Simfonia-A

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3534
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Simfonia-A

Post autor: Tomek Janiszewski » pn, 18 kwietnia 2011, 20:39

Witam pio długiej nieobecności. Przez zimę musiałem robić wyposażenie do jachtu, więc wziąłem urlop od elektroniki, który potrwa pewnie do jesieni. Ale dziś w antykwariacie na warszawskim bazarku "Szembeka" nabyłem tytułowe radio za... 60zł (tak, to nie pomyłka, nie zgubiłem ani jednego zera!). Sprzedawca zademonstrował że gra, a ja i tak zajrzałem za tylną ściankę czy aby tam jakiej chińszczyzny nie upchnęli ;-) Okazało się że to jugosłowiańska, choć typowa raczej dla sprzetu RFT konstrukcja. Lampy: ECC85, ECH81 (niestety beznadziejnie schowana za filtrem p.cz. i transformatorem głośnikowym :( ) EF89, EABC80, EL84, EZ80 i EM80. A więc - zero półprzewodników a raczej złącz p-n bo katody tlenkowe to też półprzewodniki :idea: . Natomiast zaskoczył mnie kompletnie brak anteny ferrytowej - w epoce kanciastych pudeł należało się jej spodziewać, a tu z takim Mazurem do klienta :shock: . Mimo to pierwszę Warszwę na długich odbiera, bowiem wewnętrzny dipol UKF zrobiony z kabla płaskiego pełni zarazem rolę anteny AM-nie wiem czy to oryginał czy grzebanko. Tak czy inaczej, instalować anteny ferrytowej nie zamiarzam: klasyczne obwody wejściowe też są na swój sposób kultowe. Niepokojącym objwem był silny brum - kilka minut po włączeniu, któremu towarzyszył początkowy stuk oraz pewien wrost prądu. Wymieniłem ELkę na nówkę sztukę nie śmiganą i brum ustąpił. Mimo to nie mam sumienia używać radia w tym stanie: napięcie anodowe sięga 300V, a prad anodowy dorównuje katalogowemu przy 250V :cry: . Niechybnie przeciążenie lampy było powodem usterki, więc coś z tym trzeba będzie zrobić. Schematu na stronie nie wymagającej logowania niestety nie znalazłem, więc pewnie skończy się to wstawieniem druciaka przed pierwszym elektrolitem, za co bez względu na Wasze zdanie :P :wink: będą mi wdzięczne obie zainteresowane lampy: ELka i EZetka. A może druciak jednak był, tylko się przepalił więc ktoś go zwarł lub usunął? Bo dławika przed pierwszym elektrolitem chyba tam nie stosowano? Ma ktoś takie radio lub zna link do schematu?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc
Tomek Janiszewski
Załączniki
P1070303.JPG
P1070304.JPG

ed_net
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 908
Rejestracja: czw, 8 stycznia 2009, 21:04

Re: Simfonia-A

Post autor: ed_net » pn, 18 kwietnia 2011, 21:32

Witam !
Co do zbyt dużego napięcia to zadam naiwne pytanie , kiedy ostatni raz mierzyłeś napięcie w sieci?. U mnie jest z reguły 237-240 V. Z obawy o zbyt duże napięcie szczególnie w radiach które mają najwyższe napięcie na pierwotnym 220V ( mam taką AGĘ i Stolicę ) dałem na stałe na pierwotnym opornik około 135 om. Całość opornika drutowego jest 270 om 12 W z regulacją przy pomocy przesuwnej obejmy co przy wykorzystaniu obejmy w połowie daje te 135 om i 24 W. Stosunkowo niedawno kupiłem chyba na Allegro kilka sztuk takich oporników i doskonale redukują w zastosowanych przypadkach napięcie do około 220 V.
Pozdrawiam ed_net

geguś

Re: Simfonia-A

Post autor: geguś » pn, 18 kwietnia 2011, 21:38

A jeżeli już był jakiś druciak, to raczej za pierwszym elektrolitem, a przed drugim, o wartości 1-1,3-1,5kΩ . Ale raczej to domena radyjek z prostownikiem selenowym. Zbyt wysokie napięcie w sieci jest najczęstrzym powodem tak wysokiego napięcia na elektrolitach.

