Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Układy półprzewodnikowe pełniące ważne funkcje pomocnicze w układach lampowych.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

sztyga20
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 467
Rejestracja: sob, 23 września 2006, 17:33
Lokalizacja: Przeworsk/Kraków

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: sztyga20 » czw, 13 września 2018, 19:07

Lampy przeznaczone do wzmocnienia w. cz. nie są dobre we wzmacniaczach prądu stałego pracujących ze sprzężeniem zwrotnym ze względu na małe wzmocnienie, co może pogorszyć działanie stabilizatora. Lepszym pomysłem jest zastosowanie lampy ECC83 (E83CC). Informacja zaczerpnięta z książki autorstwa Cykina "Wzmacniacze Elektroniczne
Ale może miał on na myśli zwykły stopień oporowy? kaskoda ma wzmocnienie bardzo duże, nie żebym się upierał że to jest jakieś dobre rozwiązanie, problemem może być np. takie dobranie warunków pracy górnej triody (siatka polaryzowana z dzielnika) który zapewni możliwość regulacji napięcia w dużym zakresie, ale widziałem chyba gdzieś taki schemat stabilizatora w jakiejś książce, muszę pogrzebać...
A i jeszcze taka ciekawostka, 6n3p wg katalogu jest przeznaczona do m.cz. może to i błąd ale z tego co wydukałem po rosyjsku to tam tez ""niskoj czastoty jest napisanehttp://www.mif.pg.gda.pl/homepages/fran ... 6/6N3P.pdf.

Jak będę robił swój stabilizator to nawinę transformator z wieloma odczepami od 100V w górę co 50V do 400V, przecież żaden problem przełączyć na odpowiednie uzwojenie w trakcie pracy.

Czy dla pradu 100mA w ukladzie triody wystarcza 50V ?
http://www.radiovilag.hu/images/PL504.pdf
Jeżeli pytasz o minimalny spadek napięcia na lampie regulacyjnej PL504 to dla prądu 100mA minimalny spadek napięcia wynosi właśnie 50V, ale stabilizacja może być wtedy słaba a oporność wewnętrzna stabilizatora dość duża ponieważ lampa wzmacniacza błędu bedzie pracowała na granicy zatkania (a w tym obszarze pracy parametry są zwykle gorsze niź katalogowe, niskie nachylenie, wzmocnienie itp), chyba żeby zastosować źródło prądowe:)

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 162
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: kubafant » czw, 13 września 2018, 22:48

Vic384 pisze:
czw, 13 września 2018, 10:16
Moj tester jest praktycznie zdemontowany: przygotowalem nowy transformator, ale go jeszcze nie zainstalowalem, nie moge wiec sam sprawdzic jakie jest to napiecie. Czy dla pradu 100mA w ukladzie triody wystarcza 50V ?
Nie sprawdzałem tego osobiście, po prostu odczytałem z charakterystyki anodowej w karcie Philipsa.
Mój miernik dzisiaj skończyłem, ale nie miałem już siły zaczynać testów na wieczór (za bardzo się denerwuję). Jutro od rana jedziemy z koksem.

Pewnie poszczególne egzemplarze będą się różniły, ale powinno być te kilkadziesiąt V. Na pewno jest to lepsza lampa niż typowe "głośnikowe" jak EL84 właśnie. Ogólnie lampy telewizyjne od odchylania najlepiej się nadają - pracują przy niskich napięciach i dużych prądach. I są tanie.
sztyga20 pisze:
czw, 13 września 2018, 19:07
Jeżeli pytasz o minimalny spadek napięcia na lampie regulacyjnej PL504 to dla prądu 100mA minimalny spadek napięcia wynosi właśnie 50V, ale stabilizacja może być wtedy słaba a oporność wewnętrzna stabilizatora dość duża ponieważ lampa wzmacniacza błędu bedzie pracowała na granicy zatkania (a w tym obszarze pracy parametry są zwykle gorsze niź katalogowe, niskie nachylenie, wzmocnienie itp), chyba żeby zastosować źródło prądowe:)
Niekoniecznie - jeżeli rezystor anodowy wzmacniacza błędu połączymy z anodą, a nie z katodą lampy szeregowej (zasilimy od strony niestabilizowanej) lampa nie będzie pracować w stanie permanentnego zatkania. A jeszcze lepiej byłoby podłączyć do niewielkiego dodatniego względem katody lampy szeregowej napięcia (np. zasilacza siatki drugiej, jeżeli zdecydujemy się na użycie pentod jako lamp szeregowych - amerykanie często tak robili), wówczas wzmacniacz błędu ma spore pole do manewru, trzeba tylko uważać na prąd siatki, bo w takich warunkach wzmacniacz może wymuszać już duże dodatnie potencjały na siatce.

