"Znowu" o tranzystorach w.cz.

Dział poświęcony nielampowym urządzeniom, układom i elementom "retrotechnicznym"

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Arek (defender)
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 57
Rejestracja: śr, 10 lutego 2010, 19:17
Lokalizacja: Piła

"Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Arek (defender) » pn, 25 lutego 2013, 08:57

Witam.

Mam następne pytanie z tych męczących.
Testuje już od dłuższego czasu różne tranzystory jako wzmacniacz w.cz. , mieszacz i wzm. p.cz. w starej radiostacji CB z 79r.

wzmacniacz w.cz i mieszacz.
Oryginalnie było 2sc829 , pracuje okropnie mimo wzmocnienia statycznego około 140.
Zamieniłem na BF 196 - jest lepiej o 30% lepiej(beta 115).
Zamieniam na BF 199 - rewelacja, dosłownie 2,5 razy taka amplituda(beta 145).
Zamianiam na BF 240 - to samo jak BF196(beta 95)
Zamianiam na BF 214 - 2 raza taka amplituda jak oryginał (beta 145)
Zamianiam na BF 163 - to samo jak BF 214 (beta 165)

No w i w końcu zamieniam na bardzo stary tranzystor 2SC710 z beta 95 i,
pracuje prawie jak BF 214 a ma gorsze parametry opisowe i jest starszy niż oryginał, tzn wyższą pojemność złącz i niższe ft.

Czy producenci kłamią z opisami ?, dlaczego BF 214 jest lepszy od BF195 czy BF240.
Dlaczego zabytkowe 2SC710 są tak dobre a parametry z opisów jak tranzystor który nie powinien prawie działać przy 27 mhz.

Filtry w.cz kalibrowane przy zmianie tranzystora, prąd emitera około 1mA.

pawel1201
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 21
Rejestracja: ndz, 11 października 2009, 21:49

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: pawel1201 » pn, 25 lutego 2013, 17:54

Ja do echa wsadzilem bf194 i zasieg wiekszy i lepsza modulacja niz na bsxp93, jakie sa jeszcze tranzystory w.cz takie zeby pomiedzy 1 a 4 waty otrzymac na wyjsciu. Miedzy dwoma echami zasieg okolo 3 km, jeden radiotelefon na otwartym terenie a drugi w domu na pierwszym pietrze przy oknie, widzialnosc 100%.

Arek (defender)
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 57
Rejestracja: śr, 10 lutego 2010, 19:17
Lokalizacja: Piła

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Arek (defender) » pn, 25 lutego 2013, 18:55

Ale BSXP93 jest na stopniu mocy, tam wsadziłeś BF194 ?

Jak chcesz uzyskać więcej mocy to użyj 2SC2314 a potem z a nim 2SC1969. Aplikacje są w internecie.
swoja drogą niesamowity zasięg uzyskałeś, u mnie przy zasilaniu akumulatorami naładowanymi na max. , nie zasilaczem (dodaje przeciwwagi) na dworze uzyskałem max 1,5 km w idealnych płaskich i bez zabudowy warunkach. Echo 4 ma moc nadajnika 40mW output i 100mW input power.
W tych samych warunkach FM317K z mocą ok. 500mW output power dało łączność na 2,5 km(anteny helikalne).

pawel1201
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 21
Rejestracja: ndz, 11 października 2009, 21:49

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: pawel1201 » pn, 25 lutego 2013, 22:54

Tak za bsxp dalem bf194.Zasilanie z trzech ogniw 18650 idealnie na styk weszlo i troche zlacze ladowarki i antene przesunolem i dorobilem mikrofony, i podstroilem obwody nadajnika i odbiornika i wszystkie bc107/108 wymienilem na bc238. Mam bd135, ma ktos jakis latwy schemat wzmacniacza? Wsadzalem go w miejsce bsxp ale nic nie bylo.

gustaw353
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1627
Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 18:43
Lokalizacja: Wrocław - Krzyki

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: gustaw353 » pn, 25 lutego 2013, 23:10

Kol. Pawel1201, przestań seplenić !


