Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Wzmacniacze gitarowe, efekty i inne zagadnienia "okołogitarowe".

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Masz rację z tym przebiciem... wzmacniacz pali bezpiecznik anodowy z podpiętym trafem wyjściowym i głośnikiem do niego. W głośniku jest dość głośny pop. Odpinam trafo od układu i bezpiecznik jest cały. Nawet z wyjętymi lampami mocy po podłączeniu trafa natychmiast kondensatory sie rozładowują a w głośniku jest wspomniany pop.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Ponieważ wspomniany VK100 jest na wyposażeniu próbowni zapadła decyzja aby naprawić go jak najniższym kosztem. Na allegro został zakupiony najtańszy transformator wyjściowy pod 4x6L6 za 220PLN + przesyłka obsługujący impedancje 8/16.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Trafo doszło... zobaczcie w jakim stanie
IMG_0351.JPG
powinienem to odesłac do sprzedającego...

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6321
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: Thereminator »

Wrzucił luzem w kopertę bąbelkową?
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

Awatar użytkownika
Andrew
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 259
Rejestracja: śr, 10 października 2007, 10:14
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: Andrew »

Kiedyś do mnie jakiś geniusz także wysłał transformator sieciowy TSC w kopercie bąbelkowej... Oczywiście karkas potrzaskany. Idiota kompletnie oderwany od rzeczywistości.
...omne ignotum pro magnifico.../wszystko nieznane jest nadzwyczajne/.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Trafo było owinięte jedną warstwą folii bąbelkowej i wsadzone w jednowarstwowe papierowe pudełko jak od kubka. Kurier się z tym nie pieścił.

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6321
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: Thereminator »

Ze 4 lata temu dostałem przesyłkę z 20W transformatorem, która wyglądała tak (zakryłem widoczne dane adresowe):

paczka.JPG
Sprzedający bałwan włożył ją do zwykłej koperty A4 czy podobnej i wysłał. Koperta w transporcie uległa znacznemu wielomiejscowemu rozerwaniu i prawdopodobnie ktoś w sortowni lub na poczcie ulitował się i owinął ją w kawałek bezbarwnego streczu. Trafo o dziwo zbyt mocno nie ucierpiało - miało tylko pogięte oczka lutownicze. Wcześniej przez dłuższy czas był problem z wysyłką i dopiero po zgłoszeniu sprawy allegro i założeniu sporu typ w ogóle wysłał paczkę.

Natomiast ponad 10 lat temu inny mędrek wysłał mi 60W trafo (to duże w lewym górnym rogu na fotce poniżej) w kopercie bąbelkowej A2, oczywiście też doszło poobijane, z rozbitymi doszczętnie ebonitowymi kostkami-złączami i pogiętymi blachami, na których były zamontowane. Musiałem prostować blachy a kostki wymienić na nowe. Typ się potem głupio tłumaczył, że to żona tak spakowała i wysłała.

Obrazek
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Osoba prywatna to osoba prywatna, a mi 2 razy trafo doszło w takim stanie z firm, a nie od pana Janusza czy innego Zdzisia. Byłem klientem i tak mnie potraktowano.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Wymieniłem trafo. Trafo daje Raa=1k6 dla 8 i 16 om. Trochę według mnie mało pod 4x6L6, ale miało być tanio. Musze jeszcze rozkminić przełącznik impedancji bo w pozycji 4R nie może pozostawiać nieobciążonego transformatora.
IMG_0368.JPG
IMG_0369.JPG

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Chyba rozkminiłem przełącznik.
przełącznik schem.png
Transformator nie obsługuje impedancji 4Omy, więc jeśli zewrę pin 3 z 8 to po przełączeniu przełącznika w pozycję 4 będzie obsługiwane obciążenie 8Om. Lepiej w ten sposób, niż zostawić w powietrzu, a jakiś baran podłączy kolumnę 4Omy i ostawi na przełączniku 4Omy.

Awatar użytkownika
LuC
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 514
Rejestracja: pn, 4 października 2010, 21:54
Lokalizacja: Łódź

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: LuC »

Jak podlaczy 4 pod 8 przy Raa 1k6 to tez za fajnie nie bedzie.
"I say we take off and nuke the entire site from orbit. It's the only way to be sure.'

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Trudno. Lepsze przecież zwarcie niż rozwarcie.

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10662
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Być może nowy pacjent na warsztacie - niesławny VK100

Post autor: painlust »

Wzmacniacz już chodzi. Musiałem tradycyjnie obracać wtyczkę połączeniową PCB z trafem wyjściowym bo nie trafiłem w przeciwfazę. Dwie lampy musiałem wymienić bo się za bardzo rozjeżdżały.
IMG_0372.JPG
.

ODPOWIEDZ