Piotrek J.
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 964
Rejestracja: pt, 12 grudnia 2008, 09:34

Re: Simfonia-A

Post autor: Piotrek J. » pn, 18 kwietnia 2011, 21:49


Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3534
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Simfonia-A

Post autor: Tomek Janiszewski » pn, 18 kwietnia 2011, 21:59

Tak, to jest właśnie to. Dzięki :) Teraz pozostaje mi dokładnie sprawdzić napięcia: tak anodowe jak i żarzenia i w zależności od sytuacji wybrać miejsce włączenia druciaka.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski


Piotrek J.
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 964
Rejestracja: pt, 12 grudnia 2008, 09:34

Re: Simfonia-A

Post autor: Piotrek J. » pn, 18 kwietnia 2011, 22:23

Wiedziałem, że gdzieś się już spotkałem z tymi jugosłowiańskimi schematami, także z ciekawości poszukałem dalej.
http://ham2.cc.fer.hr/9a3li/Monitoring/ ... rsExYu.pdf Tutaj jest w bardzo dobrej jakości od 10 strony.

Pozdrawiam!

staszeks
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 1881
Rejestracja: sob, 18 września 2004, 19:38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Simfonia-A

Post autor: staszeks » wt, 19 kwietnia 2011, 13:08

Piotrek J. pisze:http://www.radiomuseum-croatia.com/root ... onija.html

Nie będzie to coś podobnego?
Próba pospacerowania po tej stronie u mnie skutkuje ostrzeżeniem o koniu trojańskim.
sam sobie w życiu
jakoś nie radzę
więc biuro porad
dla innych prowadzę
/Sztaudynger/

Piotrek J.
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 964
Rejestracja: pt, 12 grudnia 2008, 09:34

Re: Simfonia-A

Post autor: Piotrek J. » wt, 19 kwietnia 2011, 13:40

Fakt, mnie też wyskoczyło ostrzeżenie, ale dopiero, jak wróciłem na główną stronę...

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3534
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Simfonia-A

