Dziwnych elementów ciąg dalszy

Dział poświęcony nielampowym urządzeniom, układom i elementom "retrotechnicznym"

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

maciej_333
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 944
Rejestracja: śr, 19 listopada 2003, 14:33
Lokalizacja: Grudziądz

Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: maciej_333 » czw, 21 września 2017, 18:37

Koledzy Tszczesn i Vic384 wstawili ostatnio w swoich wątkach fotografie dość nietypowych elementów. Mam jednak coś bardziej wyjątkowego. Poniżej zamieszczam fotografię tego elementu
Zdjęcie0801.jpg
Oznaczenia widoczne na korpusie elementu, to:
+ABC- - od strony "+" korpus pomalowano na czerwono, zaś od strony "-" na czarno
1-75 - może to jest data produkcji styczeń 1975 ?
dwie namalowane kropki,
V-61
jakiś symbol, dorobiony jakby pieczątką - wygląda na OTK, ale raczej to cyrylica, takie symbole widywałem na elementach i urządzeniach z ZSRR
logo producenta coś jakby okrąg z wpisanym trójkątem równobocznym, zaś w trójkącie jest ukośna litera B, lub beta

Zdjęcie słabo to oddaje, ale wewnątrz znajduje się 9 okrągłych płytek, ściśniętych od strony zacisku "-" sprężyną. Długość korpusu razem ze stożkowatymi zakończeniami wynosi 24 mm, średnica zaś 6 mm.

Początkowo myślałem, że to jakaś dioda, ale pomiary wykazały coś zgoła odmiennego. Nie widziałem jeszcze elementu o takiej charakterystyce prądowo-napięciowej. Kolejno załączam niniejszą charakterystykę.
ch_k.png
W trakcie pomiarów plus zasilacza dołączyłem do zacisku czarnego tego elementu, minus zaś do czerwonego. Poniżej napięcia ok. 2,5 V przez element ten nie płynie prawie wcale prąd. Potem wartość prądu stopniowo narasta. Natomiast od ok. 16 V zaczyna się dziać coś ciekawego. Charakterystyka zaczyna się "pochylać". W zakresie napięć od ok. 21 V do ok. 26 V przez element płynie w przybliżeniu podobny prąd, który wynosi ok. 31 mA. Prąd ten nie jest zbyt stabilny i waha się o przynajmniej 0,5 mA. Szczególnie w zakresie od ok. 15 V do ok. 20 V znaczenie ma wpływ temperatury na płynący prąd. Powyżej 30 V prąd stopniowo rośnie w miarę nagrzewania podzespołu.

Przy spolaryzowaniu tego elementu odwrotnie płynący prąd jest znikomy. Przy 20 V płynie ok. 0,2 uA.

Podejrzewam, że może to być jakieś źródło prądowe, ale po co ktoś miałby taki element wykonywać ? Jak może on być zrobiony i do czego mógł być przeznaczony ? Jest to w ogóle element półprzewodnikowy ? Może jest to jakiś prostownik wysokonapięciowy, zaś stabilizacja prądu to ciekawy przypadek ? W końcu przy napięciu 26 V i 31 mA tracimy w tym elemencie ok. 0,8 W. Biorąc rozmiary i utrudnione oddawanie ciepała przez obudowę wydaje się to sporo. Posiada ktoś jakikolwiek trop ? Za udzieloną pomoc w identyfikacji mogę wysłać listownie jeden egzemplarz, bo mam ich kilka.

gustaw353
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1682
Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
Lokalizacja: Wrocław - Krzyki

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: gustaw353 » czw, 21 września 2017, 19:03


maciej_333
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 944
Rejestracja: śr, 19 listopada 2003, 14:33
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: maciej_333 » czw, 21 września 2017, 19:34

Jest to rzeczywiście ten element. Nie znam rosyjskiego. Można liczyć na jakieś bliższe wytłumaczenie co to jest ? Z pomocą Google translatora można dojść do wniosku, że to jakiś prostownik selenowy. Skąd bierze się taka charakterystyka prądowo-napięciowa ?

Janusz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 650
Rejestracja: wt, 8 listopada 2005, 15:36
Lokalizacja: Bytom

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: Janusz » czw, 21 września 2017, 20:16

http://qann.wikidot.com/5ge200af/

Wygląda na stos selenowy.
785mm

Podlasiak
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 289
Rejestracja: sob, 2 stycznia 2010, 14:13

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: Podlasiak » wt, 12 grudnia 2017, 20:12

Ci co naprawiali kolorowe Rubiny czy Elektrony te pierwsze wypusty z diodą wysokiego napięcia( nie z powielaczem) to spotkali się z tymi elementami.Jak nie trzymał swoich parametrów to nie można było ustawić ostrości.Mam jeszcze coś takiego.


Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3950
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: Romekd » wt, 12 grudnia 2017, 20:40

Witam.
Podlasiak pisze:Ci co naprawiali kolorowe Rubiny czy Elektrony te pierwsze wypusty z diodą wysokiego napięcia( nie z powielaczem) to spotkali się z tymi elementami.Jak nie trzymał swoich parametrów to nie można było ustawić ostrości.Mam jeszcze coś takiego.
Te selenowe stosy wysokiego napięcia w ogóle miały dość duży rozrzut parametrów. Gdy byłem nastolatkiem moi rodzice mieli "Rubina-711". W obwodzie regulacji ostrości, poza potencjometrem znajdowało się w nim kilka punktów, które można było łączyć ze sobą zworą dla uzyskania najlepszego skupienia strumieni elektronowych w kineskopie. W miarę eksploatacji odbiornika (użytkowaliśmy go prawie 17 lat) kilka razy zmieniałem położenie tej zwory na punktach dla uzyskania najlepszej ostrości obrazu i raz musiałem wymienić stos selenowy na nowy, gdyż stary zmienił swoje parametry tak bardzo, że ani potencjometrem, ani ustawieniem zwór nie dało się już uzyskać poprawnych parametrów obrazu.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3495
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: TELEWIZOREK52 » śr, 13 grudnia 2017, 01:32

Rubin 711 posiadał identyczny blok odchylania jak R 714 i napięcie regulacji ostrości było pobierane z powielacza wn. A jedynym stosem selenowym była dioda KC109A która była dobra lub zwarta. Wstawiona była w miejsce 6D22C. W tym przypadku konieczność zgrubnej regulacji ostrości zworami wynikała z rozrzutu parametrów powielacza i kineskopu. Natomiast w Rabinach 707 i 710 w ostrości siedział stos selenowy 5GE200A. i te potrafiły się rozjeżdżać. Te same diody stosowane były w powielaczach Junosta i jeśli mnie pamięć nie myli Elektrona 216. Na szczęście powielacze te były rozbieralne i można było wymieniać pojedyńcze diody a objaw uszkodzenia podobny był do zużytej E/DY86.

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 3950
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: Romekd » śr, 13 grudnia 2017, 09:49

TELEWIZOREK52 pisze:Rubin 711 posiadał identyczny blok odchylania jak R 714 i napięcie regulacji ostrości było pobierane z powielacza wn. A jedynym stosem selenowym była dioda KC109A która była dobra lub zwarta. Wstawiona była w miejsce 6D22C. W tym przypadku konieczność zgrubnej regulacji ostrości zworami wynikała z rozrzutu parametrów powielacza i kineskopu. Natomiast w Rabinach 707 i 710 w ostrości siedział stos selenowy 5GE200A. i te potrafiły się rozjeżdżać.
W moim TV blok odchylania poziomego był zupełnie inny. Nie było w nim ceramicznej diody KC109A i selenowego powielacza wysokiego napięcia, a blok wykonany został na pięciu lampach (wliczając lampę generatora), z których jedna pełniła rolę równoległego stabilizatora wysokiego napięcia dla anody kineskopu. Sam kineskop był o cal mniejszy i jego obwód ozdobiony był plastykową ramką. Kluczem w układzie odchylania H była lampa 6P42S, a nie stosowana w telewizorze Rubin-714P lampa 6P45S. Być może z telewizorem było coś "pokombinowane" (może został złożony z kilku innych), gdyż kupiliśmy go okazyjnie od znajomego, który był rzeczoznawcą w ZURiT. Był to wyjątkowo udany zakup, gdyż telewizor popsuł się może ze dwa razy (drobne usterki) przez cały okres eksploatacji (jakieś 17...18 lat, a może więcej), a oglądany był intensywnie... Oryginalny kineskop też działał do samego końca (z jakości kolorów byliśmy w tamtym czasie zadowoleni; w latach 80. zamontowałem w nim dekoder systemu PAL, by mógł współpracować z magnetowidem i komputerem).

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3495
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: TELEWIZOREK52 » czw, 14 grudnia 2017, 01:03

Z Twojego opisu wynika że miałeś Rubina 710. Elektrycznie to samo co Rubin 707 tyle że zamiast potencjometrów kręconych - suwakowe i ten sam kineskop 59ŁK...
Natomiast Rubin 711i 714 - te same bebechy a różnica głównie w kineskopie - 61ŁK.. w R-714. Pomijam inne drobne różnice wprowadzane w trakcie produkcji. Te z nowszymi blokami odchylania na powielaczu były też przyjemniejsze w naprawach. Uważam że tak jak maluch zmotoryzował Polskę, tak Rubin ( i pochodne) "skoloryzował". Pozdrawiam.

ballasttube
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1226
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: ballasttube » czw, 22 lutego 2018, 01:28

Spotkałem się z radzieckim oznaczeniem prostowników selenowych "ABC".
Już nie pamiętam, co oznaczała litera"A",ale pozostałe dwie to było"Wyprjamitjelnyj Stołb",czyli stos prostowniczy".

gustaw353
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1682
Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
Lokalizacja: Wrocław - Krzyki

Re: Dziwnych elementów ciąg dalszy

Post autor: gustaw353 » czw, 22 lutego 2018, 12:21

Алюминиевый Выпрямитель Селеновый (aluminiowy selenowy prostownik)
Aluminiowy - bo na podłożu z aluminium , nie z powodu aluminiowej obudowy.

ODPOWIEDZ