Wzmacniacz gitarowy AVT - pytanie o teorię

Przed wypowiedzią bardzo proszę o zapoznanie się z regulaminem tego działu.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

pcichomski
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: pt, 2 października 2020, 14:32

Wzmacniacz gitarowy AVT - pytanie o teorię

Post autor: pcichomski »

Ponieważ wzmacniacz jest już uruchomiony i czeka na chassis, postanowiłem sobie pomierzyć parę napięć i zmierzyć się z teorią, doborem elementów, punktu pracy itd. Chciałbym to wszystko dobrze zrozumieć, a nie tylko zmontować kit z dobranych przez kogoś elementów.
O ile w stopniach przedwzmacniacza nie mam większych wątpliwości, pomiary pasują mi z charakterystykami lamp czy sugerowanym na forum programem do wyznaczania punktów pracy triod, to nurtuje mnie stopień mocy.
Znalazłem taką stronę:

http://bee.mif.pg.gda.pl/Oktoda/index.p ... u_pracy_SE

i zacząłem analizować sposób obliczania/wyznaczania punktu pracy. Początkowo wszystko mi się zgadzało, przyjęte w przykładzie Ra=5000 pasowało do tego co mam napisane na moim trafo głośnikowym TG 5/4897 (Sizei) (Zwe=5200), ale podczas pomiarów zaskoczył mnie bardzo mały spadek napięcia na samym trafo - raptem ok 1.5V (Uzas=298V, Ua=296.5V względem masy). Pomyślałem: przy prądzie Ia=44mA powinien być spadek rzędu 200V, a jest 1-2V. Zmierzyłem sobie oporność uzwojenia, a tu mam ok 30 ohm a nie owo 5000. Domyślam się, że popełniłem błąd, bo to 5200 ohm to impedancja dla jakiejś częstotliwości. Te 30 ohm też pasuje mi do moich wyników pomiarów: Utr=Ia x 30 = 44mA x 30 = 1.32 V.

Ale dlaczego w podanym przykładzie i innych miejscach w sieci jest brane do wyznaczenia punktu pracy stałoprądowego te 5000 ohm? Proszę fachowców o wyjaśnienie, bo nie daje mi to spać. :)

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10484
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Wzmacniacz gitarowy AVT - pytanie o teorię

Post autor: painlust »

Te 5k to parametr Ra czyli przetransformowana impedancja obciązenia. Dla prądy stałego czyli zasilającego spadek jest na rezystancji uzwojenia bo dla prądu stałego nie ma żadnych impedancji. Dziwne tylko jest to, że uzwojenie pierwotne w takim transformatorze to tylko 30Om, TG2,5 ma zazwyczaj około 400Om +/-50.

pcichomski
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: pt, 2 października 2020, 14:32

Re: Wzmacniacz gitarowy AVT - pytanie o teorię

Post autor: pcichomski »

painlust pisze:
sob, 17 października 2020, 20:55
Dziwne tylko jest to, że uzwojenie pierwotne w takim transformatorze to tylko 30Om, TG2,5 ma zazwyczaj około 400Om +/-50.
Też mnie to zdziwiło. Bo np taki TG5-46-666 sugerowany w opisie do kitu ma wg katalogu 300 Om. Czyli 10 razy więcej.

Zastosowany transformator kupiłem na lampyelektronowe.pl, bo miał w opisie, że jest dedykowany do EL84. Takie same zastosował Reduktor Szumu w swoim RS Amp.

Czy taka niska rezystancja uzwojenia wpływa jakoś niekorzystnie na układ?

painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 10484
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Wzmacniacz gitarowy AVT - pytanie o teorię

Post autor: painlust »

Tak niska rezystancja sugeruje według mnie mniejszą liczbę zwojów + grubszy drut. Wzmacniacz gitarowy to dość specyficzny wzmacniacz w którym zniekształcenia i nieliniowośc są powiedzmy pożądane. Kiedyś usłyszałem, że czym trafo gorsze tym lepsze, ale nie jest to prawdą obiektywną.

ODPOWIEDZ