Post autor: Tomek Janiszewski » wt, 26 kwietnia 2011, 20:44

No i w końcu stało się z radiem to co w moich rękach stać się musiało. :shock: Okrojony do zaledwie 100MHz zakres UKF przyprawiał mnie o tak silny niedosyt, że postanowiłem je zgrzebać. Wymontowałem chassis z obudowy (skaranie, co za #^*()^$ wymmyślił aby skala wraz z prowadnicami wskazówek była związana ze skrzynką zamiast z chassis, nawet siermiężny Pionier ma wszystko na swoim miejcu! :evil: ) i odjałem polistyrenową(!) płytkę montażową głowicy. Stwierdziwszy że karkasy wykonane są z lichego "laminatu" fenolowo - papierowego potraktowałem je zrazu trzymanym w palcach wiertłem 5,5mm aby umożliwić montaż rdzeni o większej średnicy. Ale miałem tylko pręt mosiężny fi 6mm, a próba rozwiercenia karkasu (wraz ze znajdującą się wciąż na nim cewką, której nie wylutowywałem nawet z płytki) skończyła się jego uwierceniem w miejscu gdzie karkas był wetknięry w otwory w płytce (tam był wyraźnie cieńszy niż na części uzwojeniowej. Nie przejąłem się tym zbytnio, wydłubałem resztki karkasu z cewki, rozwierciłem otwory w płytce do średnicy takiej jakie miały od wewnątrz oba uzwojenia (7mm w przypadku cewki w.cz, 8mm w przypadku cewki heterodyny) po czym sporządziłem nowe karkasy, laminując je na powleczonym parafiną wiertle o średnicy 6,3mm z papieru (do drukarek) przesyconego Epidianem 5 + Z1 na ciepło. Po stwardnieniu kleju wcisnąłem karkasy w pozostające wciąż na swoim miejscu uzwojenia oraz otwory w płytce montażowej. Wiertłem fi 1mm rozwierciłem odcinki mosiężnego pręta fi 6mm (ok. 19mm długości) na głębokość kilku mm. Dotychczasowe rdzenie mosiężne odlutowałem i przylutowałem nowe. Po zmontowaniu całości (najtrudniejsze okazało się oczywiście wstawienie chassis do skrzynki)pozostało tylko dostrojenie trymerów w głowicy (ciekawostka: są to znane nam doskonale, swojskie koncentryczne trymery powietrzne ze "świdrem", stosowane u nas powszechnie ale oczywiście tylko na zakresach AM. Czułość po takiej operacji jest nadal dobra, a po zastosowaniu nowych rdzeni przestrajających z dużym naddatkiem (ok. 96-110 MHz) pokryłem zakres CCIR. Można zatem stoczyć obecne rdzenie do mniejszej średnicy (i wstawić stosowne papierowe wklejki w karkasach aby luzy skasować) ale czy i kiedy mi się będzie chciało? Conajwyzej można żałować że nie poprzestałem zrazu na rozwierceniu karkasów do 5,5mm (co jeszcze nie poskutkowało ich zniszczeniem) i nie spróbowałem pogrubić istniejących rdzeni metodą elektrolityczną (przydałby się na coś ten siarczan miedzi pozyskiwany z trawienia płytek). Gdyby wówczas udałoby się pokryć zakres - zachowałbym absolutnie wszystko, a nie tylko elementy elektroniczne, - co do jednego, z nienaruszonymi uzwojeniam włącznie! - jak jest obecnie. Co ciekawsze, tak przebudowana głowica nie "płynie" w przeciwieństwie do przebudowywanych dotąd przeze mnie krajowy głowic DEA. Postanowiłem więc zrezygnować z planowanego zalewania uzwojeń variometru Epidianem, poprzestanę na pokryciu drutu znacznie mniej wytrzymałym klejem polistyrenowym.

Dziękuję za uwagę.
Załączniki
P1070305.JPG
Elementy zdemontowanej głowicy UKF: osłona ekranująca, płytka montażowa z kompletem elementów, w tym z pozbawionymi karkasów oryginalnymi uzwojeniami, i dwa rdzenie przestrajające: z lewej nowy, z prawej oryginalny.
P1070307.JPG
Płytka już na swoim miejscu, sprawdzona i zestrojona, osłona ponownie zdjęta w celu polakierowania uzwojeń. Czy można poznać że cokolwiek było grzebane?

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3534
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Simfonia-A