Arek (defender)
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 57
Rejestracja: śr, 10 lutego 2010, 19:17
Lokalizacja: Piła

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Arek (defender) » pn, 25 lutego 2013, 23:48

Najprościej zrobić coś na 2SC2314(dodatkowy modół), da to około 0,5-1 W mocy przy 12,5V zasilania.
Sterować musisz z "Echa", BSXP musisz zostawić tak jak jest, bo generator kwarcowy daje bardzo słaby sygnał i tylko bardzo małej mocy tranzystor daje odpowiednio duże wzmocnienie mocy. BD 135 nie nadaje się, co prawda trochę działa przy 27 Mhz ale wymaga bardzo dużej mocy sterującej której Echo nie dostarczy.

schemat: http://pdf1.alldatasheet.com/datasheet- ... C2314.html

pawel1201
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 21
Rejestracja: ndz, 11 października 2009, 21:49

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: pawel1201 » wt, 26 lutego 2013, 17:27

Pokombinuje z tym , tylko trzeba zdobyc ten tranzystor.

Tomek Janiszewski
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2912
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Tomek Janiszewski » śr, 27 lutego 2013, 11:31

Nie zapominajcie że tranzystor końcowy w.cz. w nadajniku radiotelefonu musi spełnić ostre wymagania napięciowe.
Radiotelefon Echo 4 zasilany jest z 10 ogniw NiCd (napięcie 12V a przy świeżo naładowanych akumulatorach nawet więcej). Zastosowano tam modulator transformatorowy, a więc szczytowa wartość napięcia zasilającego stopnień mocy nadajnika może sięgnąć podwójnej wartości. Jako że tranzystor ten pracuje w płytkiej klasie C - takie też musi być jego dopuszczalne napięcie Uce0, kiedy to może jeszcze płynąć prąd kolektora. BF194 lub BF214 ma Uce0max=30V, BSXP93 - zaledwie 15V, musi zatem być selekcjonowany. Jednakże szczytowe napięcie przy zatkanym tranzystorze osiągnąc może podwójną wartość szczytowego napięcia zasilającego stopień mocy, tj czterokrotną wartość napięcia zasilającego nadajnik, a więc jakieś 45-50V. Tu niestety BF214/194 wysiada: jego dopuszczalne Ucb wynosi również tylko 30V. BSXP93 jest pod tym względem korzystniejszy: jego Ucb0max wynosi 40V, jest zatem szansa znaleźć taki egzemplarz który nie ulegnie przebiciu.
Polecałbym jednak poszukać tranzystora 2N3866. Jest to tranzystor średniej mocy w.cz. w obudowie TO-39, wykonany technologią overlay (stosowaną też do tranzystorów BF194 oraz BSXP93 ale do BD135 już nie) ale o pojemności zwrotnej nawet nieco mniejszej niż BSXP93. Jego Uce0max wynosi 30V, Ucb0 zaś - 55V, zatem warunki pracy będą całkowicie bezpieczne. Użylem ich w radiotelefonach własnej konstrukcji, z dwustopniowym nadajnikiem (generator kwarcowy+stopień mocy) oi odbiornikiem zawierajacym wzmacniacz w.cz. w ukladzie wspólnej bazy sprzężonym z anteną za pomocą diody kluczującej polaryzowanej jego prądem emitera (a wiec udało się wyeliminować przełączanie anteny przy przejściu z nadawania na odbiór, stopień mocy w.cz. również pozostawał dołączony do anteny na stałe, przy zatkanym tranzystorze nie stanowił on szkodliwego obciążenia dla anteny, samodrgajacy kwarcowy mieszacz zrównoważony na UL1042 i klasycznym dwutranzystorowym wzmacniaczem p.cz. zawierającym 5 obwodów p.cz. Przy zasilaniu z 8 ogniw NiMH udało się uzyskać w płaskim terenie zasięg 2km, przy czym moc pradu stałego doprowadzona do stopnia końcowego nadajnika nie przekraczała 100mW dopuszczalnej dla urządzeń klasy "walkie-talkie".

