OTV Prima II i Prima III.

Lampowe odbiorniki telewizyjne i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Awatar użytkownika
atom1477
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 276
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

OTV Prima II i Prima III.

Post autor: atom1477 » śr, 1 kwietnia 2015, 16:54

Witam.
Przedstawiam mój projekt kompletnego analogowego monochromatycznego odbiornika telewizyjnego (tzn. w sumie dwóch wersji: tranzystorowej i lampowej), z przemianą częstotliwości (superheterodyna), pracujący co najmniej na paśmie III (170..300MHz), z fonią różnicową, z pełnosprawną synchronizacją poziomą, wygaszaniem powrotów, o dość dobrej selektywności i czułości. Główną cechą telewizora jest to że wszystkie te funkcje realizuje przy użyciu tylko 2 tranzystorów lub 2 lamp (przy lampach chodzi o ilość struktur). To wszystko oczywiście nie licząc lampy CRT.

Na początek trochę bzdetów:
Obrazek
Do to rzeczy.
Wspomniana Prima to odbiornik który starsi pewnie pamiętają:
http://www.fonar.com.pl/audio/schematy/ ... 0_04_2.htm
Został on opublikowany w kwietniowym numerze radioamatora z 1960 roku.
O tym telewizorze nikt nie słyszał więcej raczej (tzn. w książkach się więcej chyba nie pojawiał). Do czasu internetu.
Oczywiście ja też trafiłem na niego dopiero w internecie.
Są też tematy na elektrodzie i triodzie:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic260705.html
viewtopic.php?f=16&t=9552
viewtopic.php?f=16&t=5088
Jednak po przeczytaniu podanych 2 pierwszych tematów się wyjaśniło. To był żart prima aprilisowy (radioamator nieprzypadkowo był z kwietnia, a nazwa telewizora też nieprzypadkowa).
No to trochę lipa.
Poczytaliśmy, i widać że (ludzie uważają) się telewizora nie zrobi na mniej jak powiedzmy 5 lampach. I to kto wie jak liczonych. Może podwójnych (czyli 10 strukturach)?
Dodajmy że klasyczny telewizor lampowy składał się z 17 lamp z czego połowa była podwójna (czyli łącznie było ze 30 struktur).
Na dwóch (strukturach) było by więc raczej ciężko. No ale co wyszło to się jeszcze okaże :D
Dopiero jak prace nad Prima II były prawie zakończone to wpadłem na pomysł odszukania starych numerów Radioamatora żeby sprawdzić czy w majowym numerze jest jakaś wzmianka o tym że schemat z kwietnia to faktycznie był żart.
Okazało sie że numery radioamatora były na wyciągniecie reki:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2397215.html
Oczywiście w majowym numerze znalazłem to co chciałem:
Obrazek
Poza tym okazało się że w kwietniowym numerze jest nie tylko schemat ale i w miarę dokładny opis Primy. Trzeba przyznać że bardzo przekonujący. Prawie się nabrałem drugi raz :D
I w ogóle poziom wiedzy z tamtych lat bardzo mnie zaskoczył.
Nie sądziłem że takie cuda ludzie robili w Polsce za komuny.
Przy okazji też wiele rozwiązań które "wymyśliłem" okazało się już znanych tylko dzisiaj są już zapomniane.
Ale wracając do tematu wiemy już że oryginalna Prima nie zadziała. Co tam zmienić żeby jednak zadziała też nie ma się co rozwodzić (mam na myśli zmiany zachowujące ogólną koncepcję, czyli np. odbiornik superrekacyjny). Wszyscy chyba uważają że nic się nie da zmienić. To nie może działać i już.
Znowu trochę bzdetów:
Obrazek

Pasuje więc ostatecznie zebrać wymagania techniczne. W liczbach.
1T. Czułość wejściowa.
Bierzemy pierwszy lepszy opis OTV:
Wisła: Czułość 250...500uV.
Koral: Czułość 100uV.
Prima miała być do odbioru silnej lokalnej stacji, ale jej czułość i tak była (miała być :D) dość wysoka i wynosiła 250uV.
My przyjmiemy wymaganą czułość lepszą niż 1000uV. Dość łagodne wymaganie. Co wyjdzie na koniec to się okaże, ale żeby się nie zrażać od razu to ta razie przyjmujemy takie bardzo łagodne wymaganie.
2T. Wymagany sygnał na wyjściu. Tutaj już niestety musimy przystąpić do małych testów. A żeby do testów to wcześniej do małej budowy.
Pierwszy test to audio. Bierzemy słuchawki a na komputerze uruchamiamy jakiś sygnał audio. mając oscyloskop ustawiamy go na 1Vpp. Teraz podłączamy słuchawki ale nie bezpośrednio ale przez szeregowy rezystor.
Co do słuchawek to jeżeli są to takie zwykłe do Wakmana to najlepiej połączyć dwie szeregowo. Przy gotowych słuchawkach z wtykiem JACK można się podpiąć pod styki L i P i uzyskamy połączenie szeregowe, tyle że głośniczki będą odtwarzały w przeciwfazie. Tutaj to jednak nie przeszkadza więc można tak zrobić.
No to testujemy. Mi wyszło że dość zadowalający (w znaczeniu głośny) dźwięk mamy przy rezystorze poniżej 10k.
Napięcie na słuchawkach wynosi wtedy jakieś 10mV. Prąd z 0.1mA. Nawet dość mało.
Dobrze by było jeszcze przeprowadzić test na słuchawkach wysokomowych.
Ja takich nie mam więc użyłem zwykłych + „transformator głośnikowy”. Transformatora głośnikowego też nie miałem więc użyłem sieciowego TED1.5-9.0 (230-->9V/1.5W)
Tym razem dźwięk jest trochę cichszy, ale teraz źródło sygnału możemy podłączać przez szeregowy rezystor o wartości nawet 100kΩ. Głośność oczywiści spada, ale dla R = 100kΩ jest jeszcze dość dobra. Zmierzony sygnał na wyjściu transformatora wynosi wtedy też oczywiście około 10mV. Transformator po prostu dopasował niskoomowe słuchawki do wysokoomowego źródła sygnału.
Konieczność przeprowadzenia tego testu wyszła dopiero pod koniec budowy odbiornika, ale teraz nie będę wyjaśniał skąd się wzięła. W każdym szybciej będzie jak ten test przeprowadzimy teraz bo od razu będziemy mieli dane na przyszłość. No to przeprowadziliśmy.
Wyniki zapisujemy do wymagań.
Drugi test to video.
Tutaj trzeba się już zastanowić nad lampą obrazową.
Jak pisałem będzie to lampa oscyloskopowa.
Postanowiłem użyć B6S1 bo akurat taką mam.
B6S1 można podłączyć przy następującym schemacie:
Obrazek
Pierwszym testem będzie sprawdzenie wymaganego napięcia do odchylenia plami na ekranie w skraj ekranu. W osi X i Y. Można to zrobić np. za pomocą zasilacza prądu stałego który dołączymy do płytek odchylających (uważając oczywiście na występuje na nich wysokie napięcie względem masy).
To akurat można jeszcze sprawdzić w nocie katalogowej lampy. Wychodzi jakieś +/-50V i to samo mówi nota katalogowa.
Test drugi, sprawdzamy jakie napięcie trzeba przykładać do siaki aby w pełni rozjaśnić i w pełni zaciemnić plamkę.
Okazuje się że jakieś -5 do -20V. Zatem sygnał Video powinien mieć 15Vpp. Warto też zaznaczyć że to jest poziom od bieli do czerni. A w sygnale Video mamy jeszcze impulsy synchronizacji poniżej poziomu czerni. Impulsy synchronizacji to 30% całkowitej amplitudy, a obraz to pozostałe 70%. Zatem żeby do kineskopu dostarczyć sygnał obrazu 15V (te 70%) to całkowity sygnał z impulsami synchronizacji (100%) musi mieć ze 20Vpp.
To już dość dużo.
No ale nic, zapisujemy do wymagań.
I w sumie tyle testów.
3T. Wymagane wzmocnienie. Czyli wynika z pomiarów w punkcie 1 i 2. Wzmocnienie całego toru. Nie ważne czy dedykowany wzmacniacz, czy jakiś układ dajmy na to demodulatora który wzmacnia jedynie przy okazji demodulacji. Całe wzmocnienie od wejścia do wyjścia.
Na wejściu przyjęliśmy 1000uV, na wyjściu mamy mieć 20V (Video). Wzmocnienie 20 tysięcy razy.
Jak by brać wymagany sygnał odchylania które ma mieć 100Vpp to wychodzi aż 100 tysięcy razy.
Jeszcze można przyjąć dane do toru w.cz. audio. Audio jest przesyłane na podnośnej audio 6,5MHz. W klasycznym sygnale zespolonym TV zawartość tego sygnału wynosi 5% (amplituda względem sygnału Video). Dewiacja to 50kHz (bo to jest modulowane częstotliwościowo).
Mała dewiacja przełoży się na zmniejszenie napięcia zdemodulowanego. No i w ogóle zawartość sygnału podnośnej fonii jest mała co też nic dobrego nie wróży.
Tutaj jednak pasuje skończyć wywody i w końcu przejść do projektowania.

Ostatecznie zbieramy wszystkie parametry razem:
1. Dowolna ilość elementów RCL.
2. 2.5 elementu aktywnego :D
3. Dowolna ilość diod (najlepiej jak najmniejsza, ale zobaczymy ile wyjdzie).
4. Lampa CRT.
5. Czułość wejściowa lepsza lub najwyżej równa 1000uV.
6. Układ ma działać, więc na wyjściu musi dostarczyć te 20V sygnału Video do lampy CRT, odchylania co najmniej +/-20V (godzimy się z niepełnym pokryciem powierzchni ekranu). Audio ma być dobrze słyszalne (wprawdzie na słuchawkach ale jednak). Czyli te kilka mV co najmniej na niskoomowe słuchawki trzeba. Tory synchronizacji mogą być uproszczone ale mają działać. Generalnie wszystko może być uproszczone ale ma działać.
7. Jeszcze jako "działanie" można określić selektywność. Skoro to ma być telewizor (w znaczeniu odbiornik radiowy odbierający z eteru a nie z kabla) to musi mieć jakąś akceptowalną selektywność, jak prawdziwy telewizor. Co najmniej taką żeby dało się go przestrajać pomiędzy 3...4 stacjami (nawet jeżeli będą rozdzielone powiedzmy 2 pustymi kanałami). Najlepiej jednak żeby rozdzielał całkowicie, czyli co każdy 1 kanał.
8. Prima pracowała na dolnym paśmie TV. I można to uznać jako wadę (później szybko zrezygnowano z nadawania dna dolnych pasmach). Tak więc tutaj stawiamy sobie za cel działanie w jakimś górnym paśmie, tzn. ponad 100MHz.

Trochę tych wymagań jest. Już samo wzmocnienie 20 tysięcy razy. Zwykłe tranzystory mają gdzieś po 200..500x. Ale pasuje użyć tranzystorów w.cz. Takie mogą mieć mniej. Nawet uznając że to jest 100 to dwa połączone "szeregowo" (patrząc na kierunek przechodzenia sygnału) dają wzmocnienie 10 tysięcy razy. Jak by to był TV z bezpośrednim wzmocnieniem (od razu detekcja w.cz i wzmacnianie) to może samo wzmocnienie by jeszcze dało radę zrobić (było by trochę mniejsze niż wymagane, ale może coś by z tego było).
A jeszcze trzeba przecież tory synchronizacji, odchylania, może wzmacniacz audio.
We wstępie napisałem że wyszedł z tego odbiornik superheterodynowy.
No ludzie święci, matko z córką. Jeszcze superheterodyna?!! Niemożliwe. Co ten atom1477 wymyśla. Jaja se robi znowu. 55 lat po Primie go naszło.
No nie da się i już.
Nie da? No to w końcu opis praktyczny.
Jak ktoś wytrwał do tej pory w końcu opis praktyczny.

Zanim będzie opis gotowego odbiornika to jeszcze wyjaśnienia dlaczego się to może udać.
I ogólnie opis napotkanych problemów podczas budowy.
Podczas budowy trzeba było wykonać trochę urządzeń testowych. I w ogóle dobrze było mieć na wstępie działający odbiornik i dopiero upraszczać poszczególne bloki. Tak też pierwotnie zrobiłem przynajmniej w kwestii monitorka. Uruchamianie poszło jednak znacznie łatwiej niż myślałem więc tutaj można sobie darować opis tego wszystkiego. I opisywać budowę od zera.
Zaczynamy więc od tego monitorka.
A w zasadzie od zasilacza. Tu nie ma czego opisywać. Ani testować.
Schemat:
Generalnie to ten sam układ którego wcześniej użyliśmy do sprawdzenia jakie napięcia są potrzebne do rozjaśniania i ściemniania plamki na ekranie :D Warto tylko wspomnieć że pierwotnie rozjaśnianie wydawało się że wymaga mniejszego napięcia (0…5V od czerni do bieli). Dopiero po uzyskaniu siatki obrazowej okazało się że rozjaśnić można jeszcze bardziej (trzeba już aż 0…15V). Prawdopodobnie przy punktowym świetle luminofor nie zwiększa już jasności mimo zwiększania prądu. Albo oko po prostu tak reaguje na punktowe światło.
Schemat taki sam jak podałem wcześniej, a efekt taki:
ObrazekObrazek Obrazek
Acha, tak w ogóle to to wszystko testuję na płycie która kiedyś powstała do zbudowania oscyloskopu DIY.

Patrzymy teraz do Primy jak tam było zrobione odchylanie pionowe.
Chm, dość ciekawie. Brane było z przebiegu sieciowego. Dioda doładowywała kondensator (szybko), a następnie rozładowywał się on (powoli) poprzez rezystor 10k. Napięcie było więc w przybliżeniu piłokształtne. Z tego był brany prąd do cewki odchylającej.
Trzeba przyznać że to jest jeden z nielicznych bloków w Primie który mógł działać. Trochę ta cewka odchylania może psuć bo pobiera duży prąd.
Nie mniej jakoś to można przerobić i będzie działało (u nas odchylanie będzie elektrostatyczne a więc nie pobierające prądu). Przyjmujemy więc że zastosujemy podobne rozwiązanie.
Nie używamy żadnego elementu aktywnego a mamy już odchylanie pionowe.
Synchronizacji nie mamy. Ale, przynajmniej w początkach telewizji, odchylanie pionowe było synchronizowane z częstotliwością sieci. Pozwalało to na uniknięcie zakłóceń, I w bardzo początkowym okresie rozwoju telewizji mogło właśnie pozwolić na budowanie takich uproszczonych odbiorników TV.
Zatem na pewno mogło by to działać.
Mój schemat i efekt:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
(oczywiście sygnał dostarczany jest do jednej z płytek za pomocą szeregowego kondensatora (a dioda była odwrotnie niż na schemacie))
Można by dodać jeszcze potencjometr do regulacji fazy, ale ze względu na wymagane duże indukcyjności dławików na razie to sobie darowałem.

Teraz odchylanie poziome.
Tutaj fajny i prosty generator:
http://en.wikipedia.org/wiki/Pearson-Anson_effect
Schemat i efekt (C37 miał 47nF akurat wtedy):
Obrazek Obrazek Obrazek
No, i mamy ładne napięcie piłokształtne.
Nie użyliśmy żadnego elementu aktywnego (wzmacniającego).
Jednak niektórzy mogą chcieć uznać że neonówka jednak ma jakieś szczególne cechy. Dlatego też uznajemy że jest to te 0,5 elementu aktywnego o których wspomniałem wcześniej.
Póki co jednak pasuje uzyskać odpowiednią częstotliwość.
Zmniejszamy wartość kondensatora.
A efekt mizerny. Neonówka słabo świeci (nie błyska tylko zapaliła się trwale).
Widać to też po wyładowaniu. Przy normalnym wokoło katody widać ładne wyładowanie jarzeniowe w postaci cylinderka (jest ciemnia tuż przy katodzie).
Teraz mamy jakież dziwne wyładowanie tylko w środku katody (i nie ma cylinderka/ciemni).
Obrazek
Jednak neonówka nie świeci jasno, na pewno więc to nie jest wyładowanie łukowe (następujące po przekroczeniu dopuszczalnego prądu dla wyładowania jarzeniowego). Można by dokładnie zanalizować co się tutaj dzieje, ograniczę się jednak do stwierdzenia że neonówka po prostu nie chce pracować przy większej częstotliwości.
Z powrotem zwiększamy wartość kondensatora.
Generator znowu ruszył.
Ale częstotliwość oczywiście znowu jest mała. I napięcie międzyszczytowe też małe (ono akurat nie zależy od częstotliwości, no ale mówię przy okazji).
Podobny efekt występuje przy manipulacjach napięciem zasilania.
Generator który przy dużym kondensatorze działał np. od 200 do 500V, dając coraz wyższą częstotliwość, przy mniejszym kondensatorze i podnoszeniu napięcia zrywa drgania już przy np. 300V:
http://www.dailymotion.com/video/x2le3p ... ltage_tech
Co się stało?
Otóż nic. Po prostu tak ma być.
Neonówka ma dużą bezwładność. Wynika to z czasu potrzebnego na dejonizację gazu po wyładowaniu.
Nic z tym nie zrobimy. Można uzyskać max ze 2..4 kHz i tyle.
Mała wartość napięcia międzyszczytowego przebiegu wynika z małej różnicy napięć zapłonu i gaśnięcia neonówki.
Tu można by zaradzić łącząc kilka neonówek w szereg.
Nie mniej jednak na neonówce nie zrobimy generatora odchylania poziomego bo jest za wolna. Wymagamy 16kHz a możemy uzyskać max kilka kHz i to przy już dość zniekształconym przebiegu.
Jednak nie musimy się poddawać:
http://www.r-type.org/articles/art-121.htm
No właśnie. Są inne gazy.
Jeden z najpopularniejszych: wodór.
On jest tu rozwiązaniem.
Lampa wyładowawcza z wodorem jest bardzo szybka. Rzędu setek kHz.
To samo stwierdzimy patrząc tu:
http://www.tube-tester.com/sites/nixie/ ... katron.htm
Wszystkie lampy z neonem mają do kilku kHz. Z wodorem sięgają setek kHz.
Jednocześnie zapłon w wodorze następuje dość trudno. Napięcie zapłonu będzie więc wysokie. Gaśnięcia też, ale procentowo pewnie tak jak w neonówce. Tak więc ten sam procent, ale z większego napięcia, da nam i większe napięcie międzyszczytowe generowanego przebiegu.
Jeszcze jedna zaleta. Dość ważna przy lampie DIY. Otóż lampy z wodorem pracują z dość wysokim ciśnieniem. Zbliżonym do atmosferycznego. Do wykonania takiej lampy nie potrzeba więc pomp próżniowych.
Można ją wykonać nawet w plastikowej rurce. Łatwość wykonania jest dość ważna bo nie udało mi się wystarczająco szybko znaleźć takiej lampy do kupienia.
Wadą lamp z wodorem będzie jedynie dość wysokie napięcie zapłonu. Generator będzie więc wymagał wysokiego napięcia zasilania (rzędu 1000V).
Być może jednak inne gazy też dadzą odpowiednią szybkość a jednocześnie dość niskie napięcia pracy. Być może azot (podobno daje dużą różnicę pomiędzy napięciem zapłonu a gaśnięcia łuku). Ale poszukiwania odpowiedniego gazu (tzn. lepszego niż wodór, o ile taki jest) zostawiłem na przyszłość.
Można użyć gotowej lampy liczącej (dekatronu). Będzie nawet lepsza od stabilizatora napięcia. Bo w stabilizatorze na wysokie napięcie celem było wysokie napięcie. A wodór jedynie środkiem do uzyskania tego celu. W detaktornie natomiast celem była duża szybkość. I niskie napięcie bo wysokie jest niewygodne. Przy wodorze to trochę sprzeczne wymagania ale udaje się znaleźć dekatrony na napięcie rzędu 200V wypełnione wodorem. Więc dać się na pewno da (zrobić lampę i szybką i na niskie napięcie).
Póki co nie mając odpowiedniej lampy (i nie zdążyłem wykonać samoróbki) zrobiłem mały układ zastępczy z diaka i diod Zenera. Efekt:
Obrazek Obrazek

A teraz sprytny układ:
Obrazek
Co on daje? Normalnie nic (jak nigdzie nie podłączymy rezystora R31).
Podnoszenie napięcia na lewej końcówce R31 nic nie da. Napięcie na katodzie lampy neonowej (czy tam wodorowej) będzie na poziomie 0,7V bo do tylu ograniczy je dioda D11.
Możemy jednak zmniejszać napięcie (na lewej końcówce R31). Dopóki neonówka nie przewodzi jej rezystancja jest ogromna. W zasadzie jest to rezystancja upływności pomiędzy wyprowadzeniami przez szkło. Co najmniej ze 1000MR.
Możemy więc obniżać napięcia na katodzie lampy, nawet za pomocą R31 o dużej wartości.
Gdy napięcie pomiędzy anodą a katodą lampy przekroczy wartość zapłonu to lampa się zapala. Oczywiście wtedy płynie duży prąd wyładowania kondensatora C37 a więc napięcie na katodzie znowu podskoczy do 0,7V.
Nie mniej jednak każdy chyba już wie jak działa ten układ.
Przyłożenie napięcia np. -5V do R31 spowoduje że lampa zapali się przy niższym napięciu na kondensatorze C37. Jeżeli wcześniej było to np. 100V, to teraz będzie to 95V (bo dla lampy liczy się napięcie pomiędzy jej anodą a katodą, a nie bezwzględne napięcie na anodzie).
Napięcia gaśnięcia jednak nie zmieni się bo podczas wyładowania napięcie na katodzie wynosi zawsze 0,7V. Więc jak lampa wcześniej gasła przy np. 70V to teraz zgaśnie też przy 70V (no. przy 69.3V, ale to napięcie nie będzie się zmieniało podczas zmian napięcia na R31, a napięcie zapalania owszem).
Co więc uzyskaliśmy? Generator VCO. I to taki który można sterować ze źródła o dużej rezystancji wejściowej. Sprawdzałem do R31 równego 33MR.
Ciekawe jest jednak też inne zjawisko. Otóż nie musimy tego generatora wykorzystywać jako VCO. Tzn. nie przykładać do R31 stałego ujemnego napicia.
Można przyłożyć spoczynkowe 0V, a w wybranych chwilach przykładać impulsy np. -3V.
Jeżeli napięcie na C37 wynosi np. 20V to nic się nie stanie (napięcie anoda-katoda podskoczy z 20 do 23V, i nic z tego nie wyniknie).
Jeżeli jednak generator będzie na granicy przełączenia (napięcie na C37 równe np. 98V, czyli 2V przed zapłonem neonówki) to przyłożenie impulsu 3V przyspieszy zapłon (napięcie anoda-katoda wzrośnie do 101V). Zatem mamy generator dający się synchronizować ujemnymi impulsami. I to o dość małej amplitudzie.
Kolejna zaletą jest działanie układu. Otóż napięcie impulsu synchronizującego dodaje się do napięcia na kondensatorze, i dopiero ta suma musi dać napięcie przewyższające napięcie zapłonu lampy (aby nastąpiło zsynchronizowanie).
Stąd wniosek że czułość układu synchronizacji wzrasta wraz ze zbliżaniem się do końca cyklu odchylania.
Układ będzie więc niewrażliwy na silne impulsy zakłócające, jeżeli będą one przychodziły podczas trwania ramki obrazu.
Będzie reagował dopiero na impulsy w okolicy końca ramki, czyli wtedy kiedy powinny one przyjść.
Dodatkowo ewentualny brak impulsów nie spowoduje od razu zgubienia synchronizacji, bo układ jest samowzbudny i może przez kilka cykli przepracować sam. Po powrocie impulsów znowu dosynchronizuwuje się do nich (o ile nie uciekną za daleko, w miejsce gdzie czułość na impulsy synchronizujące jest już za mała).
Żeby to dobrze pracowało wystarczy więc dobrać częstotliwość własną generatora na niewiele mniejsza niż częstotliwość ramki obrazu TV.
Nie jest to na pewno tak dobry układ jak układ PLL, na pewno jest jednak lepszy od zwykłego generatora synchronizowalnego bo taki zwykły reaguje na impulsy synchronizujące występujące w dowolnym czasie.
Nasz układ jest więc czymś pomiędzy zwykłym układem a układem PLL.
Pasuje teraz do dalszych testów skądś uzyskać przebieg Video. Najlepszy będzie komputer z wyjściem TV (SVideo).
Przyda się też trochę układów testowych:
Obrazek Obrazek Obrazek
Są to po kolei:
Generator 38MHz z modulatorem AM.
Generator 6.5MHz modulowany FM.
Wzmacniacz testowy sygnału Video.
Na razie przyda nam się sam wzmacniacz sygnału Video.
Nie wnikamy w jego budowę, powiem tylko że ustalamy jego punkt pracy aby na wyjściu uzyskać napięcie około 20Vpp.
Używamy tła testowego i uzyskujemy przebiegu jak na zdjęciu (na dole wejście wzmacniacza, na górze wyjście przy sprzężeniu AC):
Obrazek
Obrazek
Oczywiście straciliśmy składową stałą (po drodze był obwód różniczkujący RC, 470uF,10k, nie ma go na schemacie).
Żeby ją odzyskać nie trzeba wiele. Wystarczy równolegle do rezystora dać diodę (powiedzmy anodą do masy). Teraz napięcie nie będzie mogło dowolnie spadać (bo dioda będzie przewodziła i mocno rozładowywała kondensator). Ale rosnąć już tak. Efekt:
Obrazek
Na koniec schemat:
Obrazek
Tu akurat ta dioda od odzyskiwania składowej stałej nie idzie do masy lecz do potencjału -3V.
Tym sposobem z napięcia Video 20Vpp zrobiło się napięcie zawarte w zakresie -3...17V.
Impulsy synchronizujące mają 30% a więc 6V (od -3 do +3V). Mamy też mały margines na wypadek jak by amplituda przebiegu Video spadła (do 10Vpp, wtedy impulsy synchronizujące będą od -3 do 0V).
W każdym razie impulsy synchronizujące na pewno są ujemne. I tylko one. I idą one do tego generatora synchronizowalnego co opisałem wyżej.
Jednocześnie jeszcze małe upgrade całości. Mianowicie C77 i R19. To coś różniczkuje przebieg piłokształtny 50Hz. Z momencie rozładowywania się kondensatora C65 napięcie na R19 jest niewielkie dodatnie (C65 rozładowuje się od dużego napięcia ujemnego do mniej ujemnego, czyli napięcie na nim rośnie). Napięcie to ma niewielki wpływ na napięcie na siatce lampy CRT (jedynie doda się do niego, co można skompensować). Natomiast w momencie doładowania kondensatora C64 przez diodę D9, napięcie na nim gwałtownie zmienia się z ujemnego na dużo bardziej ujemne (bo D9 doładowuje go do ujemnego napięcia). C77 przeniesie to na siatkę CRT jako mocny ujemny impuls. Wygaszający plamkę. To przy okazji wyjaśnia dlaczego D9 musi być włączona tak jak jest (anodą do C65, a więc ładując go do ujemnego napięcia: aby dawać ujemne a nie dodanie impulsy wygaszające)
I tym sposobem mamy już wszystko.
Zasilanie CRT trochę się zmieniło aby umożliwić regulację poziomu czerni.
Wcześniej regulacja była na siatce ale musieliśmy ta siatkę uwolnić aby ją wysterować. A szkoda by było dokładać drugi obwód odzyskujący składową stałą na innym (regulowanym) poziomie. Dlatego teraz regulacja jest na katodzie (PR6). Regulacja teoretycznie minimalnie wpływa na regulację ostrości za pomocą PR7 ale w praktyce ze względu na i tak nie za dużą ostrość lampy B6S1 nie widać tego.
Pora na testy:
http://www.dailymotion.com/video/x2le58 ... rator_tech
http://www.dailymotion.com/video/x2le5h ... ost-d_tech
Na tych dwóch filmikach widać też ciekawe zjawisko. Mianowicie generator synchronizuje się mimo braku obwodów synchronizujących.
Domyślam się że chodzi o niedostatecznie filtrowanie napicia 500VDC dla wysokich częstotliwości. Gwałtowne zaciemnienie ekranu na wskutek impulsu synchronizacji ("czarniejszego od czerni") powoduje pewnie podskoczenie napięcia zasilania i szybsze doładowanie kondensatora z generatorze relaksacyjnym. Działa to w niezwykle małym zakresie przestrajania generatora (około 0,1%).
http://www.dailymotion.com/video/x2le5w ... ation_tech
http://www.dailymotion.com/video/x2le67 ... arity_tech
Tu już z obwodami synchronizacji (kręcę potencjometrem w całym zakresie, synchronizację traci dopiero na skrajach położenia potencjometru).
Na ostatnim filmiku widać też że liniowość pionowa trochę kuleje.
Sprawdzamy na obrazie testowym:
Obrazek
No i jest nienajlepiej.
Na szczęście proste podniesienie napięcia zasilania (cewka L23, oczywiście jednocześnie zwiększamy też wartość rezystorów) znacznie poprawia sytuację.
Obrazek
Ostatni test na jakimś obrazku:
Obrazek
i ruchomym filmiku (filmik się tnie oczywiście nie z powodu monitorka :D Ciął się na kompie a monitorek to tylko wyświetlał):
http://www.dailymotion.com/video/x2leejh
No to udało się.
Mamy już "monitorek".
Dostarczając mu sygnału o amplitudzie 20Vpp, jest on w stanie się z nim zsynchronizować i wyświetlić go w pełnym zakresie dynamiki (jasności) na ekranie.
A nie użyliśmy żadnego elementu aktywnego. Tylko lampy wyładowawczej z wodorem (Jednak jest to lampa dwuelektrodowa a nie tyratron, a więc na pewno nie może być równana z tranzystorem a co najwyżej z diodą.).
Wprawdzie musimy mu dostarczyć sygnału aż 20Vpp, ale układ działa.
Tutaj warto od razu przejść do toru audio (który zresztą i tak mieliśmy zaliczyć do "monitorka").
A to dlatego że sygnał zespolony TV zawiera w sobie i podnośną fonii. Skoro poprzednie stopnie będą musiały dostarczyć sygnału aż 20Vpp do "monitorka", to jednocześnie w tym samym sygnale dostarczą podnośną fonii również o jakimś tam poziomie. Dokładnie do 5% czyli 1Vpp.
Już więc widać że tor audio będzie mógł być prosty. Tak duży sygnał podnośnej fonii można bezpośrednio podać na demodulator i uzyskamy sygnał audio o poziomie co najmniej jakichś mV.
Żeby się o tym przekonać budujemy tor pomiarowy. Używamy ten generator w.cz. 6.5MHz z modulacją FM przedstawiony wyżej. Sprawdzamy najpierw jakie napięcia należy dostarczyć do "warikapu" D1 (1N4007 radzi sobie dość dobrze, choć nieliniowość jest dość duża (ponad 20%, utaj to jednak nie przeszkadza)) aby uzyskać przestrajanie w zakresie 6,45...6,55MHz. Wyszło mi -0.5...+0.5V. Czyli 1Vpp.
Sygnał wyjściowy to 300mVpp. Przy okazji ten generator jest przydatny przy strojeniu detektora FM (lub sprawdzeniu jego zestrojenia).
Okazuje się że na wyjściu detektora FM (z jakiegoś odbiornika Neptun, podobny do dyskryminatora Foster–Seeley'a) daje na wyjściu dość niewiele bo tylko ze 100mV.
Dodatkowo na wyjściu mamy rezystor szeregowy 47kR a więc podłączenie słuchawek niskoomowych od razu powoduje stłumienie sygnału (i oczywiście niż też nie słychać). Wykonaliśmy jednak wcześniej testy na źródle sygnału audio o rezystancji wyjściowej rzędu 100kR. I przy użyciu transformata głośnikowego dało się uzyskać głośny sygnał. Tak samo robimy tutaj. No i efekt osiągnięty. Jedyne co martwi to trochę niski poziom dźwięku.
Wcześniejsze testy były na źródle 1Vpp (komputer) i impedancji 100kR. Teraz mamy 100mVpp i też ze 100kR. Uzyskaliśmy to przy sygnale wejściowym z generatora 6.5MHz 300mVpp, więc przy 1Vpp pewnie się da uzyskać na wyjściu ze 300mV (a więc na wyjściu transformata ze 3mV zamiast 10mV które były przy sygnale testowym z kompa). Mniej niż chcieliśmy nie mniej jednak sygnał i tak jest dość dobrze słyszalny i można uznać że efekt jest osiągnięty.
Mamy więc cały "monitorek". Jedyne co teraz musimy zrobić to dostarczyć mu gotowy sygnał Video 20Vpp.
A ciągle nie użyliśmy ani jednego tranzystora :D

No to teraz pora zająć się w.cz i wzmacniaczami (na wyjściu potrzeba aż 20Vpp).
Kilka schematów głowić UKF FM:
http://radio.elektroda.net/pdf/ukf-rb3200.pdf
http://radio.elektroda.net/pdf/ukf-rm221.pdf
http://shell.k4be.pl/przestrajanie.html
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewto ... 51#5020251
http://ea.elportal.pl/tuner.html (tu mamy też podane oczekiwane wzmocnienie: co najmniej 200x)
Wszystkie tego samego typu, tzn. z mieszaczem samowzbudnym. Zwanym też mieszaczem samodrgającym. Albo heterodyną samomieszającą.
W każdym razie mamy na 1 tranzystorze (albo lampie) zrobioną i heterodynę i mieszacz.
A wcześniej mamy zrobiony też na 1 tranzystorze (lampie) wzmacniacz w.cz.
Fajnie. Tylko zajęło nam to 2 tranzystory. A być może będziemy też potrzebować ich też i do innych rzeczy. Więc może w ogóle się tego nie da użyć (tej głowicy w.cz. z przemianą częstotliwości).
Nie mniej jednak jakiś pomysł to jest.
Jeszcze jeden link w.cz.:
http://en.wikipedia.org/wiki/Reflectional_receiver
I jeszcze to:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewto ... 7#12862367
Dokładnie ten schemat:
http://obrazki.elektroda.pl/1861209700_1382167957.png
Jeden tranzystor, a wzmacnia jednocześnie i w.cz. i m.cz.
I w drugim schemacie jeszcze robi za heterodynę z mieszaczem (mieszacz samowzbudny) :D
No i robi się ciekawie.
Synchronizacja pionowa i pozioma ogarnięta.
Demodulacja FM audio działa bez żadnych elementów aktywnych.
Tranzystor można zrefleksować i z jednego wzmacniacza zrobią się dwa.
Trochę starych zapomnianych rozwiązań, i już widać że może się udać.
Pora więc zacząć coś składać żeby wszystkie rozwiązania sprawdzić w praktyce.
Napięcia muszą być wysokie (20Vpp, więc zasilanie pewnie ze 30VDC) więc pasuje wybrać odpowiedni tranzystor. Wybrałem BF240 (VCEO 40V, VCBO 40V, 1.1GHz).
Najpierw wzmacniacz OE (ten który już wykorzystywaliśmy wcześniej):
Obrazek
Na zdjęciu jest mała nieścisłość. Sonda mierzy napięcie Video z komputera (1Vpp), jednak do wejścia wzmacniacza trafiało napięcie z dzielnika (nie ma na schemacie) a więc mniejsze (około 150mVpp). Tak więc takie trzeba brać do obliczeń wzmocnienia.
Okazuje się że na tranzystorze B240 daje się uzyskać wzmocnienie sygnału m.cz. Video znacznie większe od 100x.
Wprowadzamy jednak rezystor R78 aby trochę ograniczyć wzmocnienie (i trochę poprawić liniowość).
Ten rezystor przyda się też później jak się później okaże.
Z rezystorem mamy wzmocnienie około 75x.
Kondensator C81 dodajemy aby sprawdzić jakie może być obciążenie pojemnościowe wyjścia które jeszcze zbyt mocno nie obcina nam charakterystyki częstotliwościowej. Okazuje się że tłumienie dla 4.3MHz (widać po podnośnej chrominacji) spada zauważalnie dopiero dla C > 60pF. I jest to zgodne z obliczeniami bo stała czasowa obwodu to jakieś 0,2us. Podczas tego testu pierwotnie C57 i C43 były odłączone. Potem jeszcze test z podłączonym C43.
Teraz test wzmocnienia dla większych częstotliwości. Mamy generator pracujący na 38MHz, więc może na takiej.
Te 38MHz to tylko dla testów, w rzeczywistości chcemy sprawdzić wzmacnianie prądów w.cz.
To niech będzie wzmacniacz OB:
ObrazekObrazek
(tu akurat zdjęcie z wlutowanymi BC547B, ale testowałem i inne (BF199, BF240)).
Przyda się też sonda w.cz. Oraz wtórnik emiterowy (jest na rysunku ze wzmacniaczem krat) bo nie do każdego punktu w układzie można dotknąć sondą (1:10) bez wpływu na działanie.
Sondą mierzymy napięcia wejściowe i wyjściowe niemodulowanego sygnału:
Obrazek Obrazek
Oscyloskopem z wtórnikiem oglądamy te same napięcia (tym razem dla modulowanego sygnału) na ekranie.
Oscyloskop już mocno tłumi sygnał bo ma paso tylko do jakichś 20MHz, ale oś tam pokazuje. W każdym razie zachowuje proporcje sygnałów.
Zarówno test sondą jak i oscyloskopem potwierdza że wzmocnienie jest nieduże i wynosi ze 10x:
ObrazekObrazek
Przy okazji okazało się że impedancja wejściowa układu w konfiguracji OB jest bardzo mała. Oczywiście spodziewałem się małej (kilkaset R) ale nie aż tak (około 20R). Wymusiło to zastosowanie źródła sygnału, czyli cewki L35, o małej impedancji wyjściowej. L35 została więc przerobiona z 3 zwoi na tylko 1 zwój. Tracimy na tym trochę sygnału (napięcie) ale przynajmniej układ teraz działa w dopasowaniu. Rezystor R78 pozwala odkładać się napięciu w.cz. na nim. Bez niego rezystancja układu OB była tak mała że nawet 1 zwój L35 to było za dużo i napięcie było silnie tłumione. A mniej jak 1 zwój przecież nie nawinę.
Każdy teraz pewnie widzi podobieństwo układu OE z OB. To praktycznie ten sam układ a pracuje w dwóch konfiguracjach na raz. W układzie OE C43 była dość mała w stosunku do przenoszonej częstotliwości. Nie tłumiła więc jej znacznie. C81 była też dość mała.
Przy 38MHz C43 ma wystarczająco dużą wartość aby "usztywnić" bazę tranzystora i tym samym pozwolić mu pracować w układzie OB.
C81 ma też wytaczającą pojemność aby zewrzeć R76 dla prądów w.cz. 38MHz. Cały sygnał w.cz. odkłada się na L26C2.
Na L25 mamy więc dostępny sygnał w.cz. No to widać że teraz można zrobić mały myk:
Obrazek
Tak jest. Teraz sygnał do bazy dostarczamy nie z zewnątrz lecz z wyjścia tego samego wzmacniacza.
Czyli uzyskaliśmy układ refleksowy.
Test:
Obrazek
Sukces. Z modulowanego sygnału w.cz. 38MHz 20mVpp zrobiliśmy sygnał w.cz. ponad 5Vpp.
(wszystkie sygnały na dole ostatnich zdjęć to przebieg referencyjny Video m.cz. z komputera 1Vpp, w rzeczywistości za każdym razem z modulatora wychodzi około 20mVpp przebiegu 38MHz)
Łączne wzmocnienie może się wydawać że wynosi 250x. W rzeczywistości jest większe bo sygnał 38MHz jest zmodulowany tylko w około 30%.
Około 2 krotne tłumienie mamy też na demodulacji na diodzie D14.
Wygląda więc na to że można by wzmocnić sygnał w.cz. i jednocześnie m.cz. Video. A mamy jeszcze drugi tranzystor który może robić to samo.
Jednak przy większym w.cz. wzmocnienie trochę spadnie. Dodatkowo do detekcji trzeba by specjalnej diody (AAP153 nie pociągnie więcej jak 200..300MHz, choć może by to wystarczyło).
Może więc wzmocnić w tym pierwszym tranzystorze jakoś inną częstotliwość.
Skoro m.cz. mamy zajęte i w.cz. (kilkaset MHz też) to zostaje jakieś kilkadziesiąt MHz?
Np. te 38MHz dla jakich "nieświadomie" robiliśmy testy?
Skąd w sygnale Video wziąć te około 40MHz?
Każdy już chyba wie :D
To będzie częstotliwość pośrednia :D
Skoro mamy ciągle wolny drugi tranzystor to może on pracować jako poznany wcześniej mieszacz samowzbudny.
Do testów na początek radio UKF FM. Swoja drogą pierwsze które mi wyszło. Wiele lat temu próbowałem nawet na gotowym scalaku (integrował nawet demodulator FM) i nic z tego nie wyszło (mimo skopiowania elementów z działającego radia na takim samym scalaku).
Zobaczyłem tutaj jak ważne jest prawidłowe zestrojenie. Trochę się ściśnie zwoje cewek i odbiornik nagle traci wzmocnienie ponad 10x.
Większe ściśnięcie i odbiornik przestaje działać.
Żeby to zestroić (nie mając nawet DIP metra tzn. DIP meter miałem ale bez skali częstotliwości a taki jest bezużyteczny) musiałem użyć innego fabrycznego radia UKF FM do którego przekładałem pojedyncze obwody LC w celu ich zestrojenia (na najlepszy odbiór w tym fabrycznym radiu).
Schemat:
Obrazek
Jak to działa:
http://www.dailymotion.com/video/x2leog3
Jak widać dość dobrze.
Acha, strojenie jest za pomocą wkładania śrubokręta do cewki :D
Oscyloskop pokazuje p.cz. za pomocą wtórnika. Y = 10mV/Div.
No pasuje przerobić wzmacniacz wejściowy:
Obrazek Obrazek
Teraz będzie wzmacniał i w.cz. (ze 100MHz) i sygnał Video 0..2MHz.
Od razu napiszę dlaczego nie do 6MHz. Pierwotnie układ pracował bardzo źle. W słuchawkach był ogromy warkot (50Hz) i pisk (15625Hz) od sygnału Video.
Pomyślałem że tak po prostu musi być, tzn. układ nie jest w stanie wzmocnić sygnału w.cz. (znacznie poniżej 1mV) przy obecności ogromnego sygnału Video rzędu 20Vpp.
Tym bardziej że przecież w normalnym sygnale Video sygnał Video też występuje równolegle z sygnałem nośnej fonii. I zakłóceń nie ma.
Tutaj są. No to pewnie od nieliniowości skoro układ musi pracować w aż tak dużym zakresie charakterystyki (20Vpp przy zasilaniu 30VDC).
Za chwilę jednak przyszło oświecenie. To nie nieliniowość. To duży sygnał Video. Po prostu moje radio pracuje na pośredniej 6.5MHz.
W sygnale Video też występuje nośna 6.5MHz jednocześnie z sygnałem Video, ale stosunek ich amplitud wynosi 1:20. A w moim radiu było około 1:1000 (Video 20Vpp, pośrednia 6.5MHz kilka...kilkadziesiąt mV).
Wykonałem więc dwie próby:
1. Dla sygnału Video ograniczonego do 2Vpp: Brak zakłóceń w dźwięku.
2. Żeby jednak mieć pewność że może to działać i dla 20Vpp, doprowadziłem te 20Vpp jednak ograniczyłem pasmo Video do jakichś 1...2MHz żeby mieć dostateczny odstęp sygnału od pośredniej na której pracuje demodulator FM bez ogranicznika (za pomocą R34C57): Efekt ten sam: czyli brak zakłóceń dźwięku :D
Jeszcze wyjaśnienie małe, demodulatorem tym razem jest cały zespół demodulatora z telewizora prawdopodobnie Antares (schemat pasuje, ale pewności nie mam bo znalazłem sam moduł gdzieś w lesie). Sygnał p.cz. ma bowiem tylko jakieś mV więc detekcja za pomocą tego demodulatora z Neptuna odpadła.
Ten z Antaresa ma wejściowy wzmacniacz na tranzystorach. Ograniczanie by tam zachodziło jak by sygnał był dostatecznie duży. Ale nie jest.
Tak więc demodulator jest wrażliwy na poziom sygnału FM co akurat jest zaletą bo pozwala sprawdzić przenikanie sygnału Video to sygnału Audio z radia.
Na wyjściu jest jeszcze wzmacniacz audio na wzmacniaczu operacyjnym (x33). I dopiero to ma dostateczny poziom żeby zasilić słuchawki (podczas pracy jako radio UKF FM).
No to filmik:
http://www.dailymotion.com/video/x2lfvxe
Skoro daje to tak czysty odbiór mimo jednoczesnego wzmacniania Video 20Vpp, i daje na 30cm kawałku drutu p.cz. na poziomie 20mVpp, to jak dla mnie na tym się testy zakończyły (pozytywnie).
Mamy więc monitorek pracujący poprawnie (gdy się go tylko wysteruje odpowiednio mocnym sygnałem, czyli 20Vpp).
Mamy wzmacniacz na 1 tranzystorze który wzmacnia sygnał w.cz. 100MHz i nie boi się jednocześnie wzmacniać sygnał Video do poziomu 20Vpp na wyjściu.
Wcześniej sprawdziliśmy że może on też wzmacniać 38MHz i ten sam sygnał po zdemodulowaniu i zawróceniu do niego znowu wzmocnić już jako Video m.cz.
Wzmocnienie Video około 75x.
Wzmocnienie 38MHz około 10x, i jak się R78 zblokuje kondensatorem 1nF to około 20x.
Wzmocnienie dla w.cz. 100MHz trudno powiedzieć. Pewnie z 10x.
Mamy drugi wolny tranzystor który może pracować jako mieszasz samowzbudny.
Wzmocnienie przemiany też trudno powiedzieć.
Ale można założyć że cała głowica (wzmocnienie w.cz. 100MHz i wzmocnienie przemiany) wyniesie ponad 300x (układ lampowy miał 200).
Takie same testy dla lampy ECC85:
Wzmocnienie dla Video: 50x
Dla 38MHz: 10x.
Dla 100MHz i wzmocnienie przemiany nie wiem, ale ten link radia z ep mówi że łącznie może być 200x.
Przy okazji lampa okazała się lepsza bo daje dużo większą liniowość. Zmiana stałego potencjału siatki podczas wzmacniania małego sygnału Video albo p.cz 38MHz powoduje może 2 krotną zmianę wzmocnienia (potencjał siatki zmieniany od momentu jak obcinało górne wierzchołki sygnału (lampa zatkana) do momentu aż zniekształcało dolne (lampa silnie otwierana)). Przy tranzystorze znacznie bardziej było widać ten efekt. Choć nic dziwnego bo pracował przy niższym napięciu względem sygnału który wzmacniał.
Docelowo chciałem użyć lamp PC900 bo je niedawno "odkryłem". Nawet takie już załatwiłem ale nie udało mi się ich uzyskać przed 1 kwietnia (gość który je ma nie może ich znaleźć żeby wysłać: ale wie że je ma :D).
Z racji zaprzestania nadawania analogowego przez kogokolwiek nie przestroiłem głowicy na 199MHz i telewizor na razie jest nieskończony.
Jednak to wszystko co zmierzyłem i opisałem wyżej pozwala stwierdzić że to może działać.
Tak więc upragniony opis:
PRIMA II:
Obrazek
PRIMA III:
Obrazek
Sygnał w.cz. dostaje się do wejścia za pomocą C17.
T1 jest stałoprądowo polaryzowany przez R8R2, R7 I R1. Cewki będące w szeregu nie mają wpływu na polaryzację stałoprądową. Tak samo kondensatory.
Sygnał w.cz. np. 200MHz o poziomie około 100uV jest wyodrębniany w obwodzie L9C18. L7C9 jest daleko poza rezonansem i jest widoczne jako zwarcie. Podobnie kondensator C6 (jest widoczny jako zwarcie).
Napięcie stałe z kondensatorów C20C21 dostaje się do bazy tranzystora T1 za pośrednictwem R4C7. C7 ma dla 200MHz na tyle niską reaktancję że stanowi praktycznie zwarcie. T1 dla 200MHz pracuje więc dla tej częstotliwości w układzie OB. Wzmocniony sygnał pojawia się na L10C16. Górna strona tego obwodu widzi zwarcie do VCC (L6C8 poza rezonansem, L1C2 też, R1 zbocznikowany C23). Prawie całe napięcie w.cz. odkłada się więc na L10C16. Wzmocnienie w.cz. można przyjąć że wyniesie około 10x.
C2 dostarcza to napięcie (już 1000uV) do mieszacza samowzbudnego na T2.
L12C12 nieznacznie odtłumia mieszacz dla częstotliwości pośredniej równej około 38MHz. R12 tłumi obwód L12C12 gdyż jego niedostateczne tłumienie doprowadza do wzbudzenia oscylacji na częstotliwości 38MHz. Obwód ten musi być tłumiony także z tego powodu że układ musi przenosić dość szeroką wstęgę częstotliwości. Pik dla jednej częstotliwości był by więc niepożądany.
Częstotliwość drgań własnych mieszacza określa L11C19.
Sygnał p.cz. odbierany jest na L8C11. R6 tłumi ten obwód również dla zapewnienia szerszej wstęgi.
Wzmocnienie przemiany to około 30x. Sygnał wyniesie więc 30mV.
Sygnał odbierany jest za pomocą L7, i jak widać a cewka umieszczona jest w obwodzie emitera T1.
Tym razem L9C18 jest poza rezonansem i jest widoczne jako zwarcie. Sygnał przechodzi więc do emitera. Tranzystor znowu pracuje w układzie OB.
Wzmocnienie dla 38MHz wyniesie około 10x. W rzeczywistości jest ono większe ale tracimy część napięcia na dopasowanie impedancji do wzmacniacza OB (3...5x). I jeszcze trochę na filtry ze względu na ich szeroką wstęgę (muszą być dostrojone do rożnych częstotliwości a więc jak jeden nie wprowadza tłumienia to inne wprowadzają, itd.) W tym miejscu można by zastosować filtr typu podwójne T który po pierwsze ma ostre zbocza, po drugie wprowadza małe tłumienie dla częstotliwości środkowych, a po trzecie wymaga wyprostowania siodła za pomocą pojedynczych obwodów LC, co tutaj było by zaletą gdyż te "inne" obwody i tak już powiadamy. Teraz musimy je tłumić i odstrajać od siebie o jest wadą, przy filtrze typu T było by zaleta.
Nie mniej jednak na razie układ jest w wersji bez filtr typu podwójne T.
Przyjmujemy więc że wzmocnienie wnoszone przez wzmacniacz p.cz. na T1 po uwzględnieniu spadku z powodu filtrów wynosi 10x.
Zatem na wyjściu T1 mamy 300mV .
Napięcie to wyodrębnia obwód L6C8. L10C16 jest poza rezonansem dla tej częstotliwości a więc nie przeszkadza. L1C2 także.
Napięcie p.cz. jest odbierane przez L5. Trafia ono prosto na detektor na diodzie D1.
W tym miejscu warto wspomnieć że ewentualne przenikanie sygnału w.cz do p.cz. nie ma znaczenia. Jeżeli amplituda p.cz. rośnie to z powodu wcześniejszego wzrostu w.cz. Jeżeli w.cz. przeniknie do L5 i D1 to po prostu zostanie zdemodulowane razem z p.cz.
Demodulacja zachodzi na R4 i C7. C7 teraz nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, jest on elementem filtru uśredniającego demodulatora.
Napięcie p.cz. zostanie trochę stłumione przez demodulator. Uzyskamy jakieś 150mV.
Teraz dla uzyskania napicia wyjściowego wynoszącego 20Vpp, czyli amplitudy 10V, potrzeba nam wzmocnienia równego 66x.
Tyle jesteśmy w stanie uzyskać.
Dla m.cz. Video wzmacniacz pracuje jako OE. L9 i L9 mają za małą indukcyjność dla tej częstotliwości i są widziane po prostu jako kawałki drutu. Emiter T1 jest więc widziany jako zwarty do masy i wzmacniacz ma duże wzmocnienie.
Tranzystor T1 pracuje więc jako wzmacniacz w.cz., p.cz., jaki m.cz. Jest więc 2-krotnie zrefleksowany.
Sygnał Video zawierający treść obrazu zostaje wyodrębniony za pomocą R1C26. Z kolei podnośna fonii odkłada się na L1C2. Może się tam odłożyć gdyż C23 dostatecznie dobrze bocznikuje R1 dla częstotliwości 6.5MHz. Podnośna fonii przy sygnale Video 20Vpp będzie miała 1Vpp. Jest to wystarczająco dużo dla demodulacji i bezpośredniego wysterowania słuchawki wysokoomowej albo piezzoelektrycznej.
Sygnał Video trafia do obwodu odzyskującego składową stałą C22 R16, D7. Napięcie na R16 zmienia się od -0,7V do 19,3V.
R27 utrzymuje spoczynkowe napięcie w okolicach +0,7V. Lepiej by było jako D7 zastosować kilka połączonych szeregowo diod. Lub anodę diody D7 podłączyć do ujemnego napięcia około -3V, ale takiego nie mamy. Zadowalamy się więc spoczynkowym napięcie +0,7V i ujemnym -0,7V podczas ujemnych fragmentów sygnału (a będą to ujemne impulsy synchronizacji).
Ujemne impulsy synchronizują generator relaksacyjny odchylania poziomego na lampie wypełnionej wodorem N1. PR4 pozwala dostroić się do częstotliwości w okolicach 15625kHz (należy ustawić odrobinę mniej, gdyż synchronizacja jest w stanie jedynie dostając w górę, tzn. zwiększać częstotliwość).
Odchylanie pionowe pochodzi z uzwojenia L14 i współpracujących elementów.
Dostarcza ona napięcia o fazie 0*. Dla obwody LC generują napięcia o fach -90*i +90*. Do regulacji potrzebny jest potencjometr z wyprowadzeniem ze środka ścieżki gdzie doprowadzimy napięcie o fazie 0*. Inaczej dwa napięcia o fazach -90*i +90*skompensują się i w środku ścieżki uzyskalibyśmy amplitudę sygnału równą 0. A my chcemy fazę równą 0, ale amplitudę możliwie wysoką. Jeszcze lepiej było by użyć potencjometru o większej ilości wyprowadzeń i doprowadzać do niego napięcia z całego zakresu 0...360*. Ale takie potencjometry bardzo ciężko zdobyć.
Odbiornik może pracować jako odbiornik UKF FM ale wymaga przełączania dość dużej ilości bloków (należało by odtłumiać mieszacz dla 6.5MHz, wprowadzić drugi obwód LC częstotliwości pośredniej 6.5MHz na wyjściu mieszacza, oraz wzmocnić ją w układzie z T1). Bezpośrednio się nie da bo odbiór dźwięku jest różnicowy.
Na koniec pasuje dodać że walory użytkowe tego OTV są dość zadowalające a cena może być wprost rewelacyjna :D
No to tyle opisu.

Z 2 tranzystorów udało się wycisnąć układ superheterodynowy dający nadzieje uzyskać czułość 100uV.
A z racji tego że jest superheterodynowy to może mieć i dużą selektywność.
W układzie brakuje jednak kilku ważnych bloków. Główny to ARW. Można je wprowadzić mając stałoprądowe sprzężenie ze wzmacniacza m.cz. Video. Uzyskamy napięcie regulacyjne ale nie ma gdzie wprowadzić regulacji. Ewentualna regulacja na T1 wymaga dostarczenia dość dużego prądu. Zmieniał się też będzie punkt pracy T1 a więc i poziom napięcia z wyjścia regulacyjnego ARW. Ostatecznie lepsze jest sprzężenie zmiennoprądowe tak jak to jest zresztą zrobione na schemacie. Teraz będzie ciężej wprowadzić ARW bo musieli byśmy wprowadzić ARW kluczowaną. Gdyby się to jakiś cudem udało bez użycia trzeciego tranzystora to wciąż nie ma gdzie wprowadzić regulacji.
Dużo lepiej wygląda układ lampowy gdzie zastosuje się PC900. Jest to lampa o dość dużym wzmocnieniu i do tego o zmiennym nachyleniu charakterystyki.
Sterowana jak to lampa, napięciowo. A więc do wysterowania wystarczy ARW w postaci prostownika.
W przypadku tranzystorów żeby to osiągnąć to T1 musiał by być tranzystorem MOSFET a najlepiej MOSFETem dwubramkowym.
Z racji aktualnego braku lampy PC900 póki co projekt nie przewiduje ARW.

Wyszło trochę długo :D
Jak koś dotrwał do tej pory to gratuluję.
Trochę to może nie pasuje do tego działu bo to nie jest oryginalny telewizor retro. Nie mniej zdarzają się tutaj pytania ogólne i próby budowy własnych TV też były. To myślę że się nikt nie obrazi.

Tak więc komentujcie :D
I na koniec życzę wszystkim radosnych Świąt.
Ostatnio zmieniony śr, 1 kwietnia 2015, 20:29 przez atom1477, łącznie zmieniany 2 razy.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213

Alek
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 590
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: Alek » śr, 1 kwietnia 2015, 19:14

Przeczytałem od "deski do deski", ale musiałbym sobie wydrukować schematy, by dokładnie krok po kroku wszystko sobie przeanalizować. Niewygodnie się czyta i klika w obrazki. Fajnie byłoby narysować poszczególne filtry podłączone, bez "wolnych" końcówek.
Wydaje się, że cała sprawa nie jest primaaprilisowym żartem :D .Przeczy temu staranny opis i zamieszczone filmy. Gratuluję więc zacięcia i rewelacyjnych efektów.
Na schematach "ostatecznych" występuje neonówka, która - jak rozumiem na razie jest jednak elementem półprzewodnikowym (diak plus dioda Zenera).

Myślę, że będę w stanie wykonać neonówkę napełnioną wodorem. To nie powinien być problem. Odradzałbym zabawy w plastikowe, nieszczelne naczynka- szkoda cennego czasu. Może spróbuję zrobić eksperymenty na stanowisku pompowym odnośnie możliwej do uzyskania częstotliwości generatora w funkcji ciśnienia gazu.
Do wyboru jest tak naprawdę wodór, dwutlenek węgla, hel, neon, argon, krypton, ksenon i ich mieszaniny.
Docelowo mógłbym też pomyśleć o lampie oscyloskopowej z białym luminoforem. Jest to jednak o wiele trudniejsza sprawa niż wykonanie neonówki. Nie gwarantuję dobrej jakości obrazu, bo mało robiłem optyk elektronowych.
Szczerze powiedziawszy, byłbym zainteresowany budową opisanego układu w wersji lampowej :) .

Awatar użytkownika
atom1477
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 276
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: atom1477 » śr, 1 kwietnia 2015, 19:45

Schematy są jako obrazki do powiększania bo inaczej ten temat wychodził za długi i się nie mieścił na jednej stronie forum :D
I tak trochę tekstu przerobiłem na obrazki do powiększania bo i tak było za długo już.
Schemat z cewkami z wiszącymi końcami wygląda dużo ładniej niż narysowany normalnie. Widać wtedy jak dana cewka zachowuje się dla innych częstotliwości.
Inaczej trzeba by dogłębnie iść po liniach schematu aby ostatecznie dojść do wniosku że na końcu nie ma nic, a jedynie zwarcie (obwód LC poza rezonansem).
Ale oczywiście jak jest zapotrzebowanie to mogę przerysować :D
No i gratuluję cierpliwości przy czytaniu.
Neonówka w postaci próbówki do góry dnem, wypełniona wodą z solą, z przeprowadzoną elektrolizą (wydziela się wodór wypierając wodę z solą), może działać przez chwilę. Napięcie zapłonu jest jednak bardzo wysokie (ponad 1kV).
Na razie do testów jest to więc diak + triak + dioda Zenera 100V. Zapłon przy 120V, gaszenie przy około 1V.
Z tego co doczytałem do niższe napicie zapłonu w wodorze występuje przy około 1mbar. Ważne tutaj jest jednak i napięcie gaśnięcia. Chodzi o to żeby generator dawał dużą amplitudę przebiegu. Czyli różnica napięć zapłonu i gaśnięcia musi być wysoka. Czytałem że azot jest tutaj dobry.
Co do wykonania neonówki tak jak się powinno czyli w szkle, to chciałem uderzyć do najlepszej osoby która to może zrobić czyli PWL.
Ale wolałem nie zapeszać :D
A teraz widzę że PWL samo się zgłosiło :D
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213

Awatar użytkownika
disaster
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1116
Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
Lokalizacja: Łódź

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: disaster » czw, 2 kwietnia 2015, 10:46

Niestety w związku z brakiem nadawania analogowego, potrzebny jest dekoder DVB-T.
Mam gdzieś schematy prostych dekoderów, wykonany na znanych i lubianych procesorach Aprilis II oraz Aprilis III :twisted:
Jak znajdę, to wrzucę na forum :D
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055

Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3751
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: AZ12 » czw, 2 kwietnia 2015, 11:09

Są przecież jeszcze kanały analogowe w telewizjach kablowych. Dobra głowica hyperband powinna rozwiązać problem.

Transformator sieciowy 50Hz to już przeżytek, może by go zastąpić przetwornicą impulsową.
Ratujmy stare tranzystory!


Awatar użytkownika
atom1477
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 276
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: atom1477 » pt, 3 kwietnia 2015, 08:44

No są. Ale w mieście. I to w bloku. Ja nie mam pod ręką ani bloku ani miasta. Tak więc nie mogłem przetestować.
Ale już kombinuję jakiś modulator.
Co do przetwornicy to odpada. Układ miał być na 2 elementach aktywnych. Przetwornica wymagała by trzeciego.
Poza tym nie bardzo rozumiem sens tej wypowiedzi. Lampa CRT też jest przeżytkiem, można było dać LCD. Tranzystory/lampy (zwykłe) też, można było dać układ scalony (powiedzmy nawet dekoder DVB-T). I też by wyszedł telewizor.
Tylko co w nim było by niezwykłego wtedy?
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213

Javoreczek
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 153
Rejestracja: pn, 2 stycznia 2012, 13:26

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: Javoreczek » sob, 4 kwietnia 2015, 21:23

AZ12 pisze:może by go zastąpić przetwornicą impulsową.
A jak wtedy rozwiążesz odchylanie pionowe (zakładając, że nie masz do dyspozycji kolejnych elementów aktywnych) ?

Awatar użytkownika
atom1477
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 276
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: atom1477 » pn, 6 kwietnia 2015, 13:23

Pora na małe wyjaśnienie.
Ten cały temat tylko częściowo jest żartem. Żart polegał na publikacji projektu w dniu 1 kwietnia.
Po to abyście się nabrali na to że to jest ściema :D
W rzeczywistości jednak cały projekt jak i przeprowadzone testy są autentyczne.
"Żart" chyba się udał bo jest mały odzew. Ale trochę się zawiodłem bo jednak za mały. Myślałem że więcej osób mi wytknie ten rzekomy "perfidny żart" :D
Chyba że to dlatego że się nikomu nie chce tego czytać (tego akurat bym się nie dziwił).


Na prośbę Alka przedstawiam przerysowane schematy (filtry). I parę innych rzeczy jeszcze w nich poprawiłem od siebie.
1. Przerysowałem filtr z L8/L7. Żeby można było L8 i L7 zostawić na schemacie w swoich miejscach to trzeba było je rozbić na niezależne transformatory (wcześniej były jednym transformatorem). Dodałem więc wspomniany wcześniej filtr podwójne T (przy czym od razu zaznaczam że go nie testowałem: jedynie na schemacie go na razie dodałem).
2. Przerysowałem L6/L5. Tutaj można to było zrobić bez żadnych zmian w połączeniach.
3. Znalazłem błąd w postaci wartości elementów L12C12. To była pozostałość po odbiorniku UKF FM (częstotliwość pośrednia 6.5MHz). Zatem poprawiłem wartości aby były dla 38MHz.
4. Rezystory R8/R2 w rzeczywistości były korygowane dla uzyskania odpowiedniej składowej stałej na wyjściu wzmacniacza (poprzez dolutowywanie równolegle do nich rezystorów np. 220k). R23 też wielokrotnie dobierałem zależnie od napięcia zasilania i napięcia zapłonu tej symulowanej neonówki. Zatem przerobiłem układ dodając potencjometry montażowe PR8 i PR9.
5. W demodulatorze FM źle narysowałem połączenie uzwojenia L4. Jest to fabryczny demodulator FM który wymontowałem z płytki telewizyjnej Z23. Schemat narysowałem już z głowy i był mały błąd w postaci C1. Teraz sprawdziłem że go tam nie ma. Jeszcze dla ścisłości D2 i D3 w oryginale są oczywiście typu DOG5x. Narysowałem jako AAP153 bo docelowo ten detektor miał również być zrobiony samodzielnie a z wolnych diod mam tylko AAP153.
7. Wcześniej lampy narysowane były jako ECC85 bo takie miałem w bibliotece programu. Przerysowałem więc na docelowe EC900/PC900. Choć na ECC85 dla niższych częstotliwości też to ma szansę działać (dla ECC85 pasuje jednak dodać neutralizację ze wzmacniaczu).
8. D7 rozmnożyłem na kilka połączonych szeregowo. Przy jednej czułość generatora na "neonówce" na impulsy synchronizujące jest trochę za mała.
Docelowo pewnie pasuje dodać zasilacz ujemnego napięcia zasilania -3V i podłączyć to tak jak jest na schemacie samego monitorka w pierwszym poście.
Tak więc poprawione schematy:
PRIMA II:
Obrazek
PRIMA III:
Obrazek

Jeszcze raz więc przypominam że to nie jest żart :D
Projekt i testy są autentyczne. Niestety tylko one (tzn. telewizor jako całość do postawienia go na stoliku jeszcze nie powstał). Mało już brakuje (przestroić?) no ale jednak tego już nie udało mi się zrobić bo mi zniknęło źródło sygnału w postaci nadajnika NTL Radomsko.
Zrobić jakiś własny modulator nie problem ale już nie zdążyłem (za późno się zorientowałem że będzie potrzebny). Poza tym chciałem mieć pewność że sygnał będzie taki jak trzeba (modulacja video z częściowo wytłumioną jedną wstęgą boczną, podnośna fonii o amplitudzie równej 1:20 amplitudy wizji). We własnoręcznie zrobionym modulatorze ciężko to uzyskać nie mając jeszcze kolejnych urządzeń testowych.

Żeby nikt nie myślał że lampa wyładowawcza z wodorem to ściema to przypominam że nie pisałem że ją wykonałem.
Owszem robiłem testy ale z marnym skutkiem. Żeby kontynuować uruchamianie telewizorka bez tej lampy musiałem ją chwilowo czymś zastąpić. Zastąpiłem takim czymś (wcześniej zapomniałem podać schemat):
Obrazek
Nie mniej jednak znalezienie albo zrobienie takiej lampy jak najbardziej jest możliwe.
Szczęśliwie Alek chce się tego podjąć.

Druga sprawa to mały problem w części w.cz.
Obwód rezonansowy mieszacza samowzbudnego ma oba końce "gorące". To utrudnia dorobienie jakiegoś prostego układu przestrajającego na kondensatorze zmiennym. Teoretycznie powinno się dać to przerobić o tak:
Obrazek
Ale w praktyce mimo dobierania wartości elementów L40 i C90 nie chciało mi to działać.
Musiałem więc pozostać przy obwodzie LC z oboma końcami "gorącymi", a przestrajanie realizować rdzeniem w cewce L11 (którym był śrubokręt :D).
Gdyby nikogo ten projekt nie interesował to bym to tak zostawił.
Ale przynajmniej jedna osoba jest zainteresowana (Alek) więc jeżeli mam to kontynuować to parę rzeczy pasuje poprawić.

W odchylaniu pionowym myślę o zmianie układu na taki z generatorem na lampie "neonowej" (taki sam jak w odchylaniu poziomym).
Pierwotnie układ robi odchylanie z napięcia sieci. Taki układ jest fajny i prosty w działaniu. A w każdym razie bardziej pasywny (tylko jedna dioda prostownicza, reszta to elementy RCL). Jednak układ ze względu na konieczność używania dławików o dużych indukcyjnościach oraz potencjometru o wyprowadzeniach ze środka ścieżki jest drogi i trudny w wykonaniu. Jak więc pisałem w opisie nawet go nie wykonywałem (przesymulowałem tylko działanie w LTSpice). Na niektórych filmikach nawet widać że obraz jest przecięty w poziomie. Bo nie miałem jak tego skorygować, a nie chciało mi się czekać aż obraz dojdzie do właściwej pozycji. Okres przemieszczania się obrazu jest bardzo długi, rzędu 5 minut. Myślę że przy sygnale ze stacji TV było by podobnie. Tak więc mogło by to działać. Ale jak piszę jest to zbyt uciążliwe w wykonaniu.
Prościej chyba dać drugi układ z lampą wyładowawczą.
1 Kwietnia już minął, i nie musowo się już trzymać założeń konstrukcyjnych które wcześniej podawałem.
Jedną lampę można dodać. A nawet więcej (jeszcze jakąś lampę elektronową, np. jako wzmacniacz dźwięku).
Układ i tak będzie niezwykle prosty jak na kompletny odbiornik telewizyjny.

Robiłem też testy z dyskryminatorem fazy do odchylania poziomego. Nie bardzo mogłem zrozumieć jak działa ten układ więc nie wiedziałem jak podobierać elementy i układ działał kiepsko. Uzyskiwałem zaledwie jakieś 0,5V zmian napięcia na wyjściu przy zmianie fazy sygnału w pełnym zakresie 360* (sygnał piłokształtny odchylania dawałem 30Vpp, impulsy synchronizacji 10Vpp).
Znalazłem jednak w końcu opisy działania:
https://books.google.pl/books?id=dRGMkQ ... or&f=false
https://books.google.pl/books?id=U9aH92 ... or&f=false
https://books.google.pl/books?id=AvQAa5 ... or&f=false
W tym przypadku najprościej zastosować układ single ended.
Wartości rezystorów trzeba pozwiększać do kilku MR (żeby za bardzo nie obciążać generatora na "neonówce").
Symulacja pokazuje że po dobraniu wartości tym razem to jako tako działa.
Układ generatora VCO na "neonówce" nie boi się sterowania źródłem napięcia o ogromnej rezystancji, więc zwiększenie wartości rezystorów w dyskryminatorze fazy nie będzie problemem.
Tym sposobem uzyskali byśmy już bardzo dobry układ odchylania poziomego bo oparty na układzie synchronizacji fazy.

Tak więc w tym miejscu pytanie: czy ktoś jeszcze poza Alkiem był by tym zainteresowany?
Jeżeli tak to można popracować nad zmianami o których napisałem.
Nawet jak ktoś nie jest zainteresowany, ale to przeczyta a ma jakieś uwagi albo propozycje co do układu to oczywiście z chęcią wysłucham (wysłuchamy).
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213

Alek
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 590
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: Alek » wt, 7 kwietnia 2015, 02:28

Jak rozumiem, układ przetestowałeś w wersji tranzystorowej. Zwracam jednakże uwagę, że w wersji lampowej trzeba będzie raczej sporo zmienić. Polaryzacja siatek obu lamp nie wydaje się być prawidłowa; układ mieszacza trzeba będzie też zmienić.

Awatar użytkownika
atom1477
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 276
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: atom1477 » wt, 7 kwietnia 2015, 09:36

Polaryzacja siatek względem katod jest ujemna. A to dzięki rezystorom w katodach.
Po prostu na siatkach dałem dzielniki napięcia dodatniego bo tylko takie napięcie miałem (dodatnie). Napięcie to jednak jest niskie. Chodziło tylko o jako taką regulację. Ale pewnie pójdzie to do zmiany skoro i tak pasuje dodać przynajmniej jedno ujemne napięcie zasilania (-3V do układu odchylania).
Mieszacz faktycznie do zmiany. Póki co jest taki dziwny bo tylko działanie takiego dostatecznie zrozumiałem. A docelowo miało to pracować nie tylko jako mieszacz :D
Jeżeli miał by pracować jedynie jako mieszacz, to pewnie zmienię go na taki klasyczny sumacyjny.
No i w ogóle w tym projekcie jeżeli go już doprowadzać do końca to trzeba zmienić jeszcze jedną podstawową rzecz: dodać ARW.
Póki co widzę pomysł na to jedynie w wersji lampowej (gdy się użyje PC900 jako lampy o zmiennym nachyleniu).
Tranzystory z natury są nieliniowe (gm zależy od IC), ale ze względu na małe napięcie zasilania względem wzmacnianego sygnału nie ma miejsca na regulację. Poza tym do regulacji wymagany by był prądowy sygnał sterujący a taki ciężko uzyskać bez obciążania wzmacniacza m.cz. Video.
Przy lampie nie ma tego problemu bo do regulacji wystarczy napięcie ze źródła o dużej rezystancji wewnętrznej.
W każdym razie porobię odpowiednie testy przy najniższej okazji gdy już będę miał lampy PC900.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213

Javoreczek
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 153
Rejestracja: pn, 2 stycznia 2012, 13:26

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: Javoreczek » wt, 7 kwietnia 2015, 22:33

atom1477 pisze:czy ktoś jeszcze poza Alkiem był by tym zainteresowany?
Jeżeli tak to można popracować nad zmianami o których napisałem.
Nawet jak ktoś nie jest zainteresowany, ale to przeczyta a ma jakieś uwagi albo propozycje co do układu to oczywiście z chęcią wysłucham (wysłuchamy).
Ja jestem zainteresowany, choć na razie, dopóki nie wyjdę z podziwu nad prostotą tej konstrukcji, żadnych uwag i propozycji nie mam :lol:

Awatar użytkownika
ECC83
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 613
Rejestracja: ndz, 15 czerwca 2014, 08:56

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: ECC83 » śr, 8 kwietnia 2015, 14:33

Ja również interesuję się tym projektem, choć nic nie dodawałem bo nie miałem żadnych uwag.
Jedyne co mogę napisać to pogratulować uruchomienia tego aparatu i bardzo cieszę się, że ktoś w tym okresie interesuje się jeszcze hobbystycznie budową takiego TV.
Sam mam plany i przymierzam się wybudować własny telewizor. Myślę o większym o wiele kineskopie (może uda się zrekonstruować coś na zwór Wisły ;))

Awatar użytkownika
atom1477
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 276
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: atom1477 » śr, 8 kwietnia 2015, 16:36

Ja się z kolei cieszę że i Wy się tym jeszcze interesujecie (budową analogowego TV). Bo jest tutaj na forum temat: "Zbudował ktoś z Was telewizor?" na kilkanaście stron. A po publikacji Primy II i III nagle cisza. Myślałem więc że pozostałem ostatnim oszołomem w tym temacie :D
Co do kineskopu to oczywiście i tutaj było by fajnie dać większy. Ale to raczej trudne.
Można większą lampę oscyloskopową. Ale będzie wtedy ona również dłuższa. Stosunek średnicy ekranu do długości raczej pozostanie stały. Klasycznego kineskopu o dużym kącie odchylania raczej tutaj nie można wstawić. A wszystko przez to że odchylanie powinno być elektrostatyczne i nie można tego zmienić (źródła przebiegów odchylania są wysokoomowe i nie dadzą rady wysterować cewek odchylania magnetycznego).
Co do zmian elektrycznych to można pomyśleć też nad zmianą mieszacza. Myślałem o takim na heptodzie ale przy kilkuset MHz to się chyba nie sprawdzi.
W każdym razie na mieszaczu chciałem zrobić też wzmacniacz audio (ostatecznie okazało się że odbiór jest dość głośny i bez wzmacniacza, ale na pewno fajnie by było uzyskać odbiór na głośnik). Wzmacniacz z mieszacza miał by szansę działać bo jak sprawdziłem mieszacz był dość niewrażliwy na zmianę jego stałoprądowego punktu pracy (tu akurat mówię o wersji tranzystorowej). Niestety żeby uzyskać wzmocnienie trzeba odtłumić go dla częstotliwości akustycznych. Tak samo jak dla p.cz robi to obwód L12C12. Niestety audio ma szerokie pasmo (co najmniej 300Hz...3kHz) i odłumienie nie może być zrealizowane jednym obwodem rezonansowym. Próbowałem różnych rozwiązań z łączeniem filtrów dolnoprzepustowych i górnoprzepustowych, ale zawsze kończyło się to tak samo, a mianowicie powstawaniem szkodliwych pasożytniczych obwodów LC i wzbudzaniem mieszacza dla ich częstotliwości rezonansowych (kilkaset Hz).
Teraz pomyślałem że zamiast tego (odtłumiana dla szerokiego pasma) można sprytnie by to obejść (odtłumić normalnie dla jednej częstotliwości). Mianowicie nie robić wzmacniacza audio, lecz wzmacniacz podnośnej fonii 6.5MHz. A demodulator FM umieścić dopiero na wyjściu wzmacniacza.
W takim przypadku odtłumienie było by tylko dla jednej częstotliwości 6.5MHz. A więc załatwił by to jeden obwód LC.
Nie wiem jak by to miało działać nie dając niepożądanych produktów mieszania, ale widziałem odbiorniki refleksowe gdzie mieszacz był też wzmacniaczem i nie przeszkadzało mu to w działaniu. Czyli jest jakaś szansa że to może działać.
Zrobienie wzmacniacza audio na wzmacniaczu T1/V1 niestety odpada bo pasmo audio pokrywa się częściowo z pasmem Video. A zrefleksować wzmacniacz można jedynie dla częstotliwości które się dostatecznie różnią od siebie.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213

Vic384
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1235
Rejestracja: śr, 22 lutego 2006, 05:06
Lokalizacja: Toronto

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: Vic384 » czw, 9 kwietnia 2015, 14:19

Czesc
A gdyby tak zastosowac 2 amerykanskie lampy majace po 3 systemy w bance, to TV bylby 2 lampowy czy 6 lampowy?
Pozdrowienia

Awatar użytkownika
atom1477
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 276
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: OTV Prima II i Prima III.

Post autor: atom1477 » czw, 9 kwietnia 2015, 15:09

Kompaktrony?
No dlatego też na każdym kroku wyliczałem że chodzi mi o dwie struktury.
Żeby wyraźnie było widać że chodzi o 2 elementy aktywne.
Ilość baniek nie ma tutaj znaczenia (dla mnie).
W oryginalnej Primie też te dwie struktury były (miały być) w jednej bańce.
Przy 2 kompaktronach powiedział bym więc że to jest na 2 lampach, ale jednak na 6 elementów aktywnych.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213

ODPOWIEDZ