Post autor: Tomek Janiszewski » śr, 19 grudnia 2012, 16:19

Piotrek J. pisze:http://ham2.cc.fer.hr/9a3li/Monitoring/ ... rsExYu.pdf Tutaj jest w bardzo dobrej jakości od 10 strony.
Strona od jakiegoś czasu nie działa, na szczęście znalazłem gdzie indziej:
http://ado-medulin.com.hr/galerija/thum ... hp?album=4
Teraz już nie przepadnie.
Simfonija_A-shema.jpg
Dopiero dziś zauważyłem jaką plamę dalem. :oops: Irytowała mnie niska (w porowniu z takim np. Kankanem) czułość na wszystkich zakresach, wraz z UKF, więc pomierzyłem napięcia na lampach. Stwierdziłem bardzo mały prąd anodowy (2mA) oraz o wiele za wysokie napięcie (204V) na nożce nr1 heptody mieszacza AM/wzmaczniacza p.cz. FM. Podejrzewając jej zużycie wyciągnąłem ją zza filtru p.cz i transformatora głośnikowego... i dopiero wówczas zauważyłem że lampa ma zapapraną na srebrno bańkę i nosi oznaczenie ECH84 :shock:
P1000663.jpg
Dwie lampy produkcji TESLA: zapaprana ECH84 i czysta ECH81. Jak wynika z moich dotychczasowych obserwacji - w przypadku tej firmy jest to pewne kryterium ich rozróżniania.
Teraz już nie dojdę skąd się tam wzięła: byłem ślepy i nie patrzylem co wstawiam, czy też poprzedni użytkownik wstawił to co akurat miał, byle tylko w ogóle grało. Oczywiście, zaraz wstawiłem właściwą lampę, choć niełatwo było trafić na ślepo w ukrytą za filtrem p.cz. oraz transformatorem glośnikowym podstawkę: musialem pomóc sobie lusterkiem. ECH84 zaś wstawiłem na probe do telewizora. Wygląda na to ze ta przygoda jej nie zaszkodziła, mimo nieco innego rozmieszczenia elektrod (na nóżce nr1 gdzie wystąpiło tak duże napięcie była siatka 3 zamiast siatek 2-4 jak w ECH81): synchronizacja działa bez zarzutu.
Zapewne grzebanie w radiu na tym się nie skończy, mimo że obecnie czułość jest bardzo dobra, jak na radia ze standartowym ukladem stopni. Poza zakończonym pełnym sukcesem rozciągnięciu zakresu UKF na cały nowy CCIR juz wcześniej odpiąłem minusową koncówkę kondensatora katodowego C53a od masy i połączyłem ją z wyjściem glośnikowym, aby choć symboliczne USZ mieć (napięcie wyjsciowe przy pełnej dopuszczalnej mocy głośnika jest nie większe niż napięcie wymagane so wysterowania pentody końcowej bez USZ). Niestety klawiszowy nastawnik barwy tonu wstawiony między triodę EABC80 i pentodę EL84 nie pozwala zastosować typowego dla odbiorników z lampą EABC80 sprzężenia na "zimną" końcowkę potencjometru. I trzeba będzie wreszcie doprowadzić do porządku napięcia w układzie. Rezystor drutowy 51 omów właczony na chama szeregowo z uzwojeniem pierwotnym transformatora sieciowego (widoczny na fotce poniżej, na płytce przełącznika napięć z prawej strony)
P1000665.jpg
Lampa ECH81 ledwo wyziera zza filtru p.cz. i transformatora głośnikowego. Lampa ECC85 jest jeszcze bardziej schowana za transformatorem i napędem variometru.
sprawia że napięcie żarzenia jest nieco za niskie, na poziomie 6V. Za to napięcia na anodach lampy prostowniczej EZ80 wynoszą aż 2 X 260V, zamiast 2 X 230V, jak to jest na schemacie. Stosownie do powyższego napięcie wyprostowane na pierwszym elektrolicie filtru (mimo obecności rezystora!) przekracza 280V, a na zakresach AM, gdy nieczynna jest lampa ECC85 sięga niemal 300V. Niechybnie przyjdzie mi przenieść rezystor szeregowy tak jak zamierzałem na wstępie, między katodę EZ80 a pierszy elektrolit. Filtr o wejściu dławikowym byłby tu raczej przesadą, tym bardziej że dobrze funkcjonuje kompensacja tętnień w transformatorze głośnikowym. Miejsce na rezystor znajdzie się w chassis, zresztą i tak panuje tam na mój gust burdel jeszcze gorszy niż w samodzielnie zbudowanej Syrence.
A tak przyjemnie jest zajrzeć do wnętrza niektórych Pionierow...
Załączniki
P1000667.jpg
Ostatnio zmieniony czw, 20 grudnia 2012, 09:30 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jado
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1618
Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
Lokalizacja: Warszawa/Bródno
Kontakt:

Re: Simfonia-A

Post autor: Jado » śr, 19 grudnia 2012, 17:06

Bardzo ciekawy opis - lubię takie czytać :-)

Mogę przy okazji podpytać trochę o technologię wykonywania karkasów do cewek?
Pozdrawiam

Jado.

