Wątek prostownikowy

Dyskusje na każdy temat.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
szalony
moderator
Posty: 1652
Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Kraków/Zielona Góra

Wątek prostownikowy

Post autor: szalony »

Jestem osobą która nie jest szczególnym miłośnikiem jazdy samochodem, używam auta głównie z konieczności jeśli nie pracuję 8h, lub muszę pracować w innych godzinach niż 7-15 i nie mogę jechać "pekaesem" zakładowym (do pracy mam 45 km). Pojechalem ostatnio do pracy, z przemęczenia zostawiłem auto z włączonymi światłami mijania, co jak wiemy odpowiada poborowi 2x55W (plus pozycje 2x5W). Wychodzę z pracy, zamykam laboratorium, wsiadam do auta, automatyka wyłączyła prąd, służbowy multimetr fluke wskazuje 10,6V - trup na granicy nieodwracalnego zasiarczenia. Myślę, nie ma co płakać nad starą Centrą, i tak był do wymiany, ale trzeba jakoś wrócić do domu. W pracy żadnego zasilacza z przedziału 12..15V. Poszedłem "perpedes" do hurtowni przemysłowej "wszystko i nic", myślę - może bedzie prostownik. Pomiędzy chińskimi spawarkami istotnie były dwa. Jeden w plastikowej obudowie i z wagą wskazującą na trafo nie większe niż TS20 i mało zachęcającym napisem "PRSTOOWNIK AUTOMATYCZN", oraz drugi cud techniki w metalowej obudowie za niemałą cenę 200 zł. Zakupiłem drugi, podładowałem przez 4h, zapaliłem, wróciłem do domu. Przyjrzałem się w domu temu prostownikowi - obudowa solidna, elegancka rączka z pianką (za którą go niosłem ze sklepu :D ), makabryczny "amperomierz", napisy z błędami, przewody o przekroju może 1,5mm2 (a jest to urządzenie z "ROZRUCHEM 100A" (chyba do simsona)). Nie wytrzymałem, olałem gwarancję i otworzyłem. W środku znajduje się trafo na rdzeniu EI, dość solidne, mostek na radiatorze z kawałka blachy ocynkowanej, płytka na której są dwa wzmacniacze operacyjne, jakiś scalak z nieczytelnym oznaczeniem, dwa mosfety (IRF - szok!), trzy diody led, i parę przełączników. Elementy są przyzwoite choć całość stwarza wrażenie makabrycznej tandety. Pracując prostownik wydziela smród plastiku i ftalanów, a na ustawieniu 2,5A ładuje prądem ponad 7A. Oznaczenie tego cuda GEKO G80021. Myślę, kupiłem jakiś wyjątkowy szajs, ale spoglądam na inne fora (elektroda), i widzę że inne, nierzadko w wyższych cenach - są jeszcze gorsze ! Np taki wyrób:

https://sklep.uruchom.com/images/Towary ... 6bfd68.jpg

Wygląda poważnie. "Ładowarka automatyczna", numer zgłoszenia patentowego, to pewnie jakiś procesorowy, itd. Otóż w środku znajduje się trafo toroidalne, mostek Graetza z czterech diod na pająku w powietrzu, oraz regulator fazowy na jednym triaku. W niektórych widać też zwój drutu oporowego, albo jest to jakiś bocznik, albo jakiś "tłumik" który ratuje transformator toroidalny przed śmiercią od regulacji na triaku. Kosztuje to 288 zł.

Tak się zastanawiam - czemu w tej branży jest taki "szajs" ? Za 300 zł można kupić chiński zasilacz laboratoryjny wykonany nieporównywalnie lepiej. Co powoduje że akurat tu da się sprzedawać taką tandetę za niemałe pieniądze ? Czy można w ogóle kupić porządny prostownik, czy trzeba zrobić samemu ? (Moi rodzice nie mieli samochodu, ci którzy w rodzinie mieli mają pewnie "Ustrojstwo Zariadnoje" produkcji ZSRR z regulacją opartą o przełączanie oddczepów transformatora, i mają święty spokój).

