Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Dział poświęcony nielampowym urządzeniom, układom i elementom "retrotechnicznym"

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
Marek7HBV
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 618
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: Marek7HBV » sob, 10 sierpnia 2019, 11:34

Jest ważne czy częstotliwość wynosi 20kHz,czy 40kHz.Jest pojemność własna transformatora i także pojemność w siatce-wszystko ma wpływ.Tak że warto poszukać nowego[sprawnego]kondensatora :roll: by zmniejszyć ilość niewiadomych.

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1024
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » sob, 10 sierpnia 2019, 19:05

Sprawdziłem ten kondensator, który wstawiłem - ma pojemność w porządku, upływności nie zaobserwowałem (w końcu to mika :lol: ). Zmierzę częstotliwość, ciekawe czy w instrukcji podają poprawną? Sprawdzę też pozostałe kondensatory w tym obwodzie. Dwa black beauty i jeden papierzak innego typu, ale sprawdziłem już kilka takich wyrywkowo w różnych miejscach i były bez zarzutu.
Czy coś po drugiej stronie transformatora może powodować takie anomalie? Jak się nachyliłem to zobaczyłem wielki, tłusty papierzak wysokonapięciowy (aż się świecił od wosku) po drugiej stronie zasilacza EHT. Posprawdzam wszystko i opiszę.

Pozdrawiam

Winetu
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 107
Rejestracja: śr, 10 października 2007, 22:23
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: Winetu » pn, 12 sierpnia 2019, 21:45

Stawiam, że walnięty jest elektrolit C802. Dla próby wystarczy nowy kondensator podpiąć równolegle do starego.

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1024
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » pn, 12 sierpnia 2019, 21:54

Cześć,
Dzięki za podpowiedź. Zaformowałem wszystkie elektrolity, ale nie mierzyłem pojemności. Równie dobrze może mieć kilka nanofaradów... Jutro sprawdzę.

Elektrolity amerykańskie nie są tak dobre jak europejskie: kilka z kilkunastu kwalifikowało się do wymiany, nie podlegały próbom formowania. W przypadku europejskich nigdy mi się to nie zdarzyło. Na szczęście udało mi się dobrać angielskie (Hunts) o takich samych wymiarach (wysokość i średnica puszki) a także tym samym sposobie mocowania. Co ciekawe wykroje tekstolitowych podkładek do mocowania są standaryzowane.

Pozdrawiam,
Jakub

ODPOWIEDZ