"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"

_idu

Re: Simfonia-A

Post autor: _idu » śr, 19 grudnia 2012, 17:33

Tomek Janiszewski pisze: Okazało się że to jugosłowiańska, choć typowa raczej dla sprzetu RFT konstrukcja. Lampy: ECC85, ECH81 (niestety beznadziejnie schowana za filtrem p.cz. i transformatorem głośnikowym :( ) EF89, EABC80, EL84, EZ80 i EM80.
Co ma do typowego valvesetu novalowego z latach 50-tych firma RFT? My ze swoim zacofaniem i wiernym trzymaniem się loctali - novale wprowadziliśmy wtedy gdy na zachodzie wdrożono druga generację valvesetu novalowego bez EABC80 ale z lampami EBF89 czy poźniej EAF801 i ECLką. Zresztą podany zestaw i tak jest już nowszym bowiem jest EF89 zamiast przestarzałej EF85.

_idu

Re: Simfonia-A

Post autor: _idu » śr, 19 grudnia 2012, 17:40

Tomek Janiszewski pisze: i dopiero wówczas zauważyłem że lampa ma zapapraną na srebrno bańkę i nosi oznaczenie ECH84 :shock:
Teraz już nie dojdę skąd się tam wzięła:
Wsadzona w miejsce ECH81 podczas naprawy. ECH81 jakoś szybko zniknęła z zapasów lampowych leżaków półkowych na początku lat 9-tych, bowiem jeszcze resztki lamp sprzedawanych w danych sklepach przejętych od ZURT'u "walały" się radzieckie 6I1P z napisem zamiast ECH81.
Jak jakoś działała ECH81 w starych TV w miejsce ECH84 to "pomysłowy naprawiacz" wpadł na pomysł że w drugą stronę tez można.
Żeby było ciekawiej - pierwsza połowa lat 80--tych - Figaro z oczkiem DM70 i w miejsce ECL82 wsadzona była PCL82 - grało ale trzeba było długo czekać aż się PCLka nieco rozgrzeje.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3534
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Simfonia-A

Post autor: Tomek Janiszewski » śr, 19 grudnia 2012, 20:20

Jado pisze:Bardzo ciekawy opis - lubię takie czytać :-)
Dzięki za uznanie, choć pisząc to liczyłem się z batami za grzebanie w radiu. :oops:
Mogę przy okazji podpytać trochę o technologię wykonywania karkasów do cewek?
Pasek papieru (akurat takiego do drukarek, aczkolwiek nie twierdzę że taki jest najodopwiedniejszy) przesyciłem Epidianem 5 + Z-1, pomagając sobie suszarką do włosów, a następnie zwinąłem rurkę na wiertle o srednicy minimalnie większej od średnicy rdzeni, powleczonym na gorąco cienka warstwą parafiny (aby się nie przykleiło). Gdy klej przestanie się już lepić ale zachowuje jeszcze elastyczność - zdejmuję przejściowo rurkę z wiertła (po całkowitym stwardnieniu może okazać się to dużo trudniejszym) i zakladam ponownie aby się nie zdeformowało.

Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3534
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Simfonia-A

Post autor: Tomek Janiszewski » śr, 19 grudnia 2012, 20:27

STUDI pisze:Co ma do typowego valvesetu novalowego z latach 50-tych firma RFT?.
Tyle ma że odbiorniki z takim zestawem lamp spotykane u nas pochodziły częstokroć z enerdupka.
Zresztą podany zestaw i tak jest już nowszym bowiem jest EF89 zamiast przestarzałej EF85
Nie tyle przestarzałej co opracowanej dla odbiorników telewizyjnych (regulacyjna wersja EF80 dla wzmaczniaczy p.cz. wizji). Stąd gorsze parametry EF85 w radiach: większa pojemność zwrotna niż w EF89 niwecząca pozytywną rolę większego nachylenia. Radio Rochlitz-Paganini firmy RFT jakie miała moja babcia bylo wyposażone nie tylko w EF85, ale jeszcze i ECC81 zamiast ECC85. Oraz AZ11 zamiast EZ80, i analogicznie w EM11 (zresztą bezdyskusyjnie najladniejsze ze wszystkich oczek) zamiast EM80.
Ostatnio zmieniony czw, 20 grudnia 2012, 09:37 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