Obrazek
Ha lonker chistr ha merc'hetaer

Awatar użytkownika
Marek7HBV
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1563
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: Marek7HBV »

Jest sezon to i szajs da się sprzedać potrzebującemu,szkoda było plomby ruszać :( O jakości i wykonaniu tych sprzętów już legendy powstały i szkoda że Kolega ich wcześniej nie słuchał.A na rozładowany akumlator jest radio taxi-po cenie krótkiego kursu :wink:

Awatar użytkownika
szalony
moderator
Posty: 1652
Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Kraków/Zielona Góra

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: szalony »

Tam gdzie pracuję nie ma radio taxi :lol: Tzn jakaś taksówka tam jeździ ale nie wiem czy ma kable, poza tym nie wpuszczą go przez bramę. // Plomb żadnych nie ma.

73
Ha lonker chistr ha merc'hetaer

Janusz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 807
Rejestracja: wt, 8 listopada 2005, 15:36
Lokalizacja: Bytom

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: Janusz »

Kupić z Lidla, występujący w licznych mutacjach, impulsowy z automatyką ładowania. Jego prąd wyjściowy to zaledwie 3,8A, ale jest mały i lekki.
Albo (z pewnym przymróżeniem oka) poszukać:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2100371.html
Ten co prawda jest duży i ciężki, ale z tego co pamiętam, tranzystory pracują w układzie źródła prądowego. Solidny transformator, prostownik i radiatory, zabezpieczenie przed przeciążeniem. Prąd maks 5A, brak natomiast zabezpieczenia przed przeładowaniem.
A najlepiej zrobić ;)
785mm

vorlog
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 74
Rejestracja: sob, 28 stycznia 2017, 21:22
Lokalizacja: Dąbrowa Tarnowska

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: vorlog »

W życiu naprodukowałem się w cholerę różnych prostowników, kiedyś nawet można było nieźle z tego żyć :), ale na starość (lenistwo i wygodnictwo plus nowoczesne auto) kupiłem gotowca- Bosch C7. Automat z wieloma funkcjami, bezpieczny, bo można ładować akumulator bez odłączania go od instalacji pojazdu (co w przypadku szemranych produktów może się skończyć uwaloną elektroniką auta), z funkcją podtrzymania napięcia- można podłączyć choćby na miesiąc i zapomnieć. W pełni głupotoodporny (babina może sobie sama podłączyć po krótkim przeszkoleniu, jak mnie w domu nie ma :P)
Polecam, jakby co :D
V.

Wiech
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 846
Rejestracja: ndz, 14 maja 2017, 20:24

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: Wiech »

Najlepsze są stare Bestery 6/12/24V do 25A, ale nawet w razie potrzeby można elektrodą 1,6 spawnąć.
Od ponad 35 lat mam takowy, niedawno nabyłem drugi o jakieś 15 lat młodszy,
nowsza generacja ze wskaźnikiem cyfrowym na led-ach.
Regulacja na pokrętłach - zero elektroniki i jest OK.
Taki to nawet osobówkę odpali wprost.

Pozdrawiam
Wiesław

Awatar użytkownika
szalony
moderator
Posty: 1652
Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Kraków/Zielona Góra

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: szalony »

Muszę rzucić okiem na tego Boscha. Gdyby ten transformator tak nie brzęczał to bym wypatroszył tego chinola z elektroniki i założył swoją.

@Wiech:

Bester to oczywiście niezniszczalne urządzenia. Stosujemy takie na 80V do ładowania akumulatorów "trakcyjnych" (wózki).
Ha lonker chistr ha merc'hetaer

Awatar użytkownika
Szrot majster
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 361
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: Szrot majster »

