Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Dział poświęcony nielampowym urządzeniom, układom i elementom "retrotechnicznym"

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » sob, 16 lutego 2019, 19:58

Thereminator pisze:
sob, 16 lutego 2019, 10:13
Bądź konsekwentny.
Jestem.

Nie wiem co mają do rzeczy przytoczone przez ciebie cytaty. Zawsze byłem i jestem zdania, że nasze konstrukcje, a już zwłaszcza renowacje starych urządzeń muszą być w najwyższym możliwym stopniu autentyczne. Dlatego pytam o ten mostek selenowy i podaję pomysł z dodatkową diodą, żeby w razie awarii oryginalny zasilacz nie uległ uszkodzeniu. Pytam, bo nie mam dużego doświadczenia ze stosami selenowymi, a nie chciałbym żeby autentyczność zabytkowego urządzenia padła ofiarą niewiedzy. Dwa dni formowałem te dziesięć czy dwanaście oryginalnych kondensatorów elektrolitycznych, produkcji polskiej, niemieckiej i węgierskiej. Kondensatorów, które pierwszy lepszy z brzegu amator elektroniki wykopałby z impetem i wstawił paskudne chińskie buble w jaskrawych plastykowych obudowach, może i przymocowawszy je trytytkami, jak jeden delikwentas, który ostatnio pochwalił się na tu na forum swoimi dokonaniami.

Uważam się za ostatnią osobę, która mogłaby zostać posądzona o niekonsekwencję w tej materii.

________________

Jeżeli to już koniec bezpodstawnych przytyków to chciałbym przejść do rzeczy.

________________

Sprawdziłem obie lampy w mostku Wiena. EF94 oraz EL83. Obie w pełni sprawne. Co do żarówki, chciałem ją wykręcić i odczytać napisy na bańce, ale została ona przylutowana (przewody idą bezpośrednio do gwintu i styku na jego końcu). Myślę, że dowodzi to oryginalności żarówki. Poza fabryką raczej nikt by tak nie robił.

Po uruchomieniu zasilacza w mierniku zniekształceń spróbowałem sprawdzić jego działanie na generatorze. I tu niestety dały o sobie znać problemy, jakie jeszcze czekają na rozwiązanie. Niezależnie od zakresu i częstotliwości nie da się skompensować wskazań do jakiejś rozsądnej wartości. Można uzyskać minimum obracając pokrętłem dostrajania, ale na zakres obrotu potencjometru KOMPENSACJA /balance w wersji angielskiej/ nie przypada żadne minimum. To znaczy zaczynamy obracać, wskazania obniżają się, obniżają się... i dojeżdżamy do bandy. Wskazówka zatrzymuje się na kilkudziesięciu procentach, co jest niedorzeczne. Zbadałem potencjometr, jego rezystancja jest powiększona względem napisów, ale nie wygląda na to żeby to było problemem.
Potencjometr ten jest częścią oporu anodowego drugiej pentody. Schemat PMZ-8B, który jest dość podobny, żeby było wiadomo o czym rozmawiamy: https://www.fonar.com.pl/audio/fotki/mi ... chemat.gif

Na przytoczonym schemacie potencjometr ten ma wartość 1 k, w PMZ-7 jest to 2,5 k, a w rzeczywistości (choć nadrukowano na nim wartość zgodną ze schematem) 3,3 k. Zestarzał się znaczy. Nic dziwnego, bo cały czas płynie przezeń prąd anodowy lampy EF86.
Wskazania zmniejszają się przy przesuwaniu ślizgacza w stronę anody, czyli przy zwiększaniu napięcia sygnału podawanego na mostek.
Lampa EF86 jest w porządku.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Marek7HBV
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 764
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: Marek7HBV » ndz, 17 lutego 2019, 12:08

Czy pomiar kondensatora zmiennego omomierzem coś wykazał?Jeden problem wyjaśniłby się.M.

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » ndz, 17 lutego 2019, 18:24

Niestety nie zdążyłem już tego sprawdzić. Właśnie wróciłem do Warszawy, od jutra mam już zajęcia :(
Za dwa tygodnie będę w domu to przeprowadzę badanie kondensatora zmiennego. Ale trochę mi tu nie pasują objawy - że rzecz ma miejsce na najniższym zakresie niezależnie od położenia skali, a na dwóch pozostałych tylko w jednym miejscu...