Lampy do w.cz. nie najlepiej się nadają, jak już zauważył kol. AZ12. Dodam jeszcze, że duże nachylenie charakterystyki może wystawić stabilność całego przedsięwzięcia na próbę - a jest to częsty problem we wzmacniaczach prądu stałego.

Dość dobrą dokładność zapewnia układ standardowy, czyli pentoda typu EF80 + jarzeniówka w katodzie. Dużo lepsze (laboratoryjne) parametry pozwala uzyskać dwustopniowy wzmacniacz różnicowy, ale to już, że tak powiem - wyższa szkoła jazdy.

Pozdrawiam!

sztyga20
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 467
Rejestracja: sob, 23 września 2006, 17:33
Lokalizacja: Przeworsk/Kraków

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: sztyga20 » czw, 13 września 2018, 23:43

jeszcze lepiej byłoby podłączyć do niewielkiego dodatniego względem katody lampy szeregowej napięcia (np. zasilacza siatki drugiej, jeżeli zdecydujemy się na użycie pentod jako lamp szeregowych - amerykanie często tak robili)
No to jest fajny pomysł, może nawet to napięcie dla siatki drugiej nie jest aż takie duże potrzebne, nie ma sensu aby prąd katody przekraczał 250mA (maksymalny ciągły katalogowo dopuszczalny dla Pl504) przy Ug=0. Przy Ug0 i Ug2 130V prąd katodowy wynosi 400mA, bardzo dużo, może +50-70V na siatce drugiej by wystarczyło dla pradu 250mA, akurat w sam raz z powielacza napięcia żarzenia 27V. No ale w trybie triody mamy z kolei większą dopuszczalną moc admisyjną... coś za coś.

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 162
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: kubafant » pt, 14 września 2018, 09:05

Oczywiście. Trioda ma też mniejszą rezystancję wewnętrzną. W zasadzie to nie wiem, dlaczego amerykańcy tak się upierali przy pentodzie, ale praktycznie w każdym zasilaczu jaki widziałem robili właśnie w ten sposób, począwszy od tandetnego Heathkita, skończywszy na Fluke czy HP.

Pentoda ma większe wzmocnienie, ale to przecież można zapewnić stosująć dwustopniowy wzmacniacz błędu.
Ja przychylam się raczej ku triodzie, zasugerowałem tylko skąd można czerpać napięcie zasilające ostatnią lampę wzmacniacza błędu.

Awatar użytkownika
Marek7HBV
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 156
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: Marek7HBV » pt, 14 września 2018, 15:51

