wydzielono z "Bilans mocy transformatora sieciowego"

Na umieszczone tutaj wątki niechaj spadnie zasłona milczenia. Ponieważ formalnie 'nie istnieją' naprawdę nie ma sensu się nimi zajmować.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, Piotr

faktus
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 311
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

wydzielono z "Bilans mocy transformatora sieciowego"

Post autor: faktus » wt, 9 października 2018, 18:33

Witam. Kolego Enro całkowicie się z Tobą nie zgadzam :shock: . Dlaczego to mam zamawiać transformator w jakieś firmie i być na jej łasce, czy zechce wykonać, czy też nie zechce wykonać go tak jak ja potrzebuję i być ponadto zmuszonym do zapłaty często abstrakcyjną kwotę za transformator. Samodzielne wykonanie jest o wiele tańsze, i w wielu wypadkach pewniejsze niż produkt otrzymany z " renomowanej firmy ", która zapewnia że zastosowała super produkt i dlatego udało się zmniejszyć wymiary przy zachowaniu mocy transformatora :lol: . Może zechcesz wyjaśnić o jakie obostrzenia chodzi, bo wykonuję już wiele lat transformatory i zapewniam Ciebie i innych Kolegów, że wystarczy trzymać się zaleceń jakie znajdują się w większości artykułów o obliczaniu i samodzielnym wykonaniu tego podzespołu, aby zapewnić jego poprawne i co najważniejsze bezpieczne działanie. Równie dobrze możemy powiedzieć " zaprojektujmy wzmacniacz i zlećmy jego wykonanie w zakładzie produkcyjnym " bo nie mamy jak wykonać wszystkich pomiarów wymaganych przy tego typie produkcie :!: . Następny temat to przewymiarowanie transformatora, które według Ciebie polega na" niższym poziomie namagnesowania " :!: choć według mnie jest zupełnie inaczej. Mianowicie polega ono na zwiększeniu mocy transformatora wyrażonej w VA w stosunku do mocy jaką pobiera wzmacniacz. Zjawisko to jest spowodowane poprzez współczynnik cos fi, czyli poprzez zjawisko przesunięcia kąta przepływu prądu i napięcia względem siebie jakie występuje na kondensatorze filtra w prostowniku. Owe przewymiarowanie dotyczy jedynie tych uzwojeń, które współpracują poprzez prostownik z kondensatorem. Nie występuje na samej oporności, gdyż prąd jaki przepływa przez opornik jest wprost proporcjonalny do występującego na oporności napięcia. Co do podanego przez Ciebie współczynnika 5% zapewniam, że okaże się za mały jeśli mamy określić prąd uzwojenia, w wielu przypadkach konieczne jest przyjęcie zdecydowanie większego zapasu. Brak odpowiedniej wydajności prądowej uzwojenia będzie skutkować znaczącym spadkiem napięcia na zasilaczu zasilanym z tego uzwojenia :? . Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Enro
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 100
Rejestracja: pt, 15 czerwca 2018, 22:00
Lokalizacja: Galicja&Mazowsze

