bezpieczniki w zasilaczu

Układy półprzewodnikowe pełniące ważne funkcje pomocnicze w układach lampowych.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

painlust
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 9329
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 13:42

bezpieczniki w zasilaczu

Post autor: painlust » ndz, 2 października 2016, 12:24

Mam problem z usytuowaniem bezpieczników w układzie zasilacza symetrycznego. Normalnie w takim zasilaczu bezpieczniki (po jednym na gałąź) siedzą za elektrolitami głównymi patrząc od strony transformatora (trafo/wtórne - prostownik - elektrolity - bezpieczniki - reszta układu). Twórca PCB z którego korzystam nie przewidział bezpieczników w tym miejscu bo twierdzi, że nie są konieczne. Bezpieczniki można więc wstawić tylko pomiędzy prostownik (nie ma go na PCB) a elektrolity, albo pomiędzy trafo/wtórne a prostownik. Gdzie lepiej, jeśli oczywiście w ogóle?


Krzysiek16
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 497
Rejestracja: pn, 24 listopada 2008, 11:27
Lokalizacja: Tarnów/Kraków

Re: bezpieczniki w zasilaczu

Post autor: Krzysiek16 » ndz, 2 października 2016, 16:58

To zależy, czy przewidujesz ewentualne przebicie którejś z diod prostowniczych. Jeżeli nie, daj bezpiecznik za prostownikiem. Jeżeli tak, daj między wtórne a prostownik.

painlust
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 9329
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 13:42

Re: bezpieczniki w zasilaczu

Post autor: painlust » ndz, 2 października 2016, 17:03

Szklana kula oraz fusy z herbaty madras twierdzą, że przebicie diod w mostku jest możliwe a nawet pewne. Dlatego dam bezpiecznik między prostownikiem a trafem... A może powinienem postawić jeszcze tarota albo rzucić kości kurczaka? Więcej takich rad proszę..

Awatar użytkownika
haterkmp
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 340
Rejestracja: wt, 19 sierpnia 2008, 12:42
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: bezpieczniki w zasilaczu

Post autor: haterkmp » ndz, 2 października 2016, 21:00

Przed elektrolitami to i tak musisz dać zwłoczne bezpieczniki, chyba że jakiś soft start tam masz albo małą pojemność/prąd. Ale skoro przewidujesz przebicie diod to daj przed prostownikiem ;)
in gain we trust
kupię: ECH11, EBF11, ECL11, AZ11, EM11
tylko NOS
EM84 Valvo

pg63
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 26
Rejestracja: czw, 27 sierpnia 2015, 09:32
Lokalizacja: Kraków

Re: bezpieczniki w zasilaczu

Post autor: pg63 » czw, 3 listopada 2016, 22:28

Składam wzmacniacz hybrydowy i mam podobny dylemat - gdzie umieścić bezpiecznik/i.
W obwodzie uzwojenia pierwotnego transformatora zasilającego (toroidalny + soft start) - nie ulega wątpliwości.
Mam dwa uzwojenia wtórne (oddzielne dla każdego kanału) i jedno żarzenia.
Gdzie powinno się umieścić bezpieczniki w zasilaczu ?
- pomiędzy uzwojeniem wtórnym a mostkiem
- pomiędzy mostkiem a kondensatorami
- za kondensatorami

A może wystarczy tylko w uzwojeniu pierwotnym.

Może ktoś z doświadczonych kolegów wyjaśni. Mi niestety brakuje doświadczenia.

marekzi
5...9 postów
5...9 postów
Posty: 6
Rejestracja: sob, 16 czerwca 2012, 17:54

Re: bezpieczniki w zasilaczu

Post autor: marekzi » ndz, 16 lipca 2017, 21:12

Bezpieczniki to tak naprawdę tylko ochrona przeciwpożarowa, dlatego od strony sieci - obowiązkowy, natomiast po stronie n.n. są dobrym zwyczajem.
Gdzie po stronie niskiego napięcia? - można przed diodami, ale niebezpieczeństwo uszkodzenia diod w prawidłowo zaprojektowanym zasilaczu jest znikome, natomiast sporym problemem bywa udar prądowy spowodowany ładowaniem się pustego kondensatora. Zwykle aby bezpiecznik go zniósł trzeba bezpiecznik przewymiarować co powoduje, że jego stosowania traci sens. Dlatego zwykle najsensowniejszym sposobem jest umieszczenie bezpiecznika po kondensatorach filtrujących.
Pamiętam, że w dawnych czasach, gdy diody półprzewodnikowe były drogie i miały kiepskie parametry stosowano prosty układ "softstartu" - bezpiecznik przed diodami, ale w szereg wstawiony był opornik ograniczający prąd ładowania zwierany stykami przekaźnika po czasie rzędu kilku sek. (prosty układ czasowy RC), co chroniło diody oraz bezpiecznik.
Jeśli po stronie sieci masz softstart, to bezpiecznik przed diodami powinien mieć łatwiej i pewnie wytrzyma, ale tu wiele zależy od konkretów, a tych nie znamy.

ODPOWIEDZ