sztyga20 pisze:
czw, 13 września 2018, 23:43
jeszcze lepiej byłoby podłączyć do niewielkiego dodatniego względem katody lampy szeregowej napięcia (np. zasilacza siatki drugiej, jeżeli zdecydujemy się na użycie pentod jako lamp szeregowych - amerykanie często tak robili)
No to jest fajny pomysł, może nawet to napięcie dla siatki drugiej nie jest aż takie duże potrzebne, nie ma sensu aby prąd katody przekraczał 250mA (maksymalny ciągły katalogowo dopuszczalny dla Pl504) przy Ug=0. Przy Ug0 i Ug2 130V prąd katodowy wynosi 400mA, bardzo dużo, może +50-70V na siatce drugiej by wystarczyło dla pradu 250mA, akurat w sam raz z powielacza napięcia żarzenia 27V. No ale w trybie triody mamy z kolei większą dopuszczalną moc admisyjną... coś za coś.
Katalogowo przy Us2=130V można uzyskać prąd anody=400mA przy Ua=45v i nieprzekroczonej mocy maksymalnej.Prąd Is2 osiąga 20mA i szybko rośnie ze zmniejszeniem Ua-należy zastosować rezystor ochronny w S2.Przy takim napięciu S2[130V] można uzyskać 100mA z jednej lampy oraz Uak=200V,co daje zakres regulacji ok 170V.Można więc zbudować realny stabilizator regulowany[z jednej lampy!] od np 200V/100mA do 380V/250mA zakładając że napięcie prostownika zmieści się w zakresie zmian 425V/250mA do 440V/100mA[dość trudne wymagania-wskazany porządny transformator] i prąd S2 nie przekroczy 45mA[dla Ps2=6W].W ten sposób na jednej PL504 można zbudować zasilacz stabilizowany dla testowania PP na EL84 i też PP na EL34 nie mówiąc o różnej drobnicy.Oczywiście jest to rozważanie jak zrobić najprostszy układ o nie najwyższych parametrach przy minimalnej cenie[w zasadzie w cenie transfornatora :P ]. z poważaniem M.


Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 162
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: kubafant » pt, 14 września 2018, 18:26

Pozwolę sobie na moment wrócić do pierwotnego tematu w tym wątku, a więc stabilizatora tranzystorowego. Uruchamiałem dzisiaj miernik lamp opisywany w innym wątku - i nawet działał! - ale przy sprawdzaniu dokładności napięć wyjściowych chyba uszkodziłem zasilacz przez nieprzemyślaną operację, przejechałem mianowicie szybko od napięcia 400 V do 0 V, gdzieś w pół sekundy :?
Poczułem oczywiście dobrze znany zapach świeżo palonej elektroniki i napięcia przestały zgadzać się z rzeczywistością :evil:
Oszacowałem uszkodzenia na kilka diod Zenera (nie wszystkie uległy zniszczeniu) i dwa rezystory.
Ale po wymianie trzeba by przewidzieć jakieś zabezpieczenie na przyszłość przed taką ewentualnością.
Problem oczywiście wynika z tego, że przy przełączaniu napięcia zwiera się część diod Zenera, a kondensatory wyjściowy i wejściowy są nadal naładowane do wyższego napięcia, w skrajnym wypadku (dU = 400 V) na rezystorze 10 k odkłada się 400 V i płynie przezeń prąd 40 mA, o tyle też większy jest prąd Zenera, co oczywiście skutkuje spaleniem 51-woltowych diod.

Załączam schemat stabilizatora tego typu. U mnie jest trochę inaczej, mianowicie /patrz: schemat "bloku Ua"/: R2+R3 = 22 k, R1 usunięty, kondensatory na wejściu i na wyjściu jednakowe, po 50 uF. Przy przełączaniu napięcia wyjściowego oprócz diod Zenera przełączane są też odczepy na transformatorze, tak że napięcie wejściowe jest wyższe od wyjściowego o maksymalnie 140 V (a więc prąd Zenera wynosi nie więcej niż 6,4 mA). Jednak w przypadku przełączenia na niższe napięcie nadmiar musi zostać rozładowany przez szeregi R2+R3+diody Zenera oraz R5+DZ1+R4+diody Zenera, przyczym R4 pali się, a R2+R3 nie.

Zastanawiam się jak można temu zapobiec. Można oczywiście zwiększyć opornik, ale zmniejszenie prądu Zenera pogorszy stabilizację. Ciekawe do ilu można go zmniejszyć, przy diodach 5-, 10- i 51-woltowych?
Pomyślałem, że za mosfetem i układem ograniczenia prądowego można wstawić zwykłą diodę, która uniemożliwi rozładowanie kondensatora wyjściowego przez szereg R5+DZ1+R4+diody Zenera. Z kolei rezystor R2+R3 można zastąpić jakimś choćby prymitywnym źródłem prądowym na jednym tranzystorze, powiedzmy 5 mA. Wtedy w najgorszym razie moc tracona w tranzystorze wyniesie 2200 mW, powinien to wytrzymać.