A co myślisz o PMZ-7?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Marek7HBV
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 764
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: Marek7HBV » ndz, 17 lutego 2019, 18:54

Z opisu mogą to być dwie ,niezależne usterki.Jak na te lata to i tak dobrze że dwie :wink: M.Przy niskich częstotliwościach pracy generatora[zakres od 20 Hz]mogą powstawać wzbudzenia o częstotliwościach stałych czasowych filtrów zasilania.Natomiast na wyższych zakresach filtry zasilania są skuteczniejsze i objaw punktowego występowania zaburzenia sugeruje problem z kondensatorem,tak że to DWA w JEDNYM :wink: M.

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » ndz, 17 lutego 2019, 23:13

Wiesz, że chyba masz rację? Wcześniej automatycznie założyłem, że to objawy tego samego problemu. Ale rzeczywiście, przecież drgające zaświecanie się włókna żarówki w mostku Wiena dotyczy tylko dwóch górnych zakresów, na dolnym i częstotliwość oscylacji jest inna (mniejsza) i włókno się nie rozżarza. Będę w domu to sprawdzę kondensator.

Analizując schemat miernika zniekształceń doszedłem do wniosku, że opisywany problem musi być spowodowany popłynięciem wartości oporników w katodzie (wzrostem) lub anodzie (zmniejszeniem) tego pseudo odwracacza fazy. Okazuje się, że musi on dostarczać napięć w stosunku 2:1 odpowiednio na wyjściu odwracającym i nieodwracającym. Potencjometr KOMPENSACJA /balance/ stanowiący część oporu anodowego pozwala w minimalnym stopniu regulować ten stosunek, a przez to pozwala na dokładne zrównoważenie mostka.

Wniosek: zmierzyć oporniki w katodzie i anodzie lampy EF86 i porównać ze schematem. W razie odstępstw (nie tyle od wartości, co od ich stosunku) dodać opornik wyrównawczy.

Dobrze kombinuję?

Pozdrawiam


Awatar użytkownika
Marek7HBV
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 764
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: Marek7HBV » pn, 18 lutego 2019, 10:00

kubafant pisze:
ndz, 17 lutego 2019, 23:13


Wniosek: zmierzyć oporniki w katodzie i anodzie lampy EF86 i porównać ze schematem. W razie odstępstw (nie tyle od wartości, co od ich stosunku) dodać opornik wyrównawczy.

Dobrze kombinuję?

Pozdrawiam
Proste do wykonania,więc w pierwszej kolejności można.Ale co jeśli wychylanie wskażnika spowodowane jest przenikiem zakłóceń na wzmacniacz pomiarowy?Ja w takim wypadku posłuchałbym/obejrzał co się dzieje na wyjściu,bez żadnego sygnału! M.

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » pn, 18 lutego 2019, 10:59

Słuszna uwaga. Z tego co pamiętam, bez podanego sygnału na wejście (albo z sygnałem ale przy skręconym na zero potencjometrze poziomu) wskazówka prawie wcale się nie wychylała, ale diabli ich tam wiedzą.

Zrobię test jak zasugerowałeś, będę obserwował wyjście bez podanego sygnału, a potem drugi: podam sygnał i będę próbował uzyskać kompensację składowej podstawowej, obserwując wyjście. Jeżeli eliminacja nie będzie możliwa, to raczej winny jest pseudo odwracacz (bo co innego?).

Pozdrawiam,
Jakub

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » sob, 2 marca 2019, 17:31

Witam ponownie.
Zbadałem dzisiaj omomierzem oba zespoły kondensatorów (w gałęzi szeregowej i równoległej). Nie odnalazłem zwarcia, a obszar w okolicy 400 przemiotłem dodatkowo kilka razy.
Teraz jeszcze się zastanawiam: w jakiej pozycji był wtedy przełącznik zakresów i czy to może mieć jakieś znaczenie, ale chyba nie?

Teraz PMZ-7. Zmierzyłem oporniki w odwracaczu fazy, wszystko zgodnie ze schematem, powinno się na nich uzyskać bez problemu stosunek amplitud 2:1, w środkowym położeniu potencjometru. Zabrakło czasu na dalsze badania.

Co to za cuda z tym generatorem?

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » czw, 18 kwietnia 2019, 21:18

Witam znowu,
Generator - enigma. Nie wiem o co chodzi. Na razie leży odłogiem. Kupiłem z miesiąc temu zwłoki drugiego PO-16 (na części), porównam żaróweczki stabilizacyjne w mostku, może wtedy zagadka się wyjaśni.

