym z przykładów.

Jak można wytłumaczyć przeżycie mrówki inaczej niż przyjmując, że znajdowała się w węźle fali stojącej?

Jak można wytłumaczyć nagrzewanie się tylko danego fragmentu metalowego kubka?
Zerknij na film, do którego linka masz poniżej. Po obejrzeniu opisz co o tym myślisz? :wink:

https://www.youtube.com/watch?v=KTdjHMWD_t8

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ

namor
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 126
Rejestracja: pt, 12 listopada 2004, 17:01

Re: Maseczki

Post autor: namor »

Od wielu lat, gdy "wekuję" różne przetwory, potrawy, puste słoiki przed "wekowaniem" wkładam na 3-4 minuty do "mikrofalówki". Szkło się rozgrzewa, że aż parzy, jak się "zapomnę", i potrzymam za długo, słoik pęka od temperatury.

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 4931
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Maseczki

Post autor: Romekd »

Janusz pisze:
śr, 22 kwietnia 2020, 20:33
Trwa szacowanie zysków i strat, poza tym, to chyba jest taki zawór bezpieczeństwa, bo problemem zaczyna być kondycja psychiczna społeczeństwa. Zakładając, że dla władz ma to jakieś znaczenie. Zresztą chyba od poniedziałku zakaz wstępu do lasu ma znowu obowiązywać.
Natomiast ostatnie zdanie wpisu zabrzmiało niepokojąco...
Jest dokładnie jak piszesz - spada zarówno kondycja fizyczna, jak i psychiczna. Ludzie bardzo źle znoszą separacje od innych, brak ruchu i przebywania na świeżym powietrzu. Pewne decyzje rządu mają ogromne znaczenie polityczne... Jednak nie chciałbym tego tematu rozwijać. Ciekaw jednak jestem co będzie po wyborach... :roll:
Koronawirus COVID-19 dla większości zarażonych nie stanowi śmiertelnego zagrożenia. Można przechodzić go bezobjawowo lub objawy mogą być stosunkowo łagodne i przypominać te towarzyszące zwykłemu przeziębieniu lub grypie sezonowej. Może też zacząć się łagodnie, a z czasem przejść do fazy ostrej, doprowadzając organizm do stanu ciężkiego, później krytycznego, kończącego się zgonem... Mimo zachowania dużej ostrożności można się zarazić, np. od członka rodziny, pracującego w miejskim szpitalu. Tak właśnie było u mnie. Na razie jest spokojnie, czyli po kilku dniach mamy łagodne dolegliwości grypopodobne, bez gorączki. Dwa razy dziennie podjeżdża policja, by sprawdzić czy zarażeni są w domu i nie potrzebują jakiejś pomocy. Dostaliśmy też specjalne wzmocnione czerwone torby na odpadki oraz nowe kosze na śmieci z napisem C COVID-19. Co będzie dalej, nie jestem w stanie przewidzieć...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ

staszeks
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 1990
Rejestracja: sob, 18 września 2004, 19:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Maseczki

Post autor: staszeks »

Jedno pytanie - sasiedzi?
(bo tu można spodziewać się całego spektrum zachowań)
sam sobie w życiu
jakoś nie radzę
więc biuro porad
dla innych prowadzę
/Sztaudynger/

Awatar użytkownika
saico
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 1961
Rejestracja: pt, 12 lutego 2010, 11:00
Lokalizacja: W-wa
Kontakt:

Re: Maseczki

Post autor: saico »

Pijcie tonic (indian), bo zawiera chininę.
Ostatnio zmieniony czw, 23 kwietnia 2020, 00:00 przez saico, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Thereminator
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 6167
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Maseczki

Post autor: Thereminator »

Chinina powoduje uszkodzenia słuchu https://pl.wikipedia.org/wiki/Chinina
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

Alek
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 893
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Maseczki

Post autor: Alek »

Dawki w tonicu (miligramy) są dużo mniejsze niż dawki terapeutyczne (około 1 grama).

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 4931
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Maseczki

Post autor: Romekd »

staszeks pisze:
śr, 22 kwietnia 2020, 22:50
Jedno pytanie - sasiedzi?
(bo tu można spodziewać się całego spektrum zachowań)
Domyślam się, że na razie większość z nich nie wie o obecności osoby zarażonej w naszym domu. Co prawda dzisiaj zaczęły się kontrole policji i dużym samochodem przyjechali ludzie w dziwnych kombinezonach, wyglądający jak kosmonauci (trudno byłoby ich nie zauważyć, więc fama pewnie już poszła...). Kosze na śmieci z napisem C Covid-19 schowałem za domem, by za bardzo nie rzucały się w oczy. Z sąsiadami mam serdeczne, można by nawet powiedzieć przyjacielskie stosunki, więc nie spodziewam się z ich strony agresji... Właściwie to przez ostatnie półtora miesiąca widziałem się tylko z jednym sąsiadem, gdyż wszyscy pozamykali się w domach z obawy przed koronawirusem...
Nawet nie wiadomo ilu z nas domowników ma to paskudztwo, gdyż pod koniec zeszłego tygodnia test wykonano tylko jednej osobie, mającej kontakt z chorymi w szpitalu, którego wynik (pozytywny) otrzymaliśmy dopiero w ten poniedziałek po południu.
https://dziennikzachodni.pl/koronawirus ... 1-14930382
Pozostałym domownikom testów nie przeprowadzono, mówiąc byśmy zadzwonili do sanepidu dopiero po wystąpieniu ostrych objawów i wysokiej gorączki. Niestety mieliśmy ze sobą częsty kontakt, więc zarażeni pewnie jesteśmy wszyscy :( Nie ma co narzekać, będzie co będzie. Na razie zdobywamy nowe umiejętności :wink: (na sprawach technicznych ciężko mi się w tej sytuacji skupić)... Poniżej dzisiejszy wypiek - chleb się jednak za bardzo nie udał, chyba "trochę" nie wyrósł... :wink: Raczej nie będzie ze mnie piekarza...
domowy wypiek_2.jpg
-
Pozdrawiam serdecznie
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ

ODPOWIEDZ