Re: Bilans mocy transformatora sieciowego

Post autor: Enro » wt, 9 października 2018, 21:13

Kolego faktus.
Nie będę cytował Twoich wypowiedzi bo szkoda "pary"! Nikt Cię nie zmusza abyś zlecał wykonanie transformatora sieciowego komukolwiek, tylko nie narażaj nikogo oprócz siebie, aby po "pogłaskaniu" wykonanego przez Ciebie transformatora sieciowego "zatańczył rockendrola" i już się więcej nie podniósł! Nawiń sobie co chcesz, ale tylko dla siebie i na wyłączną twoją odpowiedzialność. Dla twojej informacji podam że dla siebie transformatory wykonam sam, a właściwie to zlecę Kolegom z Forum bo sam takich możliwości nie mam! Ale tylko dla siebie jako prototyp i nikomu mojego transformatora nie odsprzedam -wprowadziłbym go do obrotu handlowego na terenie UE za co grożą kary do 100 tys. zł. i co dla mnie ważniejsze, -mój wizerunek. Ale można wykonać "usługę" nawinięcia czy przewinięcia na czyjeś zlecenie. Z tym że ten "ktoś" nie będzie mógł już sprzedać dalej twojego rękodzieła jako "transformatora". Nie mając odpowiedniej wiedzy i kwalifikacji nie możesz NIKOMU zaproponować swojego dzieła. Poczytaj Dyrektywę niskonapięciową LDV 35/2014/UE obowiązującą nas od 2006 r. a zaktualizowaną ostatnio w 2014 roku i dyrektywę dotyczącą kompatybilności elektromagnetycznej -nie pamiętam numeru i wszystkie wylistowane w nich normy i normatywy dotyczące obowiązku wykonywania badań produktów, wykonania ich z materiałów posiadających deklaracje zgodności wystawione przez ich producentów i jeżeli wprowadzasz je do obrotu handlowego na terenie obszaru Unii Europejskiej, obowiązku wdrożenia w twojej manufakturze procedury oceny zgodności na znak bezpieczeństwa CE, a jeżeli tego nie wiesz, to zapewniam Cię że nasz kraj jest krajem członkowskim Unii Europejskiej i sprzedając swoje trafo sąsiadowi, też sprzedajesz na terenie UE.
Co do ceny to pleciesz bzdury. Tyko niektóre firmy robiące klientom "wodę z mózgu" sprzedają swoje transformatory "audio" za ceny z kosmosu. Jak chcesz d... podetrzeć szkłem, to wiedz że nie warto oszczędzać na papierze toaletowym bo niby szkło można "potoknąć" i podcierać się wielokrotnie, ale leczenie ran po szkle jest droższe od papieru. Podcieraj ale tylko na własne ryzyko.

Co do twoich technicznych wywodów to widać że nie wiesz co mówisz abo powtarzasz po kimś bez zrozumienia.
Zwiększenie mocy dostarczonej przy braku jej zapotrzebowania po stronie wtórnej to nic innego jak wygenerowanie większych strat w miedzi i żelazie przez jego przemagnesowanie. Od zmniejszenia gabarytów rdzeni są blachy o mniejszej stratności => czytaj węższej pętli histerezy i wyższym "kolanie histerezy", dzisiejszy technologiczny top to blachy nanokrystaliczne i amorficzne coraz częściej stosowane w przemyśle i energetyce ze względu na możliwość zmniejszenia gabarytów traf i ich strat w magnetowodzie właśnie!

Piszesz że ze wzrostem napięcia "moc wzrasta liniowo"! :shock:
No to weź rezystor 10 Om i przyłóż do niego napięcie 10 Volt. Prąd płynący w rezystorze wyniesie 1 amper więc moc wydzielona jest równa 10 Wat.
A teraz podnieś napięcie o 10% czyli do 11 volt. Jaki prąd popłynie przez rezystor? I=U/R => I=11/10=1,1 ampera.
No to teraz wydzielona moc wyniesie: P=UxI => P=11 volt x 1,1 ampera = 12,1 wata.
Czy wzrost mocy o 21% przy wzroście napięcia o 10% to zależność liniowa? :cry:
Na komentowanie twoich pozostałych mądrości o cos fi etc. szkoda mojego czasu!
Nie zaśmiecaj proszę tematu!

gruhaa
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 113
Rejestracja: pt, 3 listopada 2017, 21:20

Re: Bilans mocy transformatora sieciowego

Post autor: gruhaa » wt, 9 października 2018, 22:05

Enro pisze:
wt, 9 października 2018, 21:13
Dla twojej informacji podam że dla siebie transformatory wykonam sam, a właściwie to zlecę Kolegom z Forum bo sam takich możliwości nie mam!
Ja akurat możliwości mam, ale po tym co tu przeczytałem, to cenię sobie bardziej spokój. Powodzenia w szukaniu "jelenia"?

gustaw353
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1693
Rejestracja: czw, 2 czerwca 2011, 19:43
Lokalizacja: Wrocław - Krzyki

Re: Bilans mocy transformatora sieciowego

Post autor: gustaw353 » wt, 9 października 2018, 22:55

Poczytałem, co jak co ale kolega ma rację i jakoś tak smutno mi się zrobiło

UNIA rządzi,
UNIA radzi,
UNIA nigdy Cię nie zdradzi !