Co sądzicie, bardziej krzemowi Koledzy?
Załączniki
TTester.pdf
(41.74 KiB) Pobrany 17 razy

Awatar użytkownika
Marek7HBV
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 156
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: Marek7HBV » pt, 14 września 2018, 19:50

Kolego ,,kubafant,,można zrobić kilka drobnych zmian zmniejszających ryzyko uszkodzenia podczas przełączania zenerek np. zastosować rezystory rozładowujące na wszystkie trzy kondensatory oraz zastąpić R1 diodą.Moim zdaniem uszkodzenie było wynikiem rozładowania się CE2 poprzez diody-R1 to nie tylko ozdoba. M.
stab.JPG

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 162
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: kubafant » pt, 14 września 2018, 20:24

Dziękuję za odpowiedź.
Rezystory bliderowe przy elektrolitach są dla mnie tak oczywiste, że nawet o nich nie wspomniałem, oczywiście są w układzie od początku.

Kondensator CE2... nie pomyślałem o tym wcześniej. Co prawda u siebie dałem tam foliowy, najprawdopodobniej 0,5 uF (albo 1 uF, nie pamiętam) - więc zgromadzony ładunek jest śladowy... sądzisz, że przy tak małej pojemności jest to jeszcze zagrożenie dla diod?
Zdecydowałem się na wyeliminowanie R1, bo występowałby tam zmienny (zależny od ustawienia) spadek napięcia, co pogarszałoby dokładność ustawiania napięcia.

Rzuciłem podejrzenie na kondensator wyjściowy, dlatego że opornik R4 się spalił. Tę drogę prądu rozładowania odetnę diodą. Opornik R2+R3 zwiększę do 50-80 k, albo zastąpię prymitywnym źródłem prądowym, zobaczy się jeszcze.

PS. Energia zgromadzona w C2: 0,08 J dla 1 uF i napięcia 400 V, połowa tego dla 0,5 mikro. Jak myślisz?

Awatar użytkownika
Locutus
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 801
Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
Lokalizacja: LubLin

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: Locutus » pt, 14 września 2018, 23:03

kubafant pisze:
pt, 14 września 2018, 20:24
Rezystory bliderowe
/ciach
Nie należę do purystów językowych ... ale w tym przypadku to już się Kolega 'lekko zapędził'....

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 162
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: kubafant » sob, 15 września 2018, 09:43

Przepraszam.

Ad rem?

Awatar użytkownika
Marek7HBV
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 156
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: Marek7HBV » sob, 15 września 2018, 12:59

kubafant pisze:
pt, 14 września 2018, 20:24


PS. Energia zgromadzona w C2: 0,08 J dla 1 uF i napięcia 400 V, połowa tego dla 0,5 mikro. Jak myślisz?
Czy ja wiem?Niekoniecznie musi być 400v,wystarczy 50V na rezystancji dynamicznej kilku/kilkudziesięciu omów przez 100 mikrosekund-katalogowo spora część produkowanych zenerek tego nie przetrzyma[plus wstępne podgrzanie podczas pracy] i leci lawina. M.

Awatar użytkownika
kubafant
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 162
Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stabilizator wysokiego napięcia o wydajności 0,5A

Post autor: kubafant » sob, 15 września 2018, 19:01

Rozumiem. To może być rzeczywiście przyczyna problemu. Dodać do tego nadmiarowy prąd rozładowania z kondensatorów na wejściu i wyjściu i na pewno dochodzi do przegrzania.

Dam w to miejsce diodę albo opornik 10 k + diodę na wyjściu, powinno pomóc. Dzisiaj niestety nie mogłem się tym zająć - dzień cały spędziłem na grzybobraniu.

Pozdrawiam!

ODPOWIEDZ