Wątek prostownikowy

Dyskusje na każdy temat.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
^ToM^
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 528
Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: ^ToM^ »

Janusz pisze:
wt, 29 września 2020, 16:00
Problem z tymi prostownikami, dla nas raczej nieistotny, polega na tym, że wymagają od użytkownika elementarnej wiedzy o procesie ładowania akumulatora.
To w zasadzie prawda. Stąd dzisiejsze konstrukcje oparte o mikrokontrolery dbają o dobre samopoczucie użytkownika odcinając od ładowania zwykle nie do końca jeszcze naładowaną baterię.
Natomiast powiem, że te stare konstrukcje były też w zasadzie "automatyczne" i bezobsługowe. Po prostu w trakcie ładowania gdy napięcie na baterii rosło to prąd malał, malał, aż gdzieś do 100-200 mA. W takim stanie akumulator nawet jak się przez kilka dni zapomniało odłączyć to nic w zasadzie się nie działo. Dzisiejsze prostowniki zaprojektowane bez użycia rozumu, z przypadkowych podzespołów mogą po jednym "zapomnieniu się" odesłać akumulator do huty. Zatem trzeba uważać czym się ładuje. :lol:
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos

brencik
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 40
Rejestracja: ndz, 14 stycznia 2018, 20:47

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: brencik »

^ToM^ pisze:
śr, 30 września 2020, 08:24

To w zasadzie prawda. Stąd dzisiejsze konstrukcje oparte o mikrokontrolery dbają o dobre samopoczucie użytkownika odcinając od ładowania zwykle nie do końca jeszcze naładowaną baterię.
Akurat te mikroprocesorowe bardzo dobrze potrafią przeprowadzić proces ładowania.
Obrazek

^ToM^ pisze:
śr, 30 września 2020, 08:24

Dzisiejsze prostowniki zaprojektowane bez użycia rozumu, z przypadkowych podzespołów mogą po jednym "zapomnieniu się" odesłać akumulator do huty. Zatem trzeba uważać czym się ładuje. :lol:
Obrazek

Czy ten też zaprojektowano bez użycia rozumu i z przypadkowych podzespołów?

Awatar użytkownika
szalony
moderator
Posty: 1652
Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Kraków/Zielona Góra

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: szalony »

Brencik -> ten prostownik to nie mój. Zdjęcie z sieci. Mój był też szajsem no ale jednak klasę wyżej, miał chociaż mostek, radiator i płytkę drukowaną. Sprzedałem go na alle z uczciwym opisem. Obecnie mam nowy akumulator, w razie potrzeby podładuję zasilaczem laboratoryjnym, mam programowanego owona.
Ha lonker chistr ha merc'hetaer

Awatar użytkownika
^ToM^
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 528
Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: ^ToM^ »

brencik pisze:
sob, 3 października 2020, 22:13
Czy ten też zaprojektowano bez użycia rozumu i z przypadkowych podzespołów?
Wykres nie zapewnia, że jest tak jak jest w rzeczywistości. Często rzeczy podawane przez producentów to tylko ich pobożne życzenie nie mające związku z rzeczywistością. Patrząc na ten wykres odnoszę takie wrażenie. Poza tym nie wiemy jakiego urządzenia ten wykres dotyczy. Może zamieść dane tego urządzenia.
Czy jest zrobiony bez użycia rozumu i z przypadkowych elementów - takiej wiedzy nie mam. Niemniej jednak, spora część tego co można kupić na krajowym rynku tak właśnie wygląda.

Tu przykład fabrycznej konstrukcji Stefpol:
StefPOL.jpg
Pozdrawiam!
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos

brencik
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 40
Rejestracja: ndz, 14 stycznia 2018, 20:47

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: brencik »

No ten Stefpol to woła o pomstę do nieba.
Natomiast CTEK to światowy lider w temacie ładowania akumulatorów.
Wcześniejsze zdjęcie chyba wcięło, zamieszczam to samo ale nowe.

Obrazek

czyt
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 152
Rejestracja: sob, 28 kwietnia 2012, 23:42

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: czyt »

Używam jakiegoś z Prlu, zielony z przełącznikiem na 6/12. Wymieniłem mu mostek na niezniszczalny i łączenia przewodów. Wyprostowałem obudowę, po najechaniu 30-stką. Trafko ma 80/140 trudno ocenić, spore. Dobry akumulator w sprawnej instalacji z pojazdu, nie wymaga podładowania. Najwyżej dolania wódy. Radia, potrafią wyładowywać, przy niejeżdżeniu. Do odpalania, jednak, o wiele lepszy zestaw to: silnik 2-4KM, alternator i mały akumulator. Żaden zasilacz tego nie da, co taki zestaw, który zresztą "zawiera", każdy pojazd dzisiaj.
Takie są moje doświadczenia. Te zabawki, powyżej, to lepiej użyć zwykłego zasilacza 15V, od czegoś, też wzruszy wyładowanie na światłach -klasa samochodu: w volkswagenie miałem brzęczyk, Fiat i MB, GMC, same wyłączają co potrzeba. upować ten badziew, to trzeba było wziąć nową baterię.
Może ma ktoś zbywającą UF21 - do mojej AGI - sekretarzyk?

ODPOWIEDZ