Arek (defender)
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 57
Rejestracja: śr, 10 lutego 2010, 19:17
Lokalizacja: Piła

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Arek (defender) » śr, 27 lutego 2013, 20:03

Tomku, spytam bo wątek mało się rozwija.
Standardowy odbiornik małej radiostacji nastawiony na czułość zawierający 4 stopnie tranzystorowe - wzmacniacz w.cz., mieszacz, dwa stopnie p.cz. .

Jak powinny być dobrane tranzystory względem wzmocnienia ?.
Z moich obserwacji ale nie wiem czy do końca prawidłowych wynika że wzmacniacz w.cz.(BF199) regulujemy na maksymalną czułość czyli prąd rzędu 2-4 mA bo wtedy osiąga max wzmocnienie.
Mieszacz(BF195) ma pracować przy niskim prądzie(u mnie prąd 0,3 mA), inaczej u mnie występują jakieś mini wzbudzenia czy zakłócenia nakładające się na sygnał odbierany, czułość odbioru rośnie wraz z zwiększającym się prądem ale i zakłóceń "świergotania-pisk' przybywa.
Wzmacniacze p.cz. dobrze pracują u mnie z prądem max 0,7mA potem się układ wzbudza tak że nic nie słychać i występuje max napięcie na diodzie demodulacyjnej. Tranzystory do p.cz. mają po około beta 200 (BF214).

Tomek Janiszewski
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2912
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Tomek Janiszewski » czw, 28 lutego 2013, 08:15

Arek (defender) pisze:Z moich obserwacji ale nie wiem czy do końca prawidłowych wynika że wzmacniacz w.cz.(BF199) regulujemy na maksymalną czułość czyli prąd rzędu 2-4 mA bo wtedy osiąga max wzmocnienie.
Prawidłowo: pożądane jest wzmocnić sygnał przed mieszaczem tak jak jest tylko możliwe, jako że szumy mieszacza są z natury znaczne. Dla małych prądów wzmocnienie maleje, dla dostateczne dużych zaś - nie rośnie już wraz ze wzrostem prądu, jako ze jednocześnie ze wzrostem transkonduktancji maleje oporność wejściowa stopnia.
Mieszacz(BF195) ma pracować przy niskim prądzie(u mnie prąd 0,3 mA), inaczej u mnie występują jakieś mini wzbudzenia czy zakłócenia nakładające się na sygnał odbierany, czułość odbioru rośnie wraz z zwiększającym się prądem ale i zakłóceń "świergotania-pisk' przybywa.
Mieszacz samodrgający? Przy zbyt dużym prądzie a tym samym wzmocnieniu stopnia mogą wbzudzić się drgania relaxacyjne (jak w detektorze superreakcyjnym). Nawet jednak jeśli się one jeszcze nie wzbudzą - zbyt duże wzmocnienie też jest szkodliwe, gdyż rośnie wówczas amplituda drgan heterodyny, aż do nasycania się tranzystora. Wówczas maleje nachylenie przemiany (dla produktów drugiego rzędu fs-fh oraz fs+fh) za to silnie rośnie dla produktów wyższych rzędów typu n*fs-m*fh wśród których mogą znaleźć się składowe mieszczące się w paśmie przenoszenia wzmacniacza p.cz. Tak pracujący mieszacz cechuje się szczególnie dużymi szumami oraz wrażliwością na zakłócenia intermodulacyjne. Z tego względu mieszacze z oddzielną heterodyną, gdzie nie dochodzi do nasycania się tranzystora mieszającego nawet przy nadmiernie silnym sygnale heterodyny (z uwagi na małą impedancję obwodu p.cz. dla częstotliwosci heterodyny) sprawiają mnej niespodzianek.
Wzmacniacze p.cz. dobrze pracują u mnie z prądem max 0,7mA potem się układ wzbudza tak że nic nie słychać i występuje max napięcie na diodzie demodulacyjnej.
Czy mają przewidzianą neutralizację dla p.cz.? Można próbować pozbyc się wzbudzenia staranniej dobierając elementy neutralizujące dla nowego punktu pracy.
Tranzystory do p.cz. mają po około beta 200 (BF214).
Spróbuj na ich miejsce zastosować BF173, BF197 lub BF199. Mają one kilkakrotnie mniejszą pojemność zwrotną, toteż mają mniejszą podatność na samowzbudzenie także przy większym prądzie gdy wzmocnienie jest znaczne. Chyba że powodem kłopotów jest sprzężenie z wyjścia całego wzmacniacza na jego wyjście, wtedy mogloby pomóc tylko ekranowanie stopni.