Awatar użytkownika
Enro
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 100
Rejestracja: pt, 15 czerwca 2018, 22:00
Lokalizacja: Galicja&Mazowsze

Re: Bilans mocy transformatora sieciowego

Post autor: Enro » wt, 9 października 2018, 22:59

gruhaa pisze:
wt, 9 października 2018, 22:05
Enro pisze:
wt, 9 października 2018, 21:13
Dla twojej informacji podam że dla siebie transformatory wykonam sam, a właściwie to zlecę Kolegom z Forum bo sam takich możliwości nie mam!
Ja akurat możliwości mam, ale po tym co tu przeczytałem, to cenię sobie bardziej spokój. Powodzenia w szukaniu "jelenia"?
Ja Koledze faktusowi na jego niegrzeczność uświadomiłem jaki jest obowiązujący stan prawny! Wskazałem też ścieżkę dla konstrukcji DIY i koleżeńskiej wymiany "usług". Od zeszłego roku przepisy skarbowe też się zmieniły i umożliwiają zarobkowanie w pewnych rozsądnych granicach -droga otwarta. Co do "jeleni" to nielicznych można ich jeszcze spotkać w firmach powstałych po likwidacji ZATRY, jeszcze aktywni zawodowo choć wykruszający się tuż przed emeryturą, wiedzą jak zaprojektować dobre trafo "audio" bo projektowali je dla UNITRY (Kasprzaka, Diory, Magmora itd.), mają bogatą wiedzę o współczesnych materiałach magnetycznych i najnowszych trędach, i za rozsądne pieniądze otrzymasz produkt ze znakiem CE, który jak Ci się znudzi, będziesz mógł odsprzedać w całej Europie i poza nią. DYI to co innego.
Czy wszyscy w waszych wzmacniaczach zapewniliście podstawową i dodatkową ochronę od porażeń prądem elektrycznym?
Czy wiecie jak to zrobić?
Więcej stopni ochrony -obostrzenia stopni ochrony od porażeń obowiązują w gorszych warunkach środowiskowych np. łazienki, sauny i tam też stosuje transformatory sieciowe. Nie wspomnę o warunkach środowiskowych zagrożonych wybuchem np. stacje benzynowe czy kopalnie bo to już wiedza zawodowa, specjalistyczna a tam też stosowane są transformatory sieciowe.
Czy sprzedając swój transformator sieciowy wykonałeś go w drugiej klasie ochronności (takie dwa kwadraciki jeden w drugim) i oznakowałeś? O obowiązkowych badaniach wysokonapięciowych (2,5kV i 4,5kV) nie wspomnę.
O czym ta dyskusja?

Kolego faktus!

Przepraszam za moje niegrzeczne słowa wypowiedziane wcześniej pod Twoim adresem (o szkle i d...). Ale dałeś mi powody zadając wcześniej niegrzecznie pytania i to w formie żądań/zarzutów! Wypadało po prostu zapytać o materiały źródłowe, normy, nawet te PRL-owskie zanim wstąpiliśmy do UE, to bym ci je podał, za te nowe trzeba zapłacić aby je przeczytać. Ale na tak prowokacyjnie postawione pytania mogę jedynie odpowiedzieć: "Nie jestem i nie byłem Twoim nauczycielem, więc wróć się do szkoły Kolego i naucz"!
Część z Was Koledzy, ma niestety tą niemiłą naszą narodową przypadłość "atakowania nowego na oślep" bez względu na to po co tutaj przyszedł. Brzydki to zwyczaj. Cierpliwość i wyrozumiałość też ma swoje granice.


gruhaa
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 113
Rejestracja: pt, 3 listopada 2017, 21:20

Re: Bilans mocy transformatora sieciowego

Post autor: gruhaa » śr, 10 października 2018, 06:37

Enro pisze:
wt, 9 października 2018, 22:59
gruhaa pisze:
wt, 9 października 2018, 22:05
Enro pisze:
wt, 9 października 2018, 21:13
Dla twojej informacji podam że dla siebie transformatory wykonam sam, a właściwie to zlecę Kolegom z Forum bo sam takich możliwości nie mam!
Ja akurat możliwości mam, ale po tym co tu przeczytałem, to cenię sobie bardziej spokój. Powodzenia w szukaniu "jelenia"?
Ja Koledze faktusowi na jego niegrzeczność uświadomiłem jaki jest obowiązujący stan prawny! Wskazałem też ścieżkę dla konstrukcji DIY i koleżeńskiej wymiany "usług". Od zeszłego roku przepisy skarbowe też się zmieniły i umożliwiają zarobkowanie w pewnych rozsądnych granicach -droga otwarta. Co do "jeleni" to nielicznych można ich jeszcze spotkać w firmach powstałych po likwidacji ZATRY, jeszcze aktywni zawodowo choć wykruszający się tuż przed emeryturą, wiedzą jak zaprojektować dobre trafo "audio" bo projektowali je dla UNITRY (Kasprzaka, Diory, Magmora itd.), mają bogatą wiedzę o współczesnych materiałach magnetycznych i najnowszych trędach, i za rozsądne pieniądze otrzymasz produkt ze znakiem CE, który jak Ci się znudzi, będziesz mógł odsprzedać w całej Europie i poza nią. DYI to co innego.
Czy wszyscy w waszych wzmacniaczach zapewniliście podstawową i dodatkową ochronę od porażeń prądem elektrycznym?
Czy wiecie jak to zrobić?
Więcej stopni ochrony -obostrzenia stopni ochrony od porażeń obowiązują w gorszych warunkach środowiskowych np. łazienki, sauny i tam też stosuje transformatory sieciowe. Nie wspomnę o warunkach środowiskowych zagrożonych wybuchem np. stacje benzynowe czy kopalnie bo to już wiedza zawodowa, specjalistyczna a tam też stosowane są transformatory sieciowe.
Czy sprzedając swój transformator sieciowy wykonałeś go w drugiej klasie ochronności (takie dwa kwadraciki jeden w drugim) i oznakowałeś? O obowiązkowych badaniach wysokonapięciowych (2,5kV i 4,5kV) nie wspomnę.
O czym ta dyskusja?
A ja Koledze proponuję sobie uświadomić, że nie wszyscy tutaj obecni a wręcz żaden nie jest debilem.

Gratuluję odebrania dyplomu lub odbycia szkolenia.

Awatar użytkownika
Enro
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 100
Rejestracja: pt, 15 czerwca 2018, 22:00
Lokalizacja: Galicja&Mazowsze

Re: Bilans mocy transformatora sieciowego

Post autor: Enro » śr, 10 października 2018, 10:35

Kolego gruchaa!

Miarkuj z debilami!
Wszystkowiedzących omnibusów nie ma, a człowiek uczy się do końca swojego życia .
Nie jest wiec "debilem" ten co jeszcze nie zdążył się czegoś dowiedzieć, ale ten którego poszerzenie jego wiedzy przeraża!

Zwracam się do Moderatora o oczyszczenie tematu z agresywnych zaczepek trolli, a na Kolegę gruhaa nałożenie regulaminowych kar.

PS
Jestem członkiem Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa w specjalności elekroenergetycznej.
"Dyplomu" więc nie dostałem za żadne "szkolenie", a zostałem wpisany na listę PIIB za to co mam w głowie, a nie w gębie jak ty Kolego gruchaa-o co mnie publicznie pomawiasz!

Zablokowany