Sprawdziłem (za sugestią kol. Marka) co się dzieje na wyjściu miernika niekształceń przy próbie pomiaru. Wyjście toru pomiarowego (skąd podawany jest sygnał na woltomierz lampowy) wyprowadzone jest na zewnątrz, gdzie po podłączeniu oscyloskopu można wizualnie oceniać rodzaj zniekształceń.
Kol. Marek podejrzewał, że może kompensacja działa dobrze, ale do wzmacniaczy pomiarowych dostają się zakłócenia (szum, przydźwięk) i dlatego nie da się zejść ze wskazaniami.
Okazało się, że tak nie jest. Mimo zdjętych ekranów (dla lepszego dostępu do środka) nie zaobserwowałem śladów obcych sygnałów. Nie daje się skompensować wskazań nawet na najwyższym zakresie (100%) do mniej niż 3/4 skali. Przypomnę, że kręcąc kondensatorem strojeniowym da się uzyskać minimum, a potencjometrem do równoważenia mostka - nie. Przypomnę też, że sprawdziłem wartości w obwodzie tego odwracacza fazy zasilającego mostek i wszystko jest tam w porządku. Co powinienem dalej sprawdzić, na co rzucić moje podejrzenia?

Pozdrawiam,
Jakub

Awatar użytkownika
Marek7HBV
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 764
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: Marek7HBV » czw, 18 kwietnia 2019, 22:43

To może od początku.Podłączamy generator sygnałowy na wejście,w obu urządzeniach ustawiamy zgodne zakresy częstotliwości i poziomu sygnału.Przełącznik zakresu zniekształceń na kompensacja/100 procent! i kręcimy potencjometrem kompensacja,tak aby na wskażniku było 100 procent zniekształceń[jest to poziom odniesienia-po wytłumieniu mostkiem pozostaną tylko zniekształcenia].Kręcimy kondensatorem tak aby uzyskać minimum wskazań[trzeba będzie korygować zakresem mierzonych zniekształceń] i to co będzie na wskażniku jest poziomem własnych zniekształceń generatora[w przybliżeniu].W praktycznym pomiarze sygnał z generatora [nieidealny] przechodzi przez badany układ gdzie nabiera :lol: harmonicznych i po cyklu pomiarowym j/w mamy sumę zniekształceń generatora i układu :D M.

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » pt, 19 kwietnia 2019, 23:16

Dziękuję za pouczenie Marku, ale naprawdę znam zasadę działania i obsługi tego urządzenia ;)

Zresztą wszystko zgoda poza opisem ustawienia 100% - robi się to w pozycji przełącznika "CECH." i za pomocą pokrętła CECHOWANIE, nie kompensacja.

Problem właśnie z tą kompensacją - tak jak napisałem, nie daje się uzyskać minimum wskazań pokrętłem KOMPENSACJA (a więc równoważącym w odpowiednim stosunku amplitudy napięć podawanych na mostek), przyczem widać, że strojenie pokrętłem częstotliwości daje wyraźne minimum.
Wrażenie jest takie, jakby zakres regulacji tego potencjometru KOMP. leżał daleko poza właściwymi ramami.

Tak jak pisałem wcześniej, sprawdziłem wartości oporów w tym odwracaczu fazy i wszystko się zgadza. Sprawdziłem wszystkie EF86 i też są w pełni sprawne.

Udostępniłem wcześniej schemat podobnego cuda, odrobinę nowszego, układ analogiczny. Gdzie należy skierować podejrzenia?

Pozdrawiam,
Jakub

Awatar użytkownika
Marek7HBV
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 764
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: Marek7HBV » sob, 20 kwietnia 2019, 13:53

To może kogoś skusił PR-ek 100k w katodzie pierwszego stopnia :lol: ,albo elektrolit wysechł w 5 mikro?.Warto oscyloskopem obejrzeć co się dzieje na anodzie trzeciej EF86.

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » sob, 27 kwietnia 2019, 21:12

Marek7HBV pisze:
sob, 20 kwietnia 2019, 13:53
To może kogoś skusił PR-ek 100k w katodzie pierwszego stopnia :lol: ,albo elektrolit wysechł w 5 mikro?.Warto oscyloskopem obejrzeć co się dzieje na anodzie trzeciej EF86.
Jestem w domu na parę dni (majóweczka z lutownicą), mam nadzieję przyjrzeć się trochę sprzętowi. W moim modelu układ jest trochę inny, tamten schemat wrzuciłem z braku innego - jest dość podobny, a przecież chodzi o zasadę. Kondensator w pętli nie mógł wyschnąć, bo to... olejak. Taki typowy telpodowski kondensator blokowy. Więc chyba raczej poza podejrzeniami?
PR-ek w katodzie EF86 też nie bardzo mógł kogoś skusić :lol: bo go nie ma.

Przyjrzę się przebiegom. Na co zwracać uwagę?

Pozdrawiam,
Jakub

PS. Przywiozłem zwłoki generatora PO-16, które nabyłem na części. Porównałem żarówki w mostku Wiena i są takie same, a więc trzeba przyjąć że oryginalne. Co w takim razie może być przyczyną?

PPS. Zajrzałem do miernika mocy PWT-5A. Niestety wymaga korekcji, bo gdyby ufać jego wskazaniom (i wskazaniom dobrego woltomierza przyłączonego równolegle) należałoby obalić prawo Joula :lol:
Doszedłem już po schemacie - nie jest zbyt skomplikowany - że wskazania koryguje się potencjometrem R148.
Obawiam się jednak, że po tylu latach (w wyjątkowo nieprzyjemnych warunkach - w środku pełno brudu, ale takiego błotno-garażowego, nie kurzu) pozostałe PR-ki mogą wymagać regulacji. Druga sprawa, że trochę mnie skusiły :oops: i próbowałem nastawić właściwe wskazanie bez schematu (bo są tylko trzy).
Zastanawiam się jak ustawić potencjometry R117 i R134. R117 ustawia jak rozumiem napięcie na nóżce OFFSET NULL wzmacniacz operacyjnego. A R134 ustala warunki pracy wzmacniacza tranzystorowego T2 i T3. Czy dobrze myślę, że należałoby go ustawić tak, żeby na wyjściu (przed kondensatorem) była połowa napięcia zasilania? A jak ustawić ten Offset Null?

Niektóre oporniki mają powiększoną rezystancję, zwłaszcza te o większych oporach (nawijane cieńszym drutem). Przełącznik jest niewinny, styki doskonale czyste. Niektóre fragmenty oporników zaśniedziałe. Nie ukrywam, że będę raczej korzystał wyłącznie z pierwszych kilku pozycji (do 20 omów), ale zastanawiam się czy jest szansa przywrócenia pierwotnej sprawności na wszystkich nastawach?

Awatar użytkownika
Marek7HBV
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 764
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: Marek7HBV » sob, 27 kwietnia 2019, 22:53

Sam miernik zniekształceń wprowadza także swoje zniekształcenia/harmoniczne,może są większe niż ustawa zezwala :lol: .Zniekształcenia kilkuprocentowe będą widoczne,a i poziom sygnałów można porównać z teorią.Tak to jest że aby naprawić narzędzie,trzeba mieć narzędzie-czasem lepsze :roll: .Zakładam że miernik wadliwie działa na wszystkich zakresach i szukamy części wspólnej.M.

Awatar użytkownika
kubafant
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1147
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Galeryjka lampowej aparatury pomiarowej

Post autor: kubafant » sob, 27 kwietnia 2019, 23:07

Tak, na wszystkich zakresach, sprawdzałem dla przeróżnych częstości.

Nie wiem czy to co proponujesz - szumy i zniekształcenia własne da się uznać za prawdopodobne po ostatnich moich próbach. Przypomnę, że podpiąłem się z oscyloskopem na wyjście i obserwowałem co się dzieje. Piękny sinusik, bez żadnych śmieci czy widocznych zniekształceń (a wskazania miernika 80% - na pewno byłoby widać). Przy kompensowaniu zmniejsza się amplituda, zmniejsza, zmniejsza... a potem kończy się zakres obrotu potencjometru.

Moim zdaniem ewidentnie problem jest gdzieś w tym miejscu: nie da się ustawić właściwego (1:2) stosunku amplitud podawanych na mostek. Ale dlaczego się nie da? Zmierzenie samych oporności w katodzie i anodzie podsuwa odpowiedź, że wszystko w porządku: w zakresie regulacji potencjometru bez problemu daje się ustawić stosunek oporów 1:2. Może któreś z wyjść jest dodatkowo obciążone, nie wiem - jakąś upływnością?

Zgłupiałem już, ale jestem pewien, że problemu należy szukać gdzieś w tym podziale amplitud.

Pozdrawiam

ODPOWIEDZ