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3657
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 14:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: AZ12 » czw, 28 lutego 2013, 08:40

Wzmacniacz p. cz. ze sprzężeniem emiterowym, czyli różnicowy nie wymaga neutralizacji ze względu na brak odwracania fazy. Ma on impedancję wejściową dwukrotnie większą od konwencjonalnego wzmacniacza w układzie ze wspólnym emiterem. Łącząc kilka takich układów można uzyskać bardzo duże wzmocnienie mocy bez niebezpieczeństwa samowzbudzenia.
Ratujmy stare tranzystory!

Arek (defender)
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 57
Rejestracja: śr, 10 lutego 2010, 19:17
Lokalizacja: Piła

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Arek (defender) » czw, 28 lutego 2013, 12:22

Dodaje schemat , co prawda nie od tego modelu ale odbiornik jest prawie identyczny:

R15 mam 4,7K
C44 mam 150pF
R14 zmieniłem na 10K
C21 zmieniłem na 47nF
R2 zmieniłem na 220 Ohm
C35 nie ma jest zamiast niego rezonator ceramiczny 455 Khz (usunąłem rezonator dałem kondensator jak na schemacie ponieważ bardzo psuł dźwięk - słyszalne było charczenie przy odbiorze, choć wzmocnienie było troszeczkę wyższe)

Nadajnik u mnie jest o mniejszej mocy, różnica jest w stopniu filtra wyjściowego, tranzystory te same , generator ten sam.
Wzmacniacz audio identyczny.
Moje radio to "ISAM 6" (6 kanałow), to samo co Universum BSG 3285 ale o mocy ERP 60mW - wersja na Szwajcarię.
Schemat jest od Universum BSG 3272(100mW ERP) , 3 kanały z tego samego roku 1979.

Czyli mogę dać wszędzie BF 199 ?, lepiej te o wyższym wzmocnieniu ?
Poprzednio dałem do p.cz BF 183 z wysoka betą ale łatwo dochodziło do wzbudzeń, lecz mniej niż na oryginalnych 2SC454.
W wzmacniaczu w.cz i mieszaczu oraz heterodynie były 2SC829(okropnie pracują mimo wysokiego wzmocnienia statycznego).
Miałem też w wzmacniaczu w.cz. BF183 ale te też były nieco gorsze od BF199.
Mogę użyć lepszych tranzystorów o ile będę wiedzieć jakie, nie potrafię już nic lepszego wymyślić na to pasmo, BF199 "wygrywa" ze wszystkim co miałem.

Heterodyny nie ruszałem bojąc się o zmianę punktów pracy, zmianę pojemności i powstanie produktów niepożądanych.

Miałem kiedyś starszy model 3 kanałowy(BSG 3272) w większej obudowie gdzie antena była dalej od płytki z elementami i nie było żadnych problemów ze wzbudzeniami.
Gdy mam płytkę poza obudową i anteny nie ma bezpośrednio przy płytce jest bardzo stabilnie. Mimo wszystko lepsze elementy pozwoliły na uzyskanie wyższego wzmocnienia.
Nie mam już BF199, muszę je zamówić ale może coś lepszego o ile jest ?
Załączniki
universum bsg3272.JPG

Tomek Janiszewski
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2912
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Tomek Janiszewski » czw, 28 lutego 2013, 15:29

Arek (defender) pisze: R14 zmieniłem na 10K
W jakim celu stłumiles sygnał m.cz. z detektora o 10dB, do tego jeszcze tnąc częstotliwości poniżej 1kHz?
C21 zmieniłem na 47nF
a nawet jeszcze niżej?
C35 nie ma jest zamiast niego rezonator ceramiczny 455 Khz (usunąłem rezonator dałem kondensator jak na schemacie ponieważ bardzo psuł dźwięk - słyszalne było charczenie przy odbiorze, choć wzmocnienie było troszeczkę wyższe)
Dziwny sposób poprawy selektywności przez takie włączenie rezonatora. Uzyskuje się ostry pik dla jednej częstotliwości, to może być dobre conajwyżej do odbioru telegrafii. Ale 20nF to trochę mało dla częstotliwości 465Hz, typowo stosuje się tu 47nF.
Czyli mogę dać wszędzie BF 199 ?, lepiej te o wyższym wzmocnieniu ?
Roli wysokiego wzmocnienia przeceniać nie należy, istotna jest mała pojemność zwrotna a we wzmaczniaczu w.cz. także wysoka fT. Tranzystor z największym wzmocnieniem należy zastosować w regulowanym (pierwszym) stopniu p.cz., ponieważ skuteczność ARW jest wtedy lepsza. Z uwagi że zastosowano tu neutralizację - tranzystor o małej pojemności zwrotnej może okazać się przekompensowanym i się wzbudzić. W takim wypadku należy zmniejszyć C14 nawet do 1pF lub w ogole go usunąć.
Poprzednio dałem do p.cz BF 183 z wysoka betą ale łatwo dochodziło do wzbudzeń,

Bo te tranzystory mają konstrukcję optymalizowaną do ukladu wspólnej bazy (kolejność wyprowadzeń EBCM), dedykowane są zresztą do heterodyny w glowicach VHF więc i tak mają się wzbudzać.
Mogę użyć lepszych tranzystorów o ile będę wiedzieć jakie, nie potrafię już nic lepszego wymyślić na to pasmo, BF199 "wygrywa" ze wszystkim co miałem.
Można spróbować jeszcze z tranzystorami BF240 (do stopnia w.cz. i regulowanego p.cz.) oraz BF241 (do mieszacza i drugiego stopnia p.cz. Albo też z dowolnymi spośród tych tranzystorów w całym odbiorniku. Mają one pojemność zwrotną mniej więcej tak małą jak BF199, i były następcami odpowiednio BF214 i BF215, np. w krajowych radiomagnetofonach grundigopochodnych.
Gdy mam płytkę poza obudową i anteny nie ma bezpośrednio przy płytce jest bardzo stabilnie.
Niekiedy śmieci z nieliniowo pracującego mieszacza i detektora wchodzą na antenę, i jeżeli tylko leżą one w paśmie odbieranego sygnału - odbiornik się wzbudza.
Nie mam już BF199, muszę je zamówić ale może coś lepszego o ile jest
BF173, BF197 i BF199 to te same chipy tranzystorowe w różnych obudowach. Te pierwsze mają nieco mniejszą pojemność zwrotną od pozostałych, dzięki ekranującej metalowej obudowie TO-72. BF197 natomiast były u nas najbardziej rozpowszchnione, stosowano je bowiem w drugim i trzecim stopniu wzmacniacza p.cz. wizji telewizorów lampowo-tranzystorowych generacji Neptuna 421 oraz Libry.

Tomek Janiszewski
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2912
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Tomek Janiszewski » czw, 28 lutego 2013, 15:39

AZ12 pisze:Wzmacniacz p. cz. ze sprzężeniem emiterowym, czyli różnicowy nie wymaga neutralizacji ze względu na brak odwracania fazy
Noe ze względu na brak odwracania fazy lecz ze względu na małą pojemność zwrotną drugiego stopnia (ekranujące działanie umasionej bazy) a tym samym znikome pasożytnicze sprzężenie zwrotne.
Ma on impedancję wejściową dwukrotnie większą od konwencjonalnego wzmacniacza w układzie ze wspólnym emiterem
I zarazem dwukrotnie mniejszą transkonduktancję. Do tego jeszcze stopnie tranzystorowe w układie WE z uwagi na stabilność pracują z reguły przy silnym niedopasowaniu wejścia (impedancja źródła wielokrotnie mniejsza od oporności tranzystora, a to oznacza że podstawiając pojedynczy tranzystor parą różnicową z tym asmym prądem kolektora w każdym z tranzystorów uzyska się dwukrotnie mniejsze wzmocnienie, mimo dwukrotnie większego poboru prądu. Aby więc nie tracić na wzmocnieniu - należaloby dwukrotnie zwiększyć przekładnię filtru na wejściu stopnia.
Łącząc kilka takich układów można uzyskać bardzo duże wzmocnienie mocy bez niebezpieczeństwa samowzbudzenia
Ale tu jest mowa o podrasowaniu radiotelefomu. Takiego pająka chcesz pchać do jego obudowy? Zresztą, w miarę prosta zamiana możliwa byłaby tylko w nieregulowanych stopniu wzmacniającym, czyli drugim stopniu p.cz.

Arek (defender)
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 57
Rejestracja: śr, 10 lutego 2010, 19:17
Lokalizacja: Piła

Re: "Znowu" o tranzystorach w.cz.

Post autor: Arek (defender) » czw, 28 lutego 2013, 17:38

Arek (defender) napisał(a):
R14 zmieniłem na 10K

W jakim celu stłumiles sygnał m.cz. z detektora o 10dB, do tego jeszcze tnąc częstotliwości poniżej 1kHz?
Cytuj:
C21 zmieniłem na 47nF

a nawet jeszcze niżej?

Zrobiłem tak ponieważ odbiornik dawał tak silny sygnał audio że wzmacniacz m.cz o czułości kilku mV był wysterowany na max przy pokrętle głośności ustawionym na 5% regulacji.
Poza tym nawet teraz jest tak dużo wysokich tonów że każde dzisiejsze fabryczne radio ma ich 3-4 razy mniej, dosłownie słyszę oddech i przełknięcia nadających, spółgłoski "Cy" , "Sy" są odtwarzane prawie jak bym miał wysoko-tonowe głośniki hi-fi. Fabrycznie radio po prostu zabijało ostrością, podejrzewam że w tym okresie nadajniki były słabo zmodulowane a ich mikrofon-głośnik nie dawał wysokich tonów.

Mam BF241 ale są znacznie gorsze od BF199 i BF 214.
Z tym że BF 214 selekcjonowałem na max wzmocnienie a BF241 mam tylko z betą około 70-90.
Zakupię gromadkę BF199 i powybieram najlepsze, BF 199(tajwan) który mam w wzmacniaczu w.cz. jest z roku ok. 2000 a te BF 241 mam stare z lat 80' (unitra), być może to rzutuje na parametry(mają niskie wzmocnienia statyczne).
Cieszę się że w wzmacniaczu p.cz mogą pracować bardzo szybkie tranzystory, poprzednio myślałem że BF183 jest za "dobry" na p.cz. 455Khz dlatego się wzbudza czasem.
Notki katalogowe unitry nie pisały o pracy z wspólną bazą ale o pracy generacyjnej tak, nie myślałem że dobiera się im specjalnie pojemności między elektrodowe w celu ułatwienia wzbudzenia, w katalogu mają niską pojemność zwrotną , ale katalog jak widać to trochę mało.
A jak się ma taki BF199 do nowoczesnych tranzystorów w.cz. ?, czy jest przepaść wzmocnienia jak między 2SC829 a BF199 ?, gdzieś na forach piszą o wymianie nawet w całkiem nowych radiostacjach tranzystora w.cz na 2SC2999 bo ma wysokie wzmocnienie i niski szum ale trudno go kupić a jak jest gdzieś to podrabiany.
Przerabiać tej małej radiostacji bym nie chciał, tylko zmienić półprzewodniki na możliwie najlepsze aby wykorzystać ten schemat optymalnie.

Acha, i jeszcze jedno pytanie, w nieco nowszych radiostacjach widziałem że sygnał z heterodyny nie jest podawany na bazę mieszacza poprzez kilka pF a na emiter mieszacza poprzez 10nF, w emiterze mieszacza nie ma wówczas pojemności blokującej rezystor emiterowy a wartość rezystora emiterowego wynosi zwykle 560-820 ohm.
Jaki to ma cel ? Czy chodzi o zmniejszenie szumów które pochodzą z heterodyny i są wzmacniane przez mieszacz gdy sygnał het. podawany jest na bazę ?

ODPOWIEDZ