Witam!
U nas na przestrzeni lat masa debili była i były też różne prostowniki.
Był "rusek" z bazaru na stadionie Olimpii Grudziądz, dobry i solidny prostownik niestety był tam nietypowy bezpiecznik na wyjściu i niestety też idiota, który "watował" bezpieczniki.
Ojciec miał ciężarówkę IFA, jest tam instalacja 12V i raz padł akumulator. No podłączył prostownik i poszedł do domu, zostawiając prostownik na drewnianym krześle a zabezpieczenie w rozdzielni 25A....i był pożar, na szczęście poszedł prostownik i krzesło, no i zasmrodzony warsztat.
Potem był mały BESTER, też ktoś "zwatował" bezpieczniki i diody poleciały, muszę go poszukać, mam nowe diody 10A.
Mieliśmy też impulsowy BOSCH, ładny, mały tylko chyba komuś się przydał, bo nigdzie go nie widzę. Był dostosowany też do akumulatorów AGM, taki mam w W211 E320 CDI, teraz takim polskim badziewiem ładujemy, strach o elektronikę auta(to wersja na zamówienie od pierwszego właściciela, taki prawie AMG).
Ale nic nie przebije wykonanego po pijanemu prostownika 24 lata temu.
Transformator ze wzmacniacza Eltron 60, ruska dioda na radiatorze z tegoż wzmacniacza, bezpieczników brak.
Nikt nie zmierzył mu napięcia-multimetr nie kosztował tyle co litr wódki a było to trafo 2x29V, wykorzystano połowę uzwojenia.
Akumulator aż kipiał, miesiąc i na złom, nie mój na szczęście.
Widziałem odpalanie Malucha, napięcie siadało, transformator buczał ale wytrzymał.
Maluch palił "od kopa", jak był na światłach, to żarówki jak słoneczka...myślenie nie boli, wódka też dla ludzi tylko Z UMIAREM, u tego gościa to były "mózgotrzepy" w hurtowych ilościach, tak ze 3-4 dziennie, koleś nie trzeźwiał, a jeździł choć nigdy prawa jazdy nie posiadał, sam się nauczył.
Moja Mama zna go od dzieciaka, diabeł straszny, mówi że jakby samolot był pod ręką, to dwa jabole i "lecim, Panie", wystartować może by się mu udało ale lądowanie we Wiśle by było pewnie...

Awatar użytkownika
Jurek O
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 574
Rejestracja: śr, 26 grudnia 2018, 01:19
Lokalizacja: Olkusz
Kontakt:

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: Jurek O »

Gdyby jednak przyszła Ci ochota samemu sklecić to polecam ładowarkę na podstawie UC3906.
Zmajstrowałem kiedyś parę sztuk z poniższego opisu przeliczając układ do własnych potrzeb i na razie wszyscy kumple są zadowoleni.
Załączniki
UC3906 Czeski.pdf
(3,41 MiB) Pobrany 55 razy
UC3906 Nota.pdf
(3,83 MiB) Pobrany 23 razy

Awatar użytkownika
Marek7HBV
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1563
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: Marek7HBV »

Fajnie tak po czesku-każdy akumlator zrozumie jak go nabiją,wybiją i dobiją :lol: . :D

brencik
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 40
Rejestracja: ndz, 14 stycznia 2018, 20:47

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: brencik »

szalony pisze:
sob, 8 lutego 2020, 04:15
Kosztuje to 288 zł.

Tak się zastanawiam - czemu w tej branży jest taki "szajs" ?

Obrazek
Za te pieniądze miałbyś już CTEK`a MXS 5.0
To co pokazałeś proponuję zgłosić do UOKiK.
https://www.youtube.com/watch?v=TEns8r1 ... Akumulator
Tragedia.

Awatar użytkownika
Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1709
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: Jado »

Ciekawy jestem jak długo ta blaszka utrzyma ten transformator na środku mocowania :lol:
Pozdrawiam

Jado.

"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3797
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: TELEWIZOREK52 »

Jado pisze:
pn, 28 września 2020, 21:50
Ciekawy jestem jak długo ta blaszka utrzyma ten transformator na środku mocowania :lol:
Blaszka utrzyma, gorzej z plastikową "podłogą" którą w kilkunastu obudowach musiałem wzmacniać epidianem. Wykonanie na poziomie prac ręcznych w szkole podstawowej.

Awatar użytkownika
^ToM^
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 528
Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: ^ToM^ »

szalony pisze:
sob, 8 lutego 2020, 04:15
Wygląda poważnie. "Ładowarka automatyczna", numer zgłoszenia patentowego, to pewnie jakiś procesorowy, itd. Otóż w środku znajduje się trafo toroidalne, mostek Graetza z czterech diod na pająku w powietrzu, oraz regulator fazowy na jednym triaku. W niektórych widać też zwój drutu oporowego, albo jest to jakiś bocznik, albo jakiś "tłumik" który ratuje transformator toroidalny przed śmiercią od regulacji na triaku. Kosztuje to 288 zł.

Tak się zastanawiam - czemu w tej branży jest taki "szajs" ? Za 300 zł można kupić chiński zasilacz laboratoryjny wykonany nieporównywalnie lepiej. Co powoduje że akurat tu da się sprzedawać taką tandetę za niemałe pieniądze ? Czy można w ogóle kupić porządny prostownik, czy trzeba zrobić samemu ? (Moi rodzice nie mieli samochodu, ci którzy w rodzinie mieli mają pewnie "Ustrojstwo Zariadnoje" produkcji ZSRR z regulacją opartą o przełączanie oddczepów transformatora, i mają święty spokój).
Po prostu w tej branży prostownikowej panuje totalna partyzantka i bylejakość. Jeszcze w latach 80, może 90 siątych były te prostowniki robione dość porządnie. Teraz tragedia u nas w kraju. Jakieś przypadkowe podzespoły. Część chińskich, część krajowych - totalny misz-masz. Zamiast PCB pająki i sieci. Ludzie to jednak kupują i byzness się kręci.

Ja jestem wielbicielem ruskich ustrojstw z tego zakresu. Były naprawdę solidnie wykonane, choć dość prymitywnie. Niemniej jednak najważniejszym podzespołem każdego prostownika jest....transformator. U braci zza wschodniej granicy te podzespoły był po pierwsze prawidłowo zaprojektowane a po drugie prawidłowo wykonane.
Stąd przeglądam okazje aby sobie sprawić drugi ruski prostownik. Długo nie musiałem szukać i ze 2 tygodnie temu na allegro za 49 zł zakupiłem właśnie solidną, radziecką konstrukcję. Sprawną i w bardzo dobrym stanie. W zasadzie patrząc po obudowie i krokodylach to nie wiem czy ktokolwiek tego wcześniej używał.
Wygląda jak na zdjęciu i ładuje znakomicie. Podstawą jego działania jest trafo z odczepami i przełącznikiem oraz mostek zrobiony z sowieckich diod - nic więcej nie jest potrzebne. W sprawnej baterii pod koniec ładowania prąd spada do kilkuset mA a napięcie rośnie do 15-16 V a elektrolit lekko gazuje, tak że pozostawienie go na dobę niczym negatywnym nie skutkuje dla baterii. Nawet nie ma uchwytnego ubytku elektrolitu. Natomiast w prostowniku spierniczonym od A do Z pod koniec ładowania elektrolit wrze a prąd oczywiście nie spada do 0,5 A tylko płynie w nadmiarze przez co temperatura wzrasta do 40-50 stC.
Prostownik CCCP.png
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos

Janusz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 807
Rejestracja: wt, 8 listopada 2005, 15:36
Lokalizacja: Bytom

Re: Wątek prostownikowy

Post autor: Janusz »

Używam jeszcze zespołów prostownikowych: bza24/10 i jego mocniejszej choć starszej, 25amperowej odmiany. Ten pierwszy, wyprodukowany w latach osiemdziesiątych, ma oryginalny prostownik selenowy, w drugim mostek już wymieniłem na radzieckie, krzemowe diody prostownicze. Seleny niestety nie wytrzymały upływu czasu lub wilgoci. Co ciekawe, nowsze prostowniki selenowe miały powierzchnię elementu prostowniczego mniejszą mniej więcej o połowę w porównaniu ze starszymi o tych samych parametrach, lecz przy tej samej powierzchni elementu chłodzącego. Zapewne udoskonalenie procesu produkcji pozwoliło na zwiększenie gęstości prądu w złączu, jednak nie udało się znacząco poprawić spadku napięcia.
W każdym razie to sprzęt skuteczny i wyposażony w dokładnie tyle regulatorów, ile potrzeba, choć dobrym uzupełnieniem byłby jeszcze wyłącznik czasowy.
Problem z tymi prostownikami, dla nas raczej nieistotny, polega na tym, że wymagają od użytkownika elementarnej wiedzy o procesie ładowania akumulatora.
785mm

ODPOWIEDZ