O analizatorach i rowerach :)

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
MarekSCO
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2200
Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 21:02
Lokalizacja: Żołynia podkarpackie

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: MarekSCO » ndz, 1 czerwca 2014, 20:31

O rowerach :)
Właśnie przetestowałem nowy system przewozu poziomych na dachu samochodu...
Spawałem to koromysło w piątkowe popołudnie i całą sobotę :)
Dzisiaj były próby terenowe, które wykazały, że bez żadnych przeróbek można przystąpić do malowania
koromysła na kolor czarny :)
Na pierwszej fotce ogólny widok... Na drugiej trochę szczegółów konstrukcji :)

I pytanie do Kolegów... Jakie są wasze doświadczenia z przewożeniem rowerów samochodem osobowym ?
Będę wdzięczny za wszelkie typowe i nietypowe pomysły :)
Pozdrawiam i namawiam do spawania konstrukcji wszelkich :)
Załączniki
pns1.jpg
pns6.jpg
Miło mi z Wami :)
Pozdrawiam

gustaw353
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1625
Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 18:43
Lokalizacja: Wrocław - Krzyki

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: gustaw353 » ndz, 1 czerwca 2014, 21:36

Niby wszystko z godne ze sztuką tworzenia ...
„Leniwce” będą się trzymały na stelażu – konstrukcja zacna. Mam natomiast pytanie : czy wytrzymają obciążenie uchwyty do dachu samochodu ?
Waga zestawu być może nie przekracza wartości krytycznej. Należy jednak uwzględnić to że będą one musiały podczas jazdy, szczególnie po nierównym terenie, przyjąć znacznie większe obciążenie wynikające z dźwigni – punkty podporu konstrukcji (wspomniane uchwyty) są stosunkowo wąsko rozstawione w porównaniu do punktów posadzenia na stelażu przewożonej masy.

No i jeszcze może by się zastanowić czy , tak przy okazji, nie mogłyby te środki transportu zamieniać się rolami ???

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3403
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: TELEWIZOREK52 » ndz, 1 czerwca 2014, 22:09

gustaw353 pisze: czy wytrzymają obciążenie uchwyty do dachu samochodu ?
Też mam podobne obawy. Kiedyś na maluchu woziłem tregry, pralki i lodówki ale tam były solidniejsze rynienki.

Awatar użytkownika
MarekSCO
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2200
Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 21:02
Lokalizacja: Żołynia podkarpackie

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: MarekSCO » ndz, 1 czerwca 2014, 22:11

Koledzy :)
Oczywiście też miałem podobne obawy :)
I obawy te były na tyle silne, że w dotychczas użytkowanym systemie ( -> zdjęcie ) usiłowałem
za wszelką cenę wyeliminować zjawisko :)
Stąd koncepcja pojedynczego roweru ( tandemu ) transportowanego w pozycji zbliżonej do poziomej...
Na lekkim drewnianym stelażu nałożonym na bagażnik...
Jednak dwa lata eksploatacji takiego systemu tchnęły we mnie wiarę w możliwość pionowego transportu dwu długich rowerów...
Niemniej jednak starałem się i tutaj zastosować techniki niwelujące siły o których piszesz ( efekt dźwigni )...
Niestety nie do końca widać to na zdjęciach...
Ważna jest tutaj sama konstrukcja oryginalnego bagażnika ( tzn tego na który nałożona jest "nakładka-stelaż" )...
Oto patrząc na drugie zdjęcie z poprzedniego postu... A konkretnie w prawy dolny róg zdjęcia...
Zauważysz, że gięte ceowniki nałożone są na belki relingu ( czy jak to zwać ) oryginalnego bagażnika w ten sposób, że mieszczą się
dokładnie pomiędzy mocowaniem do tychże belek, uchwytów mocujących bagażnik do dachu...
Co doskonale zapobiega przesuwaniu się uchwytów ( tych mocujących do dachu ) wzdłuż belek...
A w konsekwencji czyni konstrukcję na tyle zwartą, że wszelkie siły działające poprzecznie do uchwytów rozkładają się
na wszystkie cztery uchwyty...
Nie jestem pewien, czy potrafię rzecz zrozumiale opisać :(
W każdym razie, dzisiaj pojeździliśmy trochę po wertepach obserwując zachowanie bagażu przez szybę szyberdachu...
I nie dostrzegliśmy niczego niepokojącego...
Prawdę mówiąc bardziej się obawiałem czy wysokość całego pojazdu nie będzie zbytnią przeszkodą przy poruszaniu się po
drogach "niepierwszej" kolejności odśnieżania ;)
(Czy nie zawadzę o jakieś grubsze konary drzew itp )
Załączniki
kszeszow97.jpg
Ostatnio zmieniony ndz, 1 czerwca 2014, 23:03 przez MarekSCO, łącznie zmieniany 1 raz.
Miło mi z Wami :)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
MarekSCO
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2200
Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 21:02
Lokalizacja: Żołynia podkarpackie

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: MarekSCO » ndz, 1 czerwca 2014, 23:00

gustaw353 pisze:No i jeszcze może by się zastanowić czy , tak przy okazji, nie mogłyby te środki transportu zamieniać się rolami ???
Jak rozumiem, nie sugerujesz ciągnięcia samochodu rowerami ;) A zamianę rolami w sensie rekreacyjnego użytkowania ?
Tak czy siak odpowiem od razu na oba warianty pytania ;)
Nie mogły by.
Samochód musi pełnić rolę rakiety "sojuz", a rowery - statku "sojuz" ;)
Oto dlaczego...
1. Co do możliwości transportu ładunków rowerem...
Taak... Są duże... Zgrana dwuosobowa załoga na tandemie jest w stanie, występując w charakterze wyciągarki, wystartować paralotniarza :)
Poważnie - z autopsji Na niewielką wysokość i przy krytycznie określonych warunkach wiatrowych, ale jednak skutecznie :)
Znane są też przypadki holowania tandemem kajaków i lekkich łodzi na wózkach slipowych...
Ale holowania ( bo innego sposobu przewożenia samochodu na rowerze nie widzę ) na odcinku dłuższym niż metr ;) To sobie raczej nie wyobrażam...
2. Co do zamiany ról, w sensie "zmień samochód na rower"...
Oczywiście jasnym jest, że instalowanie samochodu na dachu roweru ma za zadanie zwiększyć "zasięg" roweru ;)
Ważnym jednak jest o jakich wartościach mówimy...
Oto w warunkach geograficznych w mojej okolicy ( teren lekko pagórkowaty ) w jeden wieczór jestem w stanie pokonać na leniwcu dystans
rzędu 40-60 km... Bez większego zmęczenia :) Po prostu jedziesz cały czas, bez przystanku... Bo nie chce się zsiadać z roweru nawet ;)
( w przypadku tandemu wchodzi w grę mniejsza odległość )
Łatwo zatem wyobrazić sobie, że do "objechania" całego okolicznego areału wystarcza circa dwa tygodnie :)
A co potem ?
Kilkudniowe dalekie wyprawy rowerowe są owszem - bardzo kuszące...
Ale tegoroczna polityka firmy, która mnie zatrudnia, spowodowała... Że na cały sezon pozostało mi już tylko 12 dni urlopu :( :( :(
Dlatego skonstruowałem to koromysło...
Przykładowo dzisiaj, od godziny 11.00 udało nam się przejechać w sumie 60 km samochodem i 40 km rowerkami
w nowym, nie eksplorowanym jeszcze terenie :)
Kolejną wyprawę planujemy na dwa dni weekendu w Góry Słonne z tandemem ( na dachu oczywiście )
Z zamiarem wyszukania przynajmniej kilku wygodnych górek do zlotów na paralotni...
I wtedy naprawdę okaże się na ile systemy "sojuz na sojuzie" będą użyteczne w terenie :)
Miło mi z Wami :)
Pozdrawiam

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2276
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: Boguś » pn, 30 czerwca 2014, 00:36

Witam
Skoro tu jest i o rowerach to mam pytanie. Mam zabytkowy rower z przed 40 lat i rozleciały się prowadnice linek. W żadnym sklepie tego nie uświadczysz, allegro też milczy. Może ktoś takie cudo posiada lub wie gdzie to można dostać ?
Załączniki
pentasport1.jpg

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3403
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: TELEWIZOREK52 » wt, 1 lipca 2014, 01:04

Co nazywasz prowadnicami linek? Chodzi Ci może o pancerz?? Ładna piasta, ile biegów?

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2276
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: Boguś » wt, 1 lipca 2014, 11:40

TELEWIZOREK52 pisze:Co nazywasz prowadnicami linek? Chodzi Ci może o pancerz?? Ładna piasta, ile biegów?
Prowadnicami linek nazywam te dwie rolki plastikowe po których chodzą linki.
Piasta ma 5 biegów i dwie linki.
Załączniki
pentasport prowadnice.jpg

Awatar użytkownika
MarekSCO
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2200
Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 21:02
Lokalizacja: Żołynia podkarpackie

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: MarekSCO » śr, 20 sierpnia 2014, 21:15

:arrow: Boguś :)
Chodzi o same rolki, czy w raz z tą obejmą mocująca...
Mój kolega dorabiał podobne do swojego roweru, bo nie mógł nigdzie kupić...
Jeśli same rolki to najprościej/najszybciej będzie wytoczyć moim zdaniem :)

Kolejny odcinek z cyklu "wykorzystanie bagażnika dachowego" :)
Tym razem trochę bardziej zwarty ładunek, ale ciężar porównywalny z poprzednimi :)
Jeździ fajnie... Zarówno na dachu, jak i samodzielnie :)
Ciekawe jak poradzi sobie na lodzie :)
Jak zwykle namawiam do tworzenia koromyseł :)
Świat oferuje nam tyle ciekawej zabawy... Trzeba tylko po nią sięgnąć, co wcale trudne nie jest :)
Załączniki
start1a.jpg
6l25.jpg
Miło mi z Wami :)
Pozdrawiam

Boguś
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2276
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: Boguś » śr, 20 sierpnia 2014, 22:08

MarekSCO pisze::arrow: Boguś :)
Chodzi o same rolki, czy w raz z tą obejmą mocująca...
Mój kolega dorabiał podobne do swojego roweru, bo nie mógł nigdzie kupić...
Jeśli same rolki to najprościej/najszybciej będzie wytoczyć moim zdaniem
No właśnie, nieosiągalne, ale już dorobiłem. W zasadzie nie chodziło o rolki bo te to są z teflonu ale o uchwyty które skorodowały i rozsypały się. Było troszkę zabawy z profilowaniem ale dorobiłem z jakiejś "nierdzewki" Przeżyje chyba teraz ten rower.

Awatar użytkownika
szalony
moderator
Posty: 1549
Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 13:15
Lokalizacja: Rio de Świebodzineiro

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: szalony » pt, 28 lipca 2017, 14:36

Mój czarny Author Vision którego składanie było na krótko w 2008 roku głównym tematem tego wątku przeszedł już do historii. Złodziej który go zabierał w zeszłym miesiącu nie był w stanie poradzić sobie z hartowanym zapięciem Abusa więc rozciął nożycami ramę koło tylnego widelca. Rower odnalazł się przypadkowo podczas przeszukania jakiejś menelni przez policję narkotykową, wraz ze złodziejem, ale rama jest ucięta.
Załączniki
19984144_1385795881456027_8339178902452389849_o.jpg

Когда постарею,
Пойду к палачу,-
Пусть вздернет скорее,
А я заплачу

